Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chłodnik, nie chłodnik... oto jest pytanie

Portret użytkownika glinx11

Niedawny wpis Dana na temat chłodnika zachęcił mnie do opisania dość nietypowej sytuacji, w jakiej się znalazłem. Pamiętacie Krysię? Dziewczynę spod jubilera, z którą gadałem długo na gg i dałem do zrozumienia, że teraz jej kolej na zainicjowanie kontaktu. Wydawało mi się to
kwestią czasu, bo naprawdę czułem z jej strony zainteresowanie moją
osobą. Na próżno. Poczekałem kilka dni, by w końcu wysłać wiadomość, że
dziękuję za tę krótką grę z nią. Nie odpowiedziała. No i byłem pewien,
że sprawa z nią już zamknięta na trzy spusty.



A jednak. Tydzień temu szedłem sobie na uczelnię, jak to mówią na Wyspach, minding my own business. Paliłem fajkę na odstresowanie, bo za chwilę miałem mieć test. Przechodzę sobie ulicą, kiedy nagle dostaję SMS-a - tak jest, od niej: "Czy to możliwe, że widziałam cię przed chwilą [tu i tu]?". Trochę się zdziwiłem i, szczerze mówiąc, miałem na razie poważniejsze sprawy na głowie, więc po odpisaniu (jedynie "Tak ;)") telefon sprawdziłem dopiero po wejściu na wydział. Tam widniała kolejna wiadomość: "No popatrz. Ty szedłeś od kolejki, a ja na =]". No cóż, nie trzeba geniusza, żeby stwierdzić, że to jeden z tych SMS-ów wysyłanych dla samego wysyłania. Napisałem "No widzisz. Ewentualnie pogadamy później, bo za chwilę mam test". Na to już nie doczekałem się odpowiedzi.

Po zajęciach długo myślałem, co z tym fantem zrobić. Poradziłem się Conora, który kazał mi z tym zaczekać do naszego jutrzejszego spotkania, na którym z kolei powiedział, że powinienem napisać do niej jakiegoś zajebistego SMS-a, po którym od razu do mnie przyleci (i przeleci, heh Laughing out loud). Żaden pomysł nie przyszedł mi do głowy. Wiem, że chce mnie sprowokować do nawiązania kontaktu, czyli w jakimś tam stopniu jest mną zainteresowana. Ale nie jest głupia i chce, żebym to ja był w naszej ewentualnej relacji pieskiem, a nie ona. Z kolei odezwanie się z mojej strony automatycznie przekreśliłoby moją postawę z naszej ostatniej rozmowy - czyli "teraz twój ruch, skarbie".

Nie ukrywam, że nie jestem pewien, co z tym fantem za bardzo zrobić. Może powinienem przełknąć dumę i nawiązać kontakt (choć nawet nie wiedziałbym, w jakie ubrać to słowa), licząc, że później odzyskam twarz strony dominującej. Albo odwrotnie - przedłużyć okres chłodnika. W końcu bardzo długo trwało, zanim się odezwała, zrobiła to dopiero, kiedy nadarzył się odpowiedni pretekst, więc teraz nie mogę wykluczyć, że i za pół roku mogłaby znowu próbować.

Odpowiedzi

Bling bling siema Gling.

Bling bling siema Gling. Właściwie aktualnie też mam taką rozkminę, nie wiesz co siedzi w jej głowie... więc nie masz pewności czy właśnie jest już rozbrojona i czy twoje "przełknięcie dumy" nie okaże się akurat dla niej upragnionym aktem łaski. Albo może całkiem ostygła i faza 'pull' nie uderzy tak jak by mogła np. trzy dni wcześniej. Heh.

Dwóch ekspertów kobiecych serc, i dwa różne cytaty...

"Jeżeli już o coś zabiegasz, idź na całego,w przeciwnym razie nawet nie zaczynaj"

"Jeżeli chcesz zdobyć kobietę, musisz być gotowy ją stracić"

Portret użytkownika Hooner

To prawda, moim zdaniem

To prawda, moim zdaniem powinieneś już na samym początku postarać się o lepszy raport. Teraz to jesteś spalony i chłodzić faktycznie nie ma czego. Grzać zresztą też nie Wink

Mimo wszystko wybrałbym ten chłodnik - zakończyć coś, co w sumie nawet się nie zaczęło z minimalną dumą.

Portret użytkownika DarQ_

zgadzam sie z marso moze i

zgadzam sie z marso moze i Laska chce pogadac ale Ty wyraznie trzymasz się jakiejs tabeli. moim zdaniem powinienes aby czasem sugerowac sie podpowiedziami na forum a nie non stop kreaowac podryw w mysl uslyszanych tu zasad.

wydaje mi sie ze ta dziewczyna juz sie nie zmieni i sama sie nie odezwie bo widocznie juz taka jest.

oczywiscie nie musisz mnie sluchac ale ja bedac na Twoim miejscu nawiazalbym kontakt. chociazby poprzez glupiego esa" hej wlasnie patrze na snieg i pomyslalem sobie o Tobie co robisz??" hehe pozdrawiam

Portret użytkownika Hooner

DarQ_,- czy na prawdę uważasz

DarQ_,- czy na prawdę uważasz że to w tej sytuacji coś da??

Portret użytkownika DarQ_

nie ale po prostu pozostawiam

nie ale po prostu pozostawiam wybor autorowi, (to on wie czy chce kontynuowac flirt czy nie) w koncu nie wiemy czy dziewczyna sama czeka na jego ruch czy olewa go,

lecz jestem praktycznie pewien ze sama nie zrobi juz nic moze co najwyzej uznac ze koles jest jakis dziwny Tongue

Portret użytkownika mario

Jeden, chłodnik nie

Jeden, chłodnik nie chłodnik?  inny natomiast za mocno schłodził!!! Nie wiem, może zamrażarki sobie kupcie jak lodówki wam nie wystarczają.  Zacznijcie w końcu myśleć!!! bo jak czytam te posty, to mi nie dobrze. Sory jak kogoś uraziłem, ale naprawdę nie macie co chłodzić, a i tak swoje robicie, bo chłodnik to jest chłodnik i trzeba go stosować -  bo taka jest w książce.  


<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" /> 

To proste, daj jej powód by

To proste, daj jej powód by się odezwała.
Jesli masz ja jako target.
Zainteresuj sie nie, gdzie kiedy bywa, niech cie znowu zobaczy na lawce lub gdzies na ulicy. Wtedy zagrzej na maxa, a potem możesz sobie chłodzić.