Sytuacja wygląda następująco:
przez 1,5 roku gadałem przez internet z pewną laską. Świetna - mamy zawsze o czym gadać. Jakiś czas temu umówiliśmy się na spotkanie. Miało być tylko poznanie się i pogadanie, ale wylądowaliśmy w łóżku... Dziewczyna mi się bardzo spodobała. Nie dość, że świetnei mi się z nią spędza czas, mamy wspólne tematy, to w łóżku równiez jest nam bardzo dobrze. Jednak wyczuwam u niej, że dla niej to naprawdę była tylko jednorazowa przygoda... Wciąż rozmawiamy, mówi że fajnei by było się znowu spotkać itp. Ale nie chce się wysilać jesli wiecie o co mi chodzi. Najlepiej to jakbym ja przyjechal prosto do niej. Mowi do mnie kochanie i inne czułe słowa, gdy mowie ze gdzies ide to niby zartuje zebym nikogo tam nie podrywal itp. Nie wiem co mam o niej myślec i czy jest wogole szansa na cokolwiek?
A czytałeś cokolwiek z artów po lewej? Jest szansa.
Ale ona tak jakby wysyła sprzeczne sygnały, czuję się trochę confused. Jaką przyjąć taktykę?
Ona nawet czasem żartuje, że jesteśmy parą. Ale to właśnie w formie żartu i nie potrafię wyczuć czy to jakiś ukryty zamiar, czy laska sobie tylko żartuje. Nie chcę spalić, tzn wylecieć z jakimś tekstem że mi zależy na spotkaniach z nią jako dziewczyną i ogólnie o zamiarze spotykania się. Związku na razie nei chce, chciałbym z nią pospędzać jeszcze trochę czasu, i wtedy podjąc jakieś kroki...
no to spędzaj z nią trochę czasu, a jak sie zdecydujesz czego chcesz to wtedy podejmij jakies krok
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ona żartuje?Ty tez zartuj
nie jestescie razem,podrywaj inne niech bedzie zazdrosna.Dowiesz sie naprawde co w jej glowie siedzi,no chyba ze chcesz zartowac do konca zycia to no problem 