Witam.
Jestem w związku z dziewczyną, od około 2 lat . Dziewczyna ma czasem pretensje co do mojego zachowania, wtedy ja zawsze od niej sobie ide. Powoduje to że ona zaczyna płakać , dzwonić - 30 połączeń w ciągu godziny . Jestem nieuległy... do czasu .
Dostaje smsa : Nie wracam do domu, wole sie zabić albo zamarznąć.
- nie odpisuje
Dostaje smsa 2: Przyjdz do mnie jak Ci zalezy.
- nie odpisuje
Dostaje smsa 3: Przyjdziesz czy nie ocbhodzi Cie to co sobie zrobie ?
Tak wygladala ostatnia sytuacja.
Jest to chore , nie wiem jak mam na to reagować. Ze slyszenia wiem ,ze samobójcy nigdy nie mówią ze idą sie zabić, no ale wiadomo co może do głowy strzelić ?
Zadzwoniłem do niej i zapytalem sie , co ona wgle robi , a ona chodzi po dworzu - 20 C , bez celu . Kazalem jej iść do domu, nie prosiłem, tylko kazałem i się rozłączyłem.
Panowie poradzcie , co w takiej sytuacji powinienem zrobić? Odpowiadać jej na takie smsy ? Fuq
ale to jakiego zachowania ma pretensje
a co do zagrywek to jakieś gówniarskie zachowanie ile ona ma 16 lat
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
mógłbyś skonkretyzować o jakie twoje zachowania chodzi istotnie...
jakiekolwiek zachowanie tu było, panna baaarddzo przegina z szantażem!!!
bardzo chcesz z nią być Johny?! Pomyśl co będzie jak Wasz związek stanie się bardziej poważny(jesli w ogóle)... Dziewczyna gra z Tobą nie fair... dziesiatki połączeń w ciągu godziny, jakieś smsy grozące samobójstwem.., czy tak zachowują się dorośli ludzie... chyba ze ona lub Wy oboje nastolatkami jeszcze jesteście!
Tak czy inaczej nie podoba mi się ta sytuacja....
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Jesteś w długim związku. Pewnie wyobrażasz sobie, że macie wspólny dom, dzieci. I co jak ona wtedy będzie takie numery odstawiać? Uciekaj jak najdalej od niej, rozstań się chłodno i zerwij całkowicie kontakt.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Ona bierze Cię na litość. Wie że będziesz się o nią martwił. Nie jestem znawca ale ja bym z nią poważnie porozmawiał o tym że jeżeli będzie w ten sposób robić to się rozstaniecie. Nie możesz dać się w taki sposób szantażować bo to już jest nienormalne. Pokaż jej że Ty możesz odejść i musisz jej przekazać że cokolwiek zrobi to zrobi krzywdę sobie a nie Tobie.
Taka jest moja rada ale może niech ktoś z większym doświadczeniem się wypowie.
Dokladnie jak pisze Yaol.
Porozmawiaj z nia ustal zasady, a jak nie sprosta albo bedzie dalej robic swoje to ja olej... i szukaj innej...
Pozdr.
"Co innego jest wierzyć w kobiety, a co innego wierzyć w to, co mówią. "
Tak , dokładnie napisalem że jest to chore = gówniarskie , można nazywać na 100 sposobów .
Juz konkretyzuje moje zachowanie. Wprowadziłem was w mały błąd. Bo nie chodzi tu o moje zachowanie, tylko raczej są to sytuacje typu, ze ona sie pyta gdzie byłem wieczorem. Ja jej odpowiadam że , później jej opowiem, bo chce z nią o czym innym porozmawiać. Ona sie wtedy złości i chce żebym jej powiedział teraz gdzie byłem i co robiłem . Ja mowie wtedy ze jej nie opowiem , dopiero jak sie przestanie wkurzać. Ona wali jeszcze większego focha i w zalezności od sytuacji ja wtedy mowie ze tak z nią nie bede rozmawiał albo żeby sobie przemyślała i wychodze . Zaczynają się telefony , smsy. Reszte juz znacie.
Powiem Wam , że nieustannie próboje mnie wziąść pod pantofel. Jestem dość silny i staram się nie wciągać w jej gierki. No ale jeśli chodzi o teksty typu : przyjdz, jesli nie przyjdziesz to ci nie zalezy i ja sie zabije, to boje sie ze dziewczyna sobie krzywde zrobi..
tym bardziej ze dziewczyna która olałem przed moją obecną , pocięła się na rękach dosyć mocno..
jesteś toksyczny....
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Nie twierdze że nie . Nie mówie odrazu że problem tkwi w jej zachowaniu, może problem jest ze mną . Chetnie wysłucham krytyki , o to chyba chodzi : )
Jestem toksyczny, tylko w ktorym miejscu ?
Aha i teksty typu ile lat mam ja i ona. Nie liczy sie wiek tylko dojrzałość. Dojrzałości nie da sie zmierzyć wiekiem , chociaz jest to miarodajne w pewnym stopniu ; )
chodzi o to ze co innego fochy a co innego przemoc fizyczna ukierunkowana w strone wlasnej osoby. To bardzo źle, że coś takiego miało miejsce. Albo paniena czuła się stłamszona albo miała coś z psychiką. Nie wiem ale to grube klimaty
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Nie pasujecie do siebie: ona chce rządzić, podobnie Ty robisz co Ci się podoba, nie ustępujesz. Ona dodatkowo reaguje emocjonalnie. Rozstańcie się i znajdź sobie jakąś zgodną, nieśmiałą dziewczynę, która potrzebuje przewodnika. Szkoda Waszego czasu. Szukaj sobie kogoś bardziej uległego.
A że jesteś nieprzyjemny, to Knokkelmann ma rację. Może toksyczny to na początek zbyt duże słowo, ale ja unikam takich ludzi jak Ty, którzy robią wszystko po swojemu i jak coś idzie nie tak, to prowokują niepotrzebne konflikty.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
W tym co piszesz jest dużo racji "Lego . Oboje staramy się rządzić, to prawda.
Nie przyjemny owszem, jeśli ktoś probuje mnie kontrolować, bądź coś na mnie wymusić jestem zaje*iscie nie przyjemny.
Jest to jedynie taktyka jaką obrałem zeby się bronić przed takimi akcjami.
Co Wy robicie/ byscie zrobili jeśli dziewczyna powiedzmy stara się wymusic od Was co robiliscie w danej porze dnia ?
To wygląda jakbyś miał focha. Takim zachowaniem raczej nie wzmocnisz swojego autorytetu u dziewczyny. Wpuść ją, ale postaw jej jakiś warunek. Pozdrawiam
Piszesz że jesteś nieugięty, poradniki które czytasz musisz zrozumieć, wyciągasz z nich puentę, przeczytasz sobie Facet musi rządzić i myślisz że we wszystkim, tak nie jest, w związku trzeba iść na kompromis, porostu jak zapyta gdzie byłeś powiedz jej gdzie byłeś i masz problem z głowy. Nie doprowadzaj do takiej sytuacji, i co ważne nie kłóć się ze swoją kobietą lepiej przytul hehe
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
i wypij kawę ale po 20
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Nie to , żebym się czepiał czasami - ale kurwa nie rozumiem jednej rzeczy. Jeżeli laska się Ciebie pyta "Jasiek co robiłeś cały dzień?" to po co stwarzasz sobie problemy? Nie prościej byłoby odpowiedzieć "No byłem tu tu i tam. Potem to to i to a potem to to i tamto". No może jestem zbyt głupi ale nie rozumiem tego.
Kontroluje Cię? Tzn jak Cię kontroluje? Dzwoni co 20 minut , 30 minut i pyta się co robisz?
Po za tym skoro jesteś uparty , chcesz rządzić - to po co się pakujesz w związek?
Z opisu wynika , że jesteście oboje siebie warci - współczuję wam trochę , życie jest za krótkie by się męczyć - ale...A i związek to nie jest JA + TY , to zupełnie inna , działający na innym podłożu podmiot "MY".
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
heh ;D
Przytoczyłem Wam jedynie namiastke mojego związku, spokojnie.