Witam,
ostatnio miałem mały problem z takim czymś, że dziewczyna do której zarywałem zaczęła mi opowiadać (miała to być pewnie przechwałka, że do niej zarywają) jak to inni mężczyźni do niej zagadują. Z tego co opowiadała to są straszne cipki co pytają czy czasem ci czegoś nie kupić, mogę cię przytulić? i cała reszta takich.
Jak mógłbym ic zjechać w taki sposób, żeby oni w jej oczach stracili a ja miałbym zyskać? Bo coś tak myślałem, że jak jej wprost powiem, że są po prostu frajerami to ona pomyśli, że boję się "konkurencji" i każdego takim czymś zjeżdżam.
Jak jej to ładnie przedstawić?
Oni i tak są już przegrani.
Śmiej się i miej to w dupi.
(jak to Gracjan ładnie ujął)
W życiu mężczyzny liczą się tylko trzy rzeczy:
Matka, pasja i wypłata.
Panie mariola
przede wszystkim miej to w dupie. Jakiekolwiek próby komentowania tego w ten sposób, by oni stracili w jej oczach spowodują, że to Ty stracisz.
Co Cię to obchodzi? To Ty będziesz ją miał czy oni, jeśli w ogóle istnieją? Obudź się.
"Jak mógłbym ic zjechać w taki sposób, żeby oni w jej oczach stracili a ja miałbym zyskać?"
Olej i zmień temat - to shit test, jak się nie obronisz, to przed Toba rama przyjaciela.
No to całkiem dobrze postępowałem.
"Olej i zmień temat - to shit test, jak się nie obronisz, to przed Toba rama przyjaciela."
Niestety już w niej jestem, w sumie sam się na to zgodziłem bo nie miałem już do niej siły a pomyślałem, że dlaczego by nie mieć koleżanki na której można by poćwiczyć.
//poniżej to już niekoniecznie na temat, tylko rozwinąłem nasze kontakty bo nie mam co robić
Jednak to był chyba błąd, wiele osób tu pisze, że to oni muszą cały czas zagadywać do laski. A ja od miesiąca ani razu do niej pierwszy nie napisałem, codziennie robi mi raporty co to ona dzisiaj nie robiła wspominając, że jakiś koleś do niej zarywał, taki jeden jej się bardzo podoba. Przez cały czas jak ją znam (prawie pół roku, bardzo szybko to zleciało, wiem opierdalałem się) powiedziałem jej może jeden komplement, codziennie muszę ją w jakiś sposób zjechać a im bardziej ją źle traktuje, to tym bardziej szuka ze mną kontaktu (nauka tej strony). Na ST, że jest głupia, gruba czy coś takiego po prostu jej przytakuje docinając przy okazji a ta trzyma się niesamowicie.
Laska jest niezła, szerokie zainteresowania, bardzo podobne do moich, mimo że zauroczenie minęło to nie miałbym nic przeciwko żeby się z nią styknąć.
No nic, postaram się ograniczać kontakty i poczekam aż się ociepli to może wyjdę z tej cholernej ramy.
"Jak jej to ładnie przedstawić?"
Ty: Ale po co mi to mówisz? My nie jesteśmy jak inni ludzie.
Hard : Na huj mi to mówisz głupia pizdo? Wypierdalaj kurwa bo jak Cię jebnę z buta to Ci łeb z płucami odpadnie.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Napisz jej taki coś.
Słuchaj mam na ciebie ochotę, ściel łózko ja jadę po winko
Na huj ci "przyjaciółka" która głowę truje ile to ją poderwało
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1