Witam!
Zacznijmy od tego że wszystkie lekcje przeczytałem.
A teraz do rzeczy.
Jest dziewczyna którą poznałem na przystanku, chodzi do tej samej szkoły co ja. Porozmawialiśmy sobie uśmiechała się i było przyjemnie.
Gdy się widzimy w szkole patrzy mi głęboko w oczy 2-3 sec po czym uśmiecha się i odwraca wzrok.
Chciałbym do niej jakoś zagadać w szkole tylko że jeśli do niej podejdę to wg. lekcji podrywania pokażę jej że to ja przychodzę do niej a nie ona do mnie. I właśnie tego nie rozumiem... to jest paradoks. Jak mam podejść do dziewczyny i na końcu być może jeszcze poprosić od niej nr tel jeśli to ja jestem facetem który nie jest pieskiem i nie lata za dziewczyną.
Zauważyłem też że inne dziewczyny często jak stoją w grupce spoglądają na mnie kątem oka i coś sobie szepczą i to nie jest nic złego. Gdybym zagadał do takiej jednej z nich to co ta pierwsza mogła by sobie pomyśleć.
P.S.
Ćwiczę też na siłowni często koledzy z klasy pytają mi się czy ćwiczę.
Odpowiadam wtedy że "tak od czasu do czasu" to jest raczej kłamstwem bo się trochę do tego przykładam.. Ale nie chcę wyjść na jakiegoś pozera i cwaniaczka
A jeśli by mnie dziewczyna o to zapytała co mam odpowiedzieć?
Lol żeby wyrwać laskę to musisz do niej podejść
. Z tym pieskiem to chodzi o to żebyś jej tam od razu nie słodził komplementami. No a jak w razie byście się już parę razy spotkali i pisali esy. To żeby ona też czasami wykazała inicjatywę i pierwsza napisała, albo zadzwoniła. Żebyś tam jej zaraz nie kupował nie wiadomo ile prezentów, bo się w końcu jej znudzisz. Potem w razie jakbyście się posprzeczali czy coś, to żebyś jej tam nie błagał na kolanach itd. Przydatny jest też chłodnik. Musisz być facetem nie potakiwać na wszystko, i nie robić dla niej wszystkiego. Zależy ci na niej ale nie możesz jej tego za bardzo pokazać. Taka jest kolej rzeczy to facet ma podejść do laski a nie odwrotnie :P
lepiej żałować tego czego się spróbowało niż później całe życie sobie w twarz pluć że się nie spróbowało
Stary, nie zrozum mnie źle, ale niestety jesteś w natłoku informacji - przeczytaj to co Ci napisze, i przenalizuj.
Dostaes informacje, których do końca nie rozumiesz, przeczytałes tekst i nie skojarzyłeś pewnych faktów.
Po pierwsze, zacznijmy od końca - od siłowni, bo to temat w tym przypadku najprostrzy - czy jeśli byś mnie zapyta czy ćwicze, bo mam co pokazać, jak zdejme koszulę, i ja bym Ci odpowiedział, ze ćwiczę i że mam w domu racka, ławkę i 120 kg obciążenia, to jestem cwaniak? To jest hobby, to jest pasja. Ja nie ćwicze, by mieć więcej pary, po to by komus napykac przed dyskoteką. Odpowiedaj naturalnie na zadawane Tobie pytania. Przecież to nic złego, a jak ktoś inny ćwiczy, to zawsze to masz komapana w swoim fachu i wiesz, że z kims na ten temat możesz podzielić się wiedzą/poglądami, co może sprzyjać po prostu budowaniu więzi tomarzyskich.
Co do tych grupek dziewcyn - po prostu dziewuszynki tak mają, ze lubia sie droczyc i oceniac Twoja rekację, myslisz że nie wiedzą co robią? Pamietaj, jak Cie jakaś laska obserwuje i Ty złapiesz jej wzrok, nie opuszczaj go pierwszy, naturalnie się lekko uśmiechnij, i poczekaj na jej w 99,(9) przypadków pozytywną odpowiedź. Jesli Ci się podoba, zagadaj do niej nie od razu, tylko jak mas zmozliwość na jakiejś przerwie, gdzie będziesz miał czas zrobić jakiś raport, troszkę więcej czasu do swobodnej pagaduchy.
Co do tej dziewczyny i podchodzenia - owszem, Ty masz podejść, nie po to by ją poderwac, tylko miło spędzić czas. To czy ona z Toba wieczorem gdzieś pójdzie ma być Twoim CHĘ lub NIE CHCĘ. To Ty decydujesz czy do niej ew. zadzwonisz, dajesz jej do zrozumienia "ej dziewczyno, wydajesz się warta poznania, może i czegoś głębszego, ale wiedz, że ja za Tobą kotku biegał nie będe, bo mam opróćz Ciebie mozliwość wyrwania wielu innych lasek, także nie kozacz"
Mniej więcej
Heh może inaczej coś kojarzymy.
Dziwne że gdyby ktoś Cię zapytał co do ćwiczenia Ty byś odpowiadał jaki to sprzęt masz... Ja bym natychmiast taką osobę olał. Gdy kogoś pytam czy ma brata nie chcę wiedzieć w którym roku się urodził i jakiego koloru ma oczy.
Grupki dziewczyn:
Mam podejść i rozmawiać z wszystkimi na raz?
Co do tej siłowni, to ja tu mówie ogólnikowo o rozmowie, bo się ludzie o takie rzeczy pytają, gdzie ćwiczysz, skąd masz plany, najakiejs diecie ciekawej jesteś, z czyich rad korzystasz? Nie mówię, ze tutaj od razu mówić o wszystkim, tylko mówię tutaj o całej rozmowie. To jest wszystko naturalne.
Co do grupek dziewczyn - nie radze podchodzić do całej grupy, bo jak nie jesteś doświadcozny migiem zjebią Twoją pewnosc siebie, zrobią z Ciebie co będą chciały. Grupki sobie zostaw na potem, jeśli się jakaś uśmiecha to też się uśmiechaj, nie uciekaj wzrokiem, tylko go łąp. Nie bój się kobiet, nie gryza, co najwyżej ciągną.
Hmm lekcje Gracjana + Twoje porady wiele pomogły zrozumieć
Czas je tylko wprowadzić w życie.
Co do działu podrywu wydaje mi się że brakuje tam 8 lekcji o tym by być zabawnym bo to chyba jest klucz który pasuje najlepiej na początku znajomości do tego skomplikowanego zamka jakim jest dziewczyna.
P.S
Jedna mnie kiedyś pogryzła i to dosłownie
Jak cie pogryzła to chyba tylko podczas seksu
Ja miałem ślady na szyi 
lepiej żałować tego czego się spróbowało niż później całe życie sobie w twarz pluć że się nie spróbowało