INTRO:
witam kolegów może najpierw nakreślę moja obecna sytuacje, a później przejdę do meritum co pozwoli na trafniejszą analizę z waszej strony:)
od prawie 4 m-cy spotykam się z pewną SHB, jak każdy z tej stronki heh ale moim zdaniem laska jest warta (przynajmniej na tą chwilę) inwestowania w nią i w to co nas łączy, co mnie cieszy:) układa się wszycho po mojej myśli, więc tylko więcej takich dni mogę sobie życzyć..
poznając Ją, kilka razy natknąłem się na pewne nie do końca odpowiadające mi rzeczy, które wprowadziły do mojej głowy pewne wątpliwości ale;) wielkie THX, że tu trafiłem i pomogliście mi coś uradzić i adekwatnie do sytuacji zadziałać heh ale oka dość wazeliniarstwa,
MERITUM
heh więc dziś nadchodzi kolejny moment na zaczerpnięcie porady o co chodzi wtf!,
moja laska jest bardzo temperamentna w sprawach łóżkowych ( co mi zajebiście gra) i nie tylko, jest bardzo szczera, wyrazista i stanowcza w swoich poglądach, i tu ostatnio napotkany problem:
prowadzimy luźną gadkę na temat sexu i ja w pewnym momencie wyszedłem dla nas z propozycja ( wiedząc ze ona raz w życiu, kiedyś się tam przelizała z inna laska i na tym się skończyła ta jej przygoda), czy nie miałaby kogoś, kogoś zaufanego, kogo można by było zaprosić do naszej sypialni! ( tak walnąłem śmiało z usmiechem na twarzy, troche z niej szydząc) nie licząc na żadna twierdzącą odpowiedz,
jej reakcja była natychmiastowa, ona: "wybij sobie z głowy, coś takiego, żebym się ja z inna dzieliła swoim włąsnym chłopakiem" hm w sumie naturalna reakcja tylko w moim przekonaniu kłóci się to trochę z rzeczywistością i bodźcami, które ona mi dostarcza kreując moje jej postrzeganie w tej właśnie sprawie...
1.)No bo tak byliśmy sobie raz na dysce, ni z tąd ni z owąd pod wpływem alko, musnęła języczkiem laske mojego kolegi za uchem co się po dysce dowiedziałem. 2.) Chodzi sobie na aero i nie raz opowiadała mi, że jest tam taka jedna pani nazwijmy ja X, która ja kręci.. 3.) Jesteśmy sobie w pabie : ona: " patrz, widzisz ta laske? ona jest z mojego osiedla, ma coś w sobie nie sądzisz?"
i tak co jakiś czas nie jednoznaczne sygnały mi daje, ale gdy ja zagadam to zaproś ja do nas, to ona od razu się obrusza i mega dłłłuuugi wykład na temat zdrady, którą ona notabene się baaardzo brzydzi.
i co tu Panowie myśleć... masa pytań się nasuwa, ja się troche przyznam szczerzę gubię...
poproszę dojrzałych&doświadczonych w podobnych sprawach forumowiczów o analize tej sytuacji...
pzdr.
Twoja dziewczyna jest bi ale jak prawie każdy nie znosi zdrady.
okay kiedyś gadałem z nią o tym, i twardo upiera się w rozmowach ze jest hetero..
To że laski czasem sie przeliżą, oceniają sie pod wzgledem atrakcyjności i np. własnie mówi że jakaś tam laska jej sie podoba itp. to wcale nie znaczy że jest bi czy homo. Kobiety juz tak mają że w zupełnie inny i bardziej otwarty sposób niż męszczyźni potrafią sie zachowywać wobec siebie, co nie znaczy że właśnie odrazu by chciała uprawiać seks z kobietą. To jest u nich normalne zachowanie to co opisaleś, chociaz nie wszystkie tak otwarcie to pokazuja i tyle.
Moje koleżanki z klasy tak robiły na każdej dysce a nie są bi:D
hmm robily tak na każdej dysce i nie sa bi???
Sory ale przeliz sie na kazdej dysce z kumplami i co nie bedziesz gay albo za takeigo cie nie wezma???no sory.......
ewidentnie jest bi.
'Żeby pobudzała jak Powerade, smakowała jak Teguila i powracała jak Bumerang xD '
A do tego ostatnio czytałem, że ok. 80% kobiet ma skłonności biseksualne!
Oczywiście naginane są te cudowne badania ale... raczej nie łyknę faktu, że laski się liżą, zachwalają swoje pupcie i inne walory a są hetero! Heh ... otwarte może sa bardziej niż mężczyźni ale bez przesady, panowie proszę!!
Kierunek przód przez całe życie!!
może te nasze słodkie kobiety wychodzą z założenia;
" żeby żyćko miało smaczek, raz dziewczynka raz chłopaczek;D "
swoja drogą chyba zleje to moje myślenie o tym wszystkim i poczekam do momentu jak moja sztuka na moich oczach się przeliże z inna laska;D
sam jestem ciekaw mojej reakcji...to zdrada by była waszym zdaniem panowie?
hm... a może jakaś reprezentantka płci przeciwnej zabierze głos w tej nurtującej sprawie?
pzdr.
Na imprezie na którą zaprosił mnie mój znajomy jego żona na jego oczach i na oczach wszystkich całowała się z dziewczyną innego mojego kolegi i nikt się z tego powodu nie podniecał. Przyjemnie było popatrzeć. I nie jest to żadna zdrada, Ty też się tak nie spinaj z tematem. Wyluzuj
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
wlasnie.... dlugo czekalem na ten temat ladnie:D.... no wiec przeprowadzilem jakis dobry czas temu wywiad na ten temat z multum dziewczyn na temat czy podobaja jej sie kobiety a szczegolnie czy chciala by cos z nia zrobic wiecej ( pytana laska na temat drugiej laski).... odpowiedzi byly krecace wiec spytalem sie juz bardzo dobrych kolezanek ( mam kilka takich z ktorymi o tym gadam, w realu oczywiscie, na tematy podrywu... takie moje nauczycielki (?), no chyba tak... odpowiedizaly twierdzaco ze czasami mysla o tych sprawach i nawet je to podnieca tylko ze nie widza sposobu na ta realizacje, a wrecz sie bronia przed tym.... jednak w najskrytszych fantazjach taka opcja wchodzi w gre ( romans kobieta kobieta choc sa hetero)... ale niestety do trojkatow nie dochodzilo w moim przypadku nigdy wiec wniosek nasuwa se taki.... one to chca zrobic ale nigdy swiadomie tego nie zrobia ( choc sa wyjatki ale w filmach) tyle
Tisipiajpi fajne&trafne&potwierdzone wnioski:) ja tam pierwszy raz mam do czynienia z taka laska, która mega otwarcie o tym gada tylko właśnie tak jak piszesz, raczej nie zrobiła by tego świadomie na trzeźwo... no chyba, że była by baaaardzo zdeterminowana;)

swoją drogą ciekawość mnie zżera, gdy pomyśle jaka była by moja reakcja gdybym swoją sztunie przyłapał na buziakowaniu czy nawet pettingu z inna...nono hmmm;) heh ale to już pewno poczekam sobie gdy to ewentualnie nastąpi.. a coś czuje, że może już nie długo będzie kilka sposobności by to zbadać...
1. Dziewczyny często się do siebie porównują, plotkują (że Y ma długie nogi, a Z jest za chuda)
2. To, że Twoja dziewczyna musnęła drugą w ucho na imprezie, nic nie znaczy. Tzn. może znaczyc, że uznaje ją za atrakcyjną i, że lubi jej towarzystwo, ale nie od razu - że jest bi.
3. Skojarzyło mi się z drugim tematem na tym forum: ktoś napisał, że skoro dziewczyna twierdzi, że śnila o Tobie, tzn. że dlugo o Tobie fantazjowała. A co jeśli chciała po prostu być miła? Podsycić trochę rozmowę?
4. A może Cię delikatnie podpuszcza? Wie, że gdyby była bi, to by Cię podkręciło?
z rozmów z nią wynika, że nie ma opcji na trójkącik( bo się dzielić mną nie będzie) i bankowo jest hetero bo se 24 latka ma i same chłopczyki do tej pory w menu miała;)

a mnie z kolei trójkącik nęci i kręci jak nie wiem!! ale weź tu ją nakłoń tak umiejętnie coby tematu nie spalić..
ps. wczoraj byliśmy w pubie ze znajomymi lekko spici i moja znowu, z new laska mojego qumpla, gadki szmatki i co się przed chwilą okazało (kolega zadzwonil)
dzyń dzyń:
on:" Ty seba wiesz co twoja kobieta proponowała wczoraj mojej?"
ja: ?
on: żeby z nią wyszła do wc, że.. (i tu kolega cytuje) " zrobie Ci lepiej niż Twój chłopak"
ja: WTF!!?!?!
on: Ty seba weź sobie ją uspokój albo nie wiem bo mi laske odbije.
ja: powiedziałem żeby to na śmiech wziął i nie bał nic;)
także mnie ciągle zaskakuje, dziś z nią pogadam może sama by chciała z laska się posexić a ja jej nie koniecznie jestem do tego potrzebny,,,>??
pzdr.