Witam
Wyobraźcie sobie zajebista blondynkę, która ma powodzenie w śród Facetów bawi się nimi co chwile jakiś się koło niej kreci a ona robi z siebie zimną sukę na randki umawia się od dziecka także doswiadczenie ma jak mało kto i wie co i jak jesli chodzi o relacje damsko męskie. Wiem takie są najgorsze i najtrudniejsze do zdobycia gdyż oprócz tego ze mają w czym wybierać to jeszce zachowują się jak zimne suki. Mam własnie z taka do czynienia blondynka 20 lat z wielką suko tarczą. Problem polega na tym ze często gadam z nią o seksie a ona nie ma nic przeciwko tym tematom lecz zawsze na końcu kwituje że ona jest cały czas dziewicom i nie wie jak to można myśleć wiecznie o seksie i że nigdy takiemu facetowi się nie da. Na kilometr śmierdzi to na jakiś test z jej strony wiec postanowiłem trochę popytać się tu i tam i dowiedziałem się od 3 chłopów co z nią byli że jest jakas pojebana i żadnemu nie dała jeszce takze sprawa jest bardzo podejrzana. Teraz pojawia sie pytanie czy ci goscie byli frajerami czy ona rzeczywiscie jest taka suka i robi sobie z facetów jaja????
Mądra dziewczyna. Widzi swoje atuty i wie co mogą jej dać. Wie, że podoba się facetom, że wystarczy kiwnąć, a się pojawią. Zdaje sobie sprawę, że ma ładną twarz, fajne piersi i niezły tyłek, ale też zdaje sobie sprawę, że faceci chcą od niej tylko jednego - wydymać ją i pochwalić się tym przed kumplami.
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
Hah, a może ona jest wierzącą katoliczką. Mówię serio, kto wie? Kiedyś czytałem artykuł - relacje jakiejś amerykańskiej socjolożki, która przebadała nastolatków, wyszło jej, że u nich nie ma aż takiego "wyzwolenia" jak obraz lansowany w mediach masowych. Tyle, że aby uniknąć utraty cnoty przed ślubem część nastolatek wybiera... oral i anal
Jak idzie o twój problem, wątpie czy jest tu jakaś jedna uniwersalna rada. Ja wychodzę z założenia, że jeśli w ciągu 3 spotkań dziewczyna jest zimną kłodą i nie ma żadnej fizycznej iskry, napięcia, czułości, itd. to następne spotkania nie mają sensu.
Więc jeśli chodzisz z nią na randki, gadacie o seksie, i kompletnie nic z tego nie wynika, to hmm... Może to najzwyklejszy test, z jej strony, może też ktoś ją kiedyś skrzywidził i teraz stała sie chorobliwie ostrożna. Chyba najrozsądniej będzie rozgrywać to sobie na boku, a skupić się na innym celu.
Jest też taka technika podrywu, że zgrywasz niezainteresowanego seksem, tak aby ona się tym zaintrygowała i sama zaczęła coś inicjować. Ale w opisanej przez ciebie sytuacji to raczej nie do zrealizowania.
Jak będzie chciała od Ciebie to też jej nie daj
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Oni mogli byc frajerami ale panna na pewno zna swoja wartosc. I rowniez to popieram. Zawsze to jakies wieksze wyzwanie. Skoro myslisz tylko o jej dupie a na pewno to widac i wasze tematy sie na seks kieruja , nie dziw sie ze panna wrzuca Cie do jednego koszyka z pozostalymi.
Pokaz sie z innej strony i tak jak pisal Alf, dzialaj w taki sposob jakby seks nie byl dla Ciebie wazny. Moze z czasem ja wyczaisz. I nie gadaj z jej bylymi o tym, jak dla mnie to jest chore heh. Znam kilka dziewczyn ktore zajebiscie cenie i ktore nie dadza tak szybko gosciowi. I od nich wiem, ze sie po prostu szanuje i musza poczuc chec na seks, zeby potem niczego nie zalowac.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
do autora postu:
tak jak mówi Alf nie wiadomo jak jest u tej "dziewicy" na tle religijnym,bo niektóre kobiety są trudne przez to,że im do łba najebali,że to grzech i bla bla bla...z doświadzczenia wiem,że szkoda na to czasu-no chyba,że masz czas i chęci...
Odnośnie Twoich otwartych rozmów dotyczących sexu,nie uważam,że to coś złego,lecz bedziesz wyłacznie pokazywał swoje zainteresowanie na tle czysto seksualnym to wiele nie ugrasz,bo bedziesz kolejnym typem,który chce się dobrać jej wyłącznie do majtek.
Musisz zbudować w waszych relacjach zaufanie,bo może tak być,że sie po prostu,że jeśli ''da Ci''to Ty będziesz ją miał za łatwo i że rozpowiesz o tym innym...
żyję tym co czuję,z życia biorę to co mi smakuje
a ja bym Ci najnormalniej na świecie poradził jej wprost powiedzieć że jest Twoją przyjaciółką traktujesz ją jak siostrę i tematu seksu trochę Cie krępują, do tego zacząć wyrywać inne laski na jej oczach i trochę ją zlewać
a tym bardziej głowy tak sobie nią nie zakrzątać bo czasu szkoda na księżniczki...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw