Bardzo podoba mnie się jedna dziewczyna. Na początku było gorące uczucie z jej strony. Wtedy też miała chłopaka. Pozostaliśmy na stopie przyjacielskiej. Od tego momentu dużo jej pomagam, doradzam w sprawach sercowych, w nauce. Dużo ze sobą przebywamy, rozmawiamy. Tylko, że... często jak u niej jestem, zaczynamy się całować, długo, namiętnie... Wczoraj po raz pierwszy sama zechciała bym jej rozpiął stanik, co oczywiście uczyniłem. Wiadomo, co dalej. Mimo to, po wszystkim, powiedziała, że mnie nie kocha. Kurcze - inaczej się zachowuje (pieszczoty, całowanie się, poprosiła bym ustawił sobie jej zdjęcie w komórce na tapecie, dała swój drobiazg, spojrzenia, przytulanie się) a inaczej mówi. Jakiś czas temu mówiła, że mnie kocha ale bała się, że mnie straci. Wczoraj rzuciła chłopaka. Co robić? Jestem kompletnie rozdarty. Jestem jej przyjacielem, a chyba prawdziwy, długi związek powinien opierać się na przyjaźni?
Ale o co Ci właściwie chodzi ? ... bo napisałeś jedynie .. co zrobić .. ?
co zrobić ? .. pokazać że masz jaja.. nie dać się omotać i korzystać z panny ..
ale z tego co widzę to ona rozdaje karty .. pozwoliła rozpiąć stanik .. hmm .. bo pewnie nie mogła się doczekać kiedy Ty to w końcu zrobisz..
na dupie nie przyjażni! kurwa człowiku po cholere piszesz tu cokolwiek, jeśli nie przeczytałeś żadnej lekcji Gracjana, ani zadnego artykułu?
jetses przyjacielem z kutasem i tyle.... ile Ty masz lat ''mowi ze mnie nie kocha'' ''mowi ze mnie kocha i ze sie boi mnie stracic'' ja pierdole....;|
weż sie w garść, przestań o tym myśleć tyle, przczytaj artykuły i lekcje i podobne tematy na forum....postaw sprawe jasno... a najlepiej to znajdż se inna
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
ehhhh i jaki tu problem
napisz na karteczce za i przeciw będzie więcej za leć na związek oczywiście jak tego chcesz
macie bzika na punkcie miłości ja nie uznaje tego "uczucia" dla mnie to tylko ograniczanie samego siebie zastosuj się do rady kolegi wyżej i gites
Nie nauczysz się czytać nie poznawszy przedtem alfabetu
Dzięki za szybką odpowiedź
koledzy słusznie pisza... bawi sie Toba... łapie dwie sroki za ogon.... jest z Toba i sie bzyka a nie Kocha... kocha innego i z tym sie musisz pogodzic... albo i nie!! nie umie sie okreslic.... to gra w cos! moze robi w chuja i Ciebie i swojego (nie wiem jak go nazwac) byłego faceta... Tobie mowi ze z nim nie jest a jemu ze z Toba wszystko skonczone... Tyle ze Ty ja posuwasz a jemu zostały wspomnienia... mozesz sie liczyc równiez z tym ze po jakims czasie wróci do niego bo moze tylko chce go sprawdzic czy mu zalezy albo czy ona byłego faktycznie kocha i czy za nim zeteskni.... takie pojebane babskie gry w których czasem faceci sa marionetkami dlatego nie mozemy sobie pozwolic na zabawe soba bo taka laska jest wstanie Cie wykonczyc psychicznie stary.... uwierz bo wiem co mówie bo podobne układy przeszedłem a w efekcie tym pierdolłem i poszedłem w chuj i jestem zdrowszym człowiekiem... musisz wybadac kiedy sie ewentualnie wycofac albo stanowczo powiedziec STOP kurwa!! tak byc nie moze i cos z tym trzeba zrobic a jak nie to ŻEGNAM (mocne słowo dla kobiety które wiecej potrafi zdziałac powiedziane spokojnie i stanowczo niz krzyki i jakies machanie rekami)
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
Źle Ci jeszcze? Ja tam bym brał jak Ci daje i nie wnikał w to uczuciowo hehe.Po co Ci odpowiedź na to pytanie czy kocha? Jak się chce z Tobą piepszyć to widocznie ją pociągasz. I dobrze, Ty masz dążyć do zbliżenia a ona do związku.
Ty masz dążyć do zbliżenia a ona do związku.
Puki co jest odwrotnie.
Zgadza się - jest odwrotnie. Chociaż odnoszę wrażenie, że ona do mnie coś czuje, tylko mi wały wkręca, gra w te swoje gierki bo ma w tym jakiś cel. Wszyscy mi mówią, że ona we mnie jak w obrazek się patrzy, że myślą, że jesteśmy razem. Sytuacja wygląda tak, że ona rzuciła swojego. Sam znam kolesia. Wczoraj sex i inne czułości. A właśnie 1h temu mówi mi nagle na gg, że nie chce mnie znać bo niby nie jestem z nią szczery.. Push&Pull no nie? Ja powiedziałem tylko "ok, rozumiem, ale nie będę Tobie udowadniał niczego. Miłej nocy." Poczekam. zobaczymy co będzie dalej xD
Dobrze zrobiłeś... sfrajerzyłbyś gdybyś napisał "dlaczego tak uważasz .. wyjaśnijmy itp... " najciekawsze jest to .. ze dodała "nie chce cie znac"
.. możliwe, że ktoś jej jakichś bzdur nagadał .. ale to nie zmienia faktu że najlepszym co możesz teraz zrobić jest .. nie robić nic.
Może zmięknie.. ale licz się też z tym że się już nie odezwie .. nie wyczekuj ruchów z jej strony .. i nie zagaduj pierwszy po tygodniu albo dwóch..
Dla rozluźnienia.. rozglądaj się i działaj z innymi..
pozdr.
mozna by tu przytoczyc przysłowie.... : gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta...
tak juz to bywa... ja tez byłem marionetka tylko ze tak to ułozyłem sobie wszystko ze myslała ze to ona rozdaje kart i ma asy lecz nie wiedziała ze ja licze karty...
i wtopiła!! 3m sie.... i tylko nie ramy 
byłego zostawiła z Toba sie bawiła a kogos innego miała na oku...
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
Odnośnie tekstu - nie chcę Cie znać - już mi to kilka razy mówiłą w przeszłości, tylko, że ja błagałem wtedy jak piesek żeby mi wybaczyla. Teraz mam o wiele trudniej, wiem, ale kiedyś trzeba było zacząć. Zresztą już mi robiła podobne testy z p&p, a także inne w stylu nagłe fochy itd. A co do innych na boku, to nie ma - wiem dobrze bo sam z nią spędzam dużo czasu i dobrze się znamy. Po sexie jeszcze mnie przeprosiła i zapytała, czy nie uważam jej za puszczalską. Kiedy to robiliśmy - jeszcze miała chłopaka. To było przed południem. Gdzieś o 18 napisała mi, że zerwała z nim. Czy to może być dla mnie jakiś sygnał?
Zluzuj trochę. czekasz aż Ci powie że Cie kocha czy co ? rób swoje i się nie zastawiaj. A już najlepiej jakbyś znalazł sobie na boku jakąś inną, jak poczuje że Cie traci to sama będzie jeszcze za Tobą latać . Ona Cie cały czas sprawdza.
Miej jaja!
i Powodzenia
Dzięki
Ale muszę przyznać, że kusi jak cholera żeby do niej zagadać, ale za Chiny tego nie zrobię! Nie dam się! xD Ale mam jeszcze pytanie - jeżeli już zagada (w przeszłości zagadywała jakby nigdy nic, jakby nic się nie stało) to mam żądać od niej przeprosin i szacunku do mnie czy stosować chłodnika?
jak zagada to dobrze, tylko po co chłodnik czy przeprosiny ?!
za dużo czytacie o tych chłodnikach itp. większość z tych rzeczy to się sprawdza w realu jak 5/10.
Z tym szacunkiem to dobry pomysł, powiedz jasno o co Ci chodzi i co Ci się nie podoba, żeby nie skończyło się ciszą zejdź na bardziej lekki i zabawny temat
No i zagadała - dobrze myślałem xD Jakby nigdy nic. Pochwaliła mi się, że zaliczyła kolokwium
Oczywiście jej pogratulowałem. Potem to już była gadka szmatka o pierdołach. Tylko powiedziała, że już się pogodziła ze swoim chłopakiem i do siebie wrócili. Zatem jeżeli, dajmy na to znowu będę z nią sam na sam (a ona ma chłopaka) i będziemy się całować itd to jakie wyjście byłoby rozsądniejsze - dać się jej pocałować/samemu pocałować czy jej to wybić z głowy skoro jest zajęta a ja nie będę robił za przytulankę czy zaspokajacz fizycznych potrzeb? Ja osobiście, gdybym miał wybierać, wybrałbym tą drugą opcję. Co radzicie?
w pysk jej daj na ocucenie i powiedz zeby wypierdalała do swojego fagasa!! mówiłem Ci ze gra z Toba i ze moze byc tak ze wróci do byłego... i sie nie pomyliłem!! zagrała za Twoimi plecami wiec ja bym ja rozwalcował.albo odłozył tam gdzie jej miejscie czyli w supermarkecie na dziale przecenai niech uzna to jako wyróznienie w jej zyciu bo nie osiagnie wiekszego zaszczytu!! a Ty sie promuj jak tylko mozesz!!
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
"Pochwaliła mi się, że zaliczyła kolokwium
Oczywiście jej pogratulowałem"
eeeeeeeeeee
Pogratulować to nic złego xD OK. niech zobaczy co straciła! Będę wobec niej się zachowywał jak wobec innych koleżanek. Bez żadnego specjalnego traktowania.
A ja zrobiłbym inaczej: jakby do mnie przyszła i zaczęła się do mnie kleić to przycisnąłbym ją do łóżka, sciągnął jej zębami stanik, przelizał suty i dalej sprawił, żeby nie wiedziała co się z nią dzieje. Po wszystkim wstałbym, zajarał fajkę i wziął się za układanie puzzli. Niech pozna xxxxxx jako wykwintnego jebakę o oryginalnej osobowości. Wtedy zrozumie, że na codzien jest z frajerem.
Myślę że musisz ja olać i tyle.
5 lat! ja pierdole, szmat czasu. Weż z explorera przejdź na mozille,opere czy cokolwiek
Stary uciekaj od takich lasek jak najdalej, bo widzę, że psychicznie nie wytrzymasz. To nie jest laska do poważniejszych planów. Miałem do czynienia z podobną a nawet gorszą, tylko, że ja wiedziałem dobrze, co to za lafirynda. Słodkie słówka, że jej się podobam, wysyłała serduszka w smsach, a w międzyczasie się woziła z innym typem (który w końcu ją rzucił). Przed nim też się woziła z innym, a mi tak słodziła, pewnie dlatego, że jedyny za nią nie latałem. Jeszcze chciała, żebym ją pocieszał po tym pierwszym hehe.
"doradzam w sprawach sercowych" Nigdy tego nie rób jeśli Cie kobieta interesuje...
"Po sexie jeszcze mnie przeprosiła i zapytała, czy nie uważam jej za puszczalską. Kiedy to robiliśmy - jeszcze miała chłopaka"
I co jej powiedziałeś??