Do zalozenia tego tematu natchnely mnie dwa komentarze naszych uzytkownikow-mianowicie FrozenKai'a i Stanleya, umieszczone pod jednym z blogow.
I zrodzila mi sie mysl, ze to wcale nie musi byc glupi pomysl. Rok sie w sumie nie tak dawno zaczal, cale 10 miesiecy przed nami, troche juz sie wydarzylo, jeszcze wiele przed nami, a zabawnych sytuacji na pewno nie bedzie brakowac. Zabawnych sytuacji=wtop przy podrywie w tym przypadku. Wiadomo, ze jakis kosz, nie moze wplywac na nasze gorsze samopoczucie, a potem bedziemy sie z tego smiac.
Tak wiec temat o naszych najwiekszych wtopach biezacego roku!
P.S. Mam nadzieje ze nie zniknie gdzies przytloczony o tematy zwiazane z opisami gg, etc.
Pozdrawiam i zycze milej zabawy.


Temat nie cieszy sie powodzeniem. To dobrze Panowie.

W takim razie wszystko konczy sie sukcesem.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Dajmy użytkownikom i sobie kilka tygodni, a na pewno pojawią się ciekawe i zabawne wpisy.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Wtop nie było, a to już połowa Lutego... Do końca roku myślę, że będzie to pokaźna lista:) choć tego nie życzę nikomu.
spokojnie będzie tego troszkę
Nie nauczysz się czytać nie poznawszy przedtem alfabetu
Może wtopa roku to nie bedzie.
Sytuacja z wczoraj. Pędzę rowerem po chodniku omijam uważnie wszystkich żeby nikogo nie pozabijac.. i jest, ona, idzie powoli po drugiej stronie uliicy a że ulica szeroka to za dużo nie widziałemk ale wydawało się że fajne mięso z dlaeka. Popadłem w niedługą rozkminę wymyślając opener zawracam rowerem i jadę w kierunkui skrzyżowania i mam czerwone. Ona juz zielone idzie, ja jeszcze czekam mam zielone i zbliżając smię do niej zauważałem że jest starsza niż wyglądała a że szła tyłem przejechałem powoli koło niej patrze na twarz i w sumie to niezbyt atrakcyja była a ja trochę jak idiota wyglądałem patrząc się z bliska na nią ale była duzo starsz i nie zagadałem.
Druga sytuacja jakies 3 m-ce temu. Jechałem samochodem i z tyłu i z boku szła fajna laska nie chciałem się za bardzo oglądać żeby wypadku nie zrobić ale jak jechałem zobaczyłem że t warzy to spoko jest. Zaparkowałem szybko gdzie kolwiek idę i znów podchodze z tyłu, biegnąc do niej nie zdążyłem po drodze nic wymyśleć to pozostał mi direct, ja podocdzę i ak zobaczyłem ja z bliska to wiedziałem że nic z tego nie będzie ale juz nie było czau na zastanowienie i zaczynam rozmowe standartowym openerem bezposrednim ona zaskoczona , nie chciała rozmwawiać, nie była suką lecz zaskoczon, była dużo starsza (koło 30) może myslał że jak jej powiedziałem że mi się podoba to już od razu chcę się z nią ożenić, później patrze obrączka na palcu, dobra myslę ale lipa, ale pewnie jeszcze nie jedna wtopa będzie.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
O jeszcye sytuacja z zeszłeego tygodnia. Jade samochodem z tatą staję na skrzyżowaniu , patrzę fajna dupeczka siedzi na przzstanku, ja uśmiech, ona uśmiech, tata mówi jedź jak ruszam delikatnie i tata też sie zagapił a ja jeszcze się patrze i naglę słysze stój, od razu zahamowałem jednak lampa stłuczona w samochodzie i maska wgnieciona do blacharki. Teraz się uśmiecham to pisząc ale wtedy to mi do śmiechu nie było.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Mogłeś chociaż wziąć numer i kazać zrekompensować stłuczoną lampę;)
Salub nie chcę zaśmiecać wątku, ale skoro jest wątek największe wtopy roku to może utwórz wątek nawiększe podrywy roku

Chyba społeczność PUA nie powinna tylko uczyć się na błędach ale i podnosić swoje "kwalifikacje"
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Ta, tylko ,że każdy ma inne standardy więc będziesz miał tu to samo co w osobnych tematach na forum czy na blogach. Każdy będzie opisywał swoją historię jak mu to zajebiscie wyszło. " Coś co dla Ciebie jest sufitem dla mnie jest podłogą". Idąc tym tokiem rozumowania moim zdaniem nie ma sensu zakładac czegoś takiego bo się dodatkowy burdel zrobi ale jak chcecie ;)
Odnośnie wtop można dokładnie takie same argumenty przytoczyć.
Nie zmienia to faktu, że ktoś może coś takiego oceniać np. moderatorzy, admin.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
To ja Wam opowiem moją wtopę...

Miałem wypić tylko 3 piwa, wypiłem więcej... wyszczałem się na kwiatki sąsiadki o 1 w nocy, a ona na balkonie siedziała na fotelu i paliła papierosa przyglądając się mojemu fiutowi. Na drugi dzień jak ją spotkałem ze śmiechu nie mogliśmy się powstrzymać i usłyszałem magiczne słowa- " oj Conor... może wpadniesz do mnie na herbatkę, porozmawiamy o naturalnych nawozach do mojego ogródka"
Tego to się od niej nie spodziewałem, na herbatce byłem i opowiadaliśmy sobie o różnych młodzieńczych wybrykach, co jak co, ale nie pomyślałbym wcześniej, że ta nawet sympatyczna 35 jest tak wyluzowana
Conor, ale ta sąsiadka na herbacie była na Ciebie wkurzona. Jeżeli nie i mieszka sama to przegapiłeś chętną laskę. To byłby zajebisty podryw
Na penisa w kwiatach 
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Właśnie rozpoczął się Lipiec, a tu wtop nie widać. Czyżby podrywacze z naszej strony aż tak dobrze sobie radzili?

Ostatnio rozmawiając oddzielnie z trzema laskami myliły mi się ich historię i spotkania z nimi.
Nie wiedziałem co która opowiadała i z jedną gadałem o tym, jak się bawiła na koncercie, mimo, że na żadnym nie była.
Innej powiedziałem, że nie pójdziemy do tej kawiarni, bo byliśmy w niej trzy dni temu i dziś pójdziemy gdzie indziej... ale z nią nawet nie widziałem się wtedy i w żadnej kawiarni nie byliśmy...
W takiej sytuacji to nie czekaj tylko działaj.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Nie żaden telefon czy też GG, po prostu działaj!
Kończy się rok 2010 więc temat wypada odświeżyć
Jako jeden z modów dam przykład i zacznę:P
Zimą tego roku jakoś w styczniu upatrzyłem sobie pewną ekspedientkę u której kupowałem prezenty gwiazdkowe.
A więc pewnego dnia wchodzę i zaczynam wypytywać o rózne rzeczy które sprzedaje stopniowo przechodząc do luźnej rozmowy. W końcu następuje między nami dialog:
- Fajnie mi sie z panią rozmawia i chętnie powtórzyłbym to przy kawie na bardziej prywatnym gruncie.
- Niestety mąż i dziecko czekają w domu....
byłem na to przygotowany...
- nie widzę obrączki..
- a bo zdjęłam...
na to też byłem przygotowany...
- śladu po obrączce też nie widzę....
- a... bo mamy za duże i nie nosimy...
Ponieważ dziewcze się uparło nie naciskałem dalej ale byłem przekonany że kłamała. Jednak jak się później okazało istotnie ma męża i dziecko gdyż parę m-cy później byli klientami w mojej księgarni
Chociaż oboje sie poznalismy i ona na pewno mnie pamiętała solidarnie uznaliśmy że widzimy sie po raz pierwszy:)
Doświadczenie ciekawe bo na mężatkę wcześnej nie udało mi się trafic...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
a jak to zona gena byla? cwaniaczku?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
o kurwa 15 min beczałem ze śmiechu i się turlałem po podłodze
Hoon miałem identyczną sytuację 2 lata temu... pukałem pannę na szybkiego w spodniach i tak się podnieciłem że puściłem cichacza... jebało jak skurwysyn i pannie odechciało się sexu chyba z tydzień
jej mina bezcenna
i tekst: zjebałeś się!!!! padłem ze śmiechu 
a wtopa 2010r. w wakacje bzykałem pannę w gumce i taką miałem ochotę się spuścić jej na cycki a że byłem w gumie i jak dochodziłem to chciałem szybko gumkę ściągnąć i tak ją jakoś rozciągnąłem na 50cm i wystrzeliła i jakoś tak nachyliła się i dziwnym zbiegiem okoliczności oberwała gumką w oko
... nie doszedłem ze śmiechu
panna opanować nie mogła swoich emocji(wściekłości) co tym bardziej potęgowało mój śmiech 
a nie odnosząc się do sexu to miałem akcje w autobusie... hot biczes siedziała przede mną a ja stałem i w pewnym momencie chciałem jej powiedzieć parę słów i gdy się nachyliłem autobus zahamował i wbiłem się jej w cycki nosem
mina laski i pasażerów bezcenna a ja jak nigdy nic mówie coś w stylu znowu jakiś pajac jeździć nie umie
zbita na maxa 
pamiętaj że to jest tylko moje zdanie jak się wypowiadam... wyciągaj wnioski, a jak nie to wydrukuj moją opinię i idź sobie dupsko podetrzeć ;]
Zuchwały uwodziciel, bałamut, pożeracz serc, kobieciarz, flirciarz,
We wtorek wieczorem, chcąc zasnąć z pewną dziewczyną, niech to będzie Agnieszka. Przyszedłem do jej pokoju. Obok spała jej koleżanka.
Widzę, że może coś będzie, ponieważ jak przyszedłem to Agnes zaraz skoczyła do łazienki, a jak już się położyła obok mnie to czułem wyraźny zapach pasty do zębów.
Mimo, że byłem zmęczony, chciałem coś zadziałać. Wczesniej zjadłem duuuzo jedzenia, śledzi mnostwo, jakies inne szmery bajery. Zaczęło mi świdrować i przelewać się w brzuchu. A że była noc, to wszystko było slychac. To byly takie perfidne dzwieki. TO mowie jej, ze zaraz wracam i skoczyłem do swego pokoju..
A tam popis i koncert w kibli dalem.
Wracam. i znowu to samo. Minela godzinka , a ja nic nie bylem w stanie zrobic, bo ciagle mnie meczylo.
Poszedlem drugi raz.
Wracam.
Znowu to samo.
Ide trzeci raz do swego pokoju i mysle, pierdole to, juz nie wroce.
I zasnałem u siebie, rano znow dając konkretne brzmienie w kiblu. Masakra.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Gen i gg .. Kto by pomyślał.. Tym bardziej ze jeszcze nie dawno podobno sie posługiwać tym nie umiałeś i nie raczyles.. Mądre słowa, mądre. Każdemu błędy i pomyłki sie zdarzają.. Tak to już bywa..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Gen!!!!!! TY I GG!!!!! ??????
NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
zaraz se w łeb strzelem
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
ha ha! na pewno. tylko jak w młodym ciele jestes! łobuzie pijesz czy na sucho siedzisz?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
ojj wtop bylo, az za duzo..
ale tylko ten co nic nie robi, bledow nie popelnia...
ja miałem wtopę ;p i to taką zajebistą
że do dziś sikam ze śmiechu hahahhhhahahaa
idę po mieście widzę set no to podbijam , po gadce szmatce 3 minutowej jej pies lizał się po jajkach to ja do niej "Wgl fajny pies" one taki zlew ja tam taki burak na twarzy ;p ni z tad ni z owąd wyskoczyłem z takim tekstem bushahshashaha
Ja kiedyś miałem taką wtopę... byłem z dziewczyną na ognisku, troszeczkę sobie podpiliśmy ale minimalnie, poszliśmy sobie na spacer i tak nastrojowo było, wiadomo buziaki i nagle powiedziałem zamiast jej imię, to mojej byłej
trochę lipnie było... ale już nie jesteśmy razem więc nie będzie mi tego na starość wypominała 
z mojej strony najwieksza wtopa to to ze miałem duzo epizodów podrywowych:D a koncze rok jako singiel
i to jest wtopa na maxa, ale cóż nowy lepszy rok moze przyniesie cos dobrego
wbijam wczoraj w tłum tancze sobie po chwili wyciagam ręce i lapię laske do tanca a na mnie rzuciło się stado dzikich bakłażanów:D masakraaaaaaaaaaa z 5 ich było
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
za najwieksza wtope 2010 uwazam styl w jakim podszedłem do pewnej laski na party w wakacje nad morzem. Tzn pełen defensywy, czlowieka strudzonego zyciem i przepełnionego strachem. Dlatego jak powiedziala "nie" to sie specjalnie nie zdziwilem. Tak przy okazji ten wypad jakos niespecjalnie mi sie udal jesli chodzi o podryw.
Wtopa z przełomu 10/11 ciągle atakuje ST o tym że był chłopak ją skrzywdził i teraz nie może nikomu zaufać i chce być sama. Żałuje, że nie podjąłem wyzwania, bo doświadczenie byłoby ciekawe, ale z drugiej strony za dużo nerwów.