Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziwne i intrygujące

6 posts / 0 new
Ostatni
Psycholeus
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-11
Punkty pomocy: 0
Dziwne i intrygujące


Witam,

Chciałbym prosić Was o wypowiedzenie się na temat pewnej cząstki
historii mego życia, która Wam poniżej przedstawię.

  Wszystko zaczęło się
od zerwania z dziewczyna jakieś półtora roku temu. Załamany i bez chęci do życia
natknąłem się przypadkiem na pewien artykuł w Internecie o sztuce uwodzenia.
Poszukując odpowiedzi, co robiłem źle, czemu wyszło tak jak wyszło wchłaniałem
błyskawicznie opisaną tam wiedzę. Z czasem przekopywałem się do większej ilości
artykułów, czytałem różne książki czysto naukowo psychologiczne, żeby zaspokoić
swój „głód” wiedzy na temat mechanizmów kierujących człowiekiem. Po roku
intensywnej nauki i zdobycia głębokiej wiedzy postanowiłem wykorzystać to, co
umiem… Stworzywszy nową osobę posiadającą cechy, których wcześniej nie posiadałem
takie jak: pewność siebie, tajemniczość, specyficzne poczucie humoru, ciekawe
prowadzenie konwersacji z kobietą itp. Wyruszyłem na „polowanie”;P

Nie będę Wam wciskał kitu, że od razu byłem niewiadomo, kim
w podrywaniu, bo tak nie było. Wiele razy się potykałem i doszedłem do wniosku,
że jest dość duża rozbieżność między moją nabytą wiedzą (teorią) w porównaniu z
praktyką, (która była na dość niskim poziomie), Dlatego też zacząłem następnie przełamywać
swoje bariery i uczyć się na błędach. Nie było łatwo, ale z czasem zaczęło iść
z górki. Problem jedynie polegał już tylko na tym, że strasznie wybrzydzałem i
nie potrafiłem wejść na level wyżej z dziewczyną niż tylko wodzić ją za nos.

 

Do czasu, kiedy nie poznałem pewnej fascynującej dziewczyny
w moim byłym LO gdzie przeprowadzałem w jej klasie eksperyment psychologiczny
(studiuje Psychologie Społeczną) Nie zastanawiając się zbyt długo wziąłem od
niej numer telefonu twierdząc, ze wyśle jej później wyniki z danego badania Wink
Po tygodniu trzymania jej w niepewności napisałem do niej dość ciekawego smsa i
2 dni później sierdziliśmy już razem w knajpie sącząc herbatkę Wink

Wybadawszy, jaki to typ kobiety opracowałem i zastosowałem
konkretne techniki. Na przykład wiedząc, że lubi bad bojów stosowałem: negi,
push and pull oraz wstrzykiwałem jej duże dawki emocji zabierając ją w miejsca,
w których nigdy nie była i robiąc rzeczy, których nigdy nie robiła. Wychodząc z
założenia, że kobieta jest wielkim hormonem żywiącym się emocjami ;P

 

Przechodząc wreszcie do meritum sprawy. W pewnym momencie
przestała mi odpisywać na smsy, nie chciała się spotkać strzelając tekstami, ze
nie ma czasu. Na koniec dostałem smsa, że jestem zajebistym kolesiem, ale ona
wciąż kocha swojego byłego i nie chce się mną bawić. Odpisałem jej spoko i
kontakt się urwał. Później zacząłem się zastanawiać, ze może to był jeden z
testów i napisałem jej jakby nigdy nic po 2 tygodniach, co słychać, ale cisza
do tej pory…

 

Wiec mam pytanie do Was koledzy, w czym mogłem zwalić, a
może po prostu trafiłem na jakąś dziwną dziewczynę nie wiedzącą czego chce.
Zaznaczę tylko jeszcze, bo może to być istotne, ze na spotkaniach widać było,
ze jest napalona, ale ja gasiłem Ją za każdym razem mówiąc jej ze nie jestem
taki łatwy. A co, do miziania to pocałowałem się z nią na naszym ostatnim
spotkaniu…

 

 

 

    

 

   

Moon
Portret użytkownika Moon
Nieobecny

Dołączył: 2010-01-26
Punkty pomocy: 14

jak dla mnie zrobiła sobie z ciebie plaster na ranę

anonycoder
Portret użytkownika anonycoder
Nieobecny
Wiek: 22

Dołączył: 2010-01-25
Punkty pomocy: 11

Nic nie poradzisz, według mnie zrobiłeś wszystko jak należy, ale uczucia do byłego w niej nie zniszczysz tym bardziej jak jest świeża, bo nie piszesz ile nie jest ze swoim. Wiedz tylko że nie należy gasić za każdym razem laski jak jest napalona, pomyśli jaki to jest niedostępny ale w końcu się to jej znudzi.

Fajnie się czyta

Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1

Alf Cannabi
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-12-12
Punkty pomocy: 14

A co, do miziania to pocałowałem się z nią na naszym ostatnim
spotkaniu…

Nie wynika z twojego postu - ile w ogóle było tych spotkań? Może najnormalniej w świecie ona miała ochotę na jęki i pot, na cielesne konkrety a Ty traciłeś czas na niepotrzebną gre i "mizianie". Jedną takie coś nakręci, a inna z miejsca poczuje zniechęcenie.

Jeśli było tylko jedno, dwa spotkania to cóż... tysiące różnych sytuacji które sporwadzają sie do tego, że nie udało Ci się jej rozkochać. Różnie bywa - nie każdą frelkę można wyrwać, jedni to nazwą brakiem magii inni brakiem chemii.

Co do twojego kierunku studiów, widać to w twoim temacie - za dużą wagę przykładasz do technik i strategii zamiast iść na żywioł mając gdzieś, jaki to "typ kobiety".

J
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Niebo

Dołączył: 2010-02-11
Punkty pomocy: 0

Zgadzam się z przedmówcą
Po pierwsze mogłeś za długo czekać, nie wiem dlaczego, lubiła bad boyów, trzeba było złapać ją z szyję, przyciągnąć do siebie i pocałować tak jak jeszcze nigdy tego nie robiła... nie będę pisał co by było potem bo to nie ma sensu
A co do schematów, technik i strategii owszem przydają się ale pamiętaj, że nie wszystko da się zaplanować na przyszłość nie myśl co będziesz robił na randce, bo jak coś nie pójdzie po Twojej myśli możesz się zaplątać w tym wszystkim.
Pozdrawiam
J

Nie nauczysz się czytać nie poznawszy przedtem alfabetu

Psycholeus
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-11
Punkty pomocy: 0

Dzięki za komentarze. Myślę, że macie sporo racji po prostu za długo zwlekałem zamiast od razu ją "przeborowac" ;P
Wnioski wyciągnąłem i działam dalej Wink
Pozdrawiam