Nie będę szedł na skróty i prosił Was o gotowca dlatego sam postanowiłem przygotować w miarę prosty schemacik na tzw. wstępną bajerkę. Chodzi oczywiście mnie o Waszą ocenę mojego pomysłu i będę wdzięczny za ewentualne poprawki jeśli coś z góry w moim planie wygląda chujowo. Wiem, że liczy się spontan i kreatywność, ale chcę mieć jakiś swój własny nie zapożyczony wjazd (nie tylko otwieracz) na wypadek gdy przed podejściem poczuję, że moja kreatywność poszła się jebać. W środowisku jestem postrzegany jako osoba kreatywna, bystra, inteligentna (to nie jest autoreklama), ale często zdarzają się u mnie sytuacje, że moje IQ spada do poziomu głowonoga. Sami pewnie nie raz tak mieliście, że w relacjach z dziewczynami (głównie startowych) nasza sprawność i potencjał nagle lecą mocno w dół. Oczywiście nie bedę się uczył tego tekstu na pamięć, bo wyjdzie sztucznie. Poza tym nie wszystko co tu napisałem musi iść w tej kolejności i jedno po drugim. W końcu rozmowa może potoczyć się w innym kierunku. Jednak na wypadek pojawienia się u mnie zonka podczas pierwszych minut rozmowy chciałbym mieć jakąś dobrą 'rutynę' w kieszeni. Głównie do zastosowania na dyskach itp. No to zaczynamy:
I. Cześć. Chcę (ew. Chciałbym) się Ciebie zapytać (o opinię). Po czym poznajesz, że mężczyzna jest pewny siebie? Kobiety podobno potrafią w ciągu kilku sekund to sprawdzić.*
* oczywiście wypowiadam to powoli spokojnie, ale w formie jednej wypowiedzi. Przypuszczam, że jeśli zrobię pauzę przed pytaniem "Po czym poznajesz..." to dam jej czas na ew. odmowę. W końcu pierwsze zdanie nie jest zbyt oryginalne, ale być musi, żeby jakoś miękko wejść w pytanie i pozyskać jej uwagę. Wiem, że prawdopodobieństwo odmowy tutaj jest znikome, ale najlepiej być przygotowanym na trudny target i potem być mile zaskoczonym jej zafascynowaniem niż odwrotnie.
Jej ew. odpowiedzi:
1. bla bla bla
2. ST 'Ty na pewno nie jesteś pewny siebie'
(już o to pytałem w odpowiednim dziale, ale liczę na inne propozycje, żeby wybrać najlepszą odbitkę)
3. Jakiś typowy ST o chłopaku itp. - tu już sobie myślę poradzę
II. Co sądzisz o facetach, którzy podrywają dziewczyny na parkiecie łapiąc je od tyłu? Oni są pewni siebie czy raczej żałośni? Czemu?*
* oczywiście między tymi pytaniami są jej odpowiedzi
III. "Wydajesz mi się spontaniczną osobą. Mam rację?"
jeśli odpowie, że tak "Fajnie. A co ostatnio zrobiłaś spontanicznego?"
jeśli odpowie, że nie "Cóż. Pozory czasem mylą"
Pewnie zapyta o moją spontaniczność
mój ostatni spontan - taniec z kumpelą w autobusie. Jechaliśmy na dyskotekę, kumpela puściła mp3 i tak jakoś nas nakręciło potańczyć. Ludzi nie było dużo, ale zawsze zwała. No i wrażenia niezłe. Efekt zakręcenia do szescianu;) Po pierwsze byliśmy nakręceni %%, nasz taniec dość dynamiczny był i do tego jeszcze autobus pociskał. (na marginesie autentyk, ale wolę się Was upewnić czy to dobry przykład spontanu z mojej strony? W końcu mój spontan z drzewem wywołał dziwne odczucia na tutejszym forum)
IV. test zaufania do eskalacji dotyku (jeśli ktoś nie zna to przytoczę)
(III i IV traktuję jako rutyny na wypadek zonka)
V. Powiedz mi jakie cechy u mężczyzn wywołują w Tobie zaintrygowanie, pożądanie? Wyobraź sobie, że rozmawiasz z nieznajomym mężczyzną, patrzysz się na niego, słuchasz go i sprawia to, że czujesz się bardzo komfortowo, rozmowa wywołuje w Tobie podniecenie. Zdarzyło Ci się to kiedyś?*
Tu trochę kotwic NLS chcę rzucić. Moim zdanie ta jest jedną z najlepszych:)

W środowisku jestem postrzegany jako osoba kreatywna, bystra, inteligentna (to nie jest autoreklama), ale często zdarzają się u mnie sytuacje, że moje IQ spada do poziomu głowonoga.
Hah, no więc jak dla mnie w tym jednym zdaniu miałes przebłysk introspekcji, i streściłeś cały swój post.
Nie będę oceniał twoich schematów, niech pokusi się o to ktoś inny. Kiedyś studiowałem psychologie, i z tego powodu ewidentnie nie trawie NLP, NLS czy innych pseudo-naukowych dziwadeł, więc tam gdzie inni widzą zajebiście wyrafinowane techniki ja dostrzegam tylko przekombinowane zaczepki.
Jak sam zauważyłeś miałeś spontaniczną sytuacje w autobusie, i to było spoko. I o to tu chodzi, żadna panna nie uzna Cię za spontanicznego, zwariowanego mężczyzne jeśli zamiast robić odważne rzeczy zaczniesz je męczyć jakimiś psycho testami. Przemo myślę, że być może masz problem - uwierzyłeś w to, że dla nich "inteligencja" to cecha tożsama z atrakcyjnością. Tak nie jest, i nigdy nie było.
Nigdy nie uważałem, że inteligencja jest tożsama z atrakcyjnością u kobiet. Ba. Kiedyś nawet myślałem, żeby inteligencję należy ograniczać do minimum i schować ją sobie w dupę podrywając puste laski. Atrakcyjność raczej utoższamiam z pewnością siebie, poczuciem humoru, zdecydowaniem i nie byciem 'needy'.
Kiedyś już wspominałem, że mam odmienne zdanie niż większość na temat bycia sobą. U niektórych 'bycie sobą' jest nudne, nie atrakcyjne dla kobiet. Mówiąc takim osobom "Bądź sobą" krzywdzimy ich. W kontekście szukania tzw. drugiej połówki ma to jednak sens, ale w celu podupczenia i wyszumienia się zupełnie nie.
Zapomniałeś o czymś
Musisz się uśmiechać 
lepiej żałować tego czego się spróbowało niż później całe życie sobie w twarz pluć że się nie spróbowało