Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z odczuwaniem emocji

7 posts / 0 new
Ostatni
Raiz
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-02-09
Punkty pomocy: 0
Problem z odczuwaniem emocji

Cześć wszystkim ominę grę wstępną i przejdę do rzeczy.
Od pewnego czasu mam właśnie ten problem. Zaczęło się to od kiedy miałem 16 lat. Zakochanie się, sfrajerzenie,odrzucenie blablabla.
Zainteresowałem się tematem PUA od mniej więcej 2 miesięcy. Nie miałem problemu żeby pozbyć się excusów i nabraniem pewności siebie. Potrafiłem zainteresować sobą kobietę jednak w dalszym rozwoju znajomości czegoś brakowało, właśnie emocji. Dlatego je traciłem. Nie potrafię się zafascynować, a każdy wie że te uczucia są niezbędne. Chciałbym to zmienić jednak nie wiem gdzie może leżeć przyczyna tego problemu. Czuje się nie jak człowiek tylko jak maszyna. Miałem ochotę o tym komuś powiedzieć (napisać). Miał kiedyś ktoś podobny problem?

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Rozumiem co mozesz czuc. O maly wlos i wpadlbym kiedys w takie cos jak Ty.

Wedlug mnie tu nie trzeba szukac zlotej porady. Po prostu duzo sie naczytales artow, wprowadziles je w zycie, panny na to leca i czujesz sie zdobywca.

A jak to przebiega? Wszystko analizujesz, zwracasz uwage na kazdy szczegol, na glupie slowo w esie od panny i w glowie zaraz Tworzysz kilka ewentualnuch odpowiedzi... Zatraciles spontan na rzecz jakichs schematow i rzadko dajesz sie poniesc emocjom... Nie myle sie?

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Raiz
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-02-09
Punkty pomocy: 0

Myślę że trafiłeś w prawie sedno. Może to też strach przed otworzeniem się żeby nie doznać znowu tej jazdy emocjonalnej jak 2 lata temu? Nie wiem. Logika zabija spontaniczność. Chyba czas zacząć nabrać większego dystansu do tego wszystkiego.

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Na to potrzeba zajebistego impulsu. W moim przypadku to byla rozmowa z pewna osoba,ktora niezle mnie rozgryzla.

Latwo sie zatracic, porzucic emocje, uczucia jakies sentymenty... Ale do niczego nas to nie doprowadzi i nie bedziemy czerpac wyjatkowych przyjemnosci. Przemysl to sobie.

Pozdrawiam

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Alf Cannabi
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-12-12
Punkty pomocy: 14

Salub dobrze to rozkminił. Od siebie dodam, że może być też inna opcja - nie potrafisz sie zakochać, nawet gdybyś chciał, a sponatniczne gorące emocje od kobiety potrafią w tobie wywołać konsternacje. To na pozór dobre, ale w pewnym etapie stwarza problemy.

/ Ostatnio czytałem, że jakis amerykański psycholog "opracował" metodę - wg. niego, każdy może samemu tak pokierować swoim umysłem, by zakochać się w osobie którą do tego wybrał, niezależnie czy czuje do niej np. pociąg emocjonalny i seksualny. Nawet ożenił się z kobietą, którą wybrał do eksperymentu. Heh, tak czy siak, wszyscy wolą inaczej Smile

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Dobrze jest utrzymywać emocje na wodzy, ale czasem trzeba dać im się ponieść.

Raiz
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-02-09
Punkty pomocy: 0

Cześć chłopaki, wracam do tematu.
Ostatnio umówiłem się z dziewczyną. Poznaliśmy się w dziwny sposób, ale jakoś popchnąłem to dalej Wink Spotkaliśmy się, po kilkudziesięciu minutach był pocałunek. Jednak czegoś brakowało w naszym spotkaniu. Spontaniczności, szaleństwa i pozytywnych emocji. Po zakończeniu spotkania prawie wcale o niej nie myślałem, była poprostu jak koleżanka. Teraz nie chce się ze mną spotkać (w sumie jej się nie dziwię). Chyba będe takim skurwielem aż do śmierci aff.