Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Morskich opowieści ciąg dalszy

Postanowiłem znowu napisać więc uwaga ci co lubią czytać moje wypociny, a tych co nie lubią żegnam już teraz.

Od ostatniego wpisu zrobiłem kilka akcji i dochodzę powoli do wniosku że jednak nie ilość podejsć ale ich jakość jest dla mnie ciekawsza. Przepuszczam sporo lasek ale gdy już decyduje się na otwarcie jestem gotowy do zainwestowania większej części mojego skromnego intelektu. Zamiast koncentrować się na sztuczkach PUA jakoś podświadomie kieruje się w stronę rozmowy skierowanej na dobrą zabawę. Recytując teksty PUA które mało mnie interesuja lub są dla mnie dziwne z pewnościa nie wyglądam naturalnie i problem jest jak połączyć dobrą zabawę i naturalność z dość dziwacznymi zagrywkami indirectu.

Kilka podejsć na ulicy (laski dość atrakcyjne ale nie jakieś nadzwyczajne więc otwierałem indirectem) i jedno otwarcie duetu w głośnym klubie (jedna nawet niezła, druga znacznie gorzej wyglądająca) to rezultat moich działań ostatnich kilku dni. Wrażenia ogólnie pozytywne. Tylko jedno podejście było zupełną klapą. W pozostałych przypadkach wywiązała się mniej lub bardziej interesuąca rozmowa. Opisze tylko w skrócie tę ostatnią.

Idąc dziś wieczorem zobaczyłem w tłumie czekających na przystanku dość atrakcyjną laskę. Gdy przechodziłem obok spojrzała mi w oczy. Jednak tym razem złamałem zasadę 3 sekund. Stało jeszcze kilka innych kobitek więc chciałem sobie wybrać najładniejszą. Po zorientowaniu się w sytuacji pozostały dwie które mnie najbardziej interesowały. Ta wspomniana i inna stojąca bliżej mnie. Ponieważ ta druga stała w teoretycznie gorszym miejscu wróciłem do pierwszej, która ponadto wyglądała na znudzoną. Okazało się potem, że to była dobra decyzja. Nazwiemy tę gościówę Zenobia.

Zaczynam z grubej rury:
Ja: -Cześć, masz ładne oczy ale dlaczego tak na mnie patrzyłaś?
Zenobia: -Proszę?!
Nie zauważyła jak podszedłem. Była zamyślona albo w szoku i chyba nie dotarło wiec powtórzyłem. Ale jest też całkiem możliwe że chciała mnie od razu spławić.
Zenobia: -Wcale nie.
Ja: -Widziałem że na mnie patrzyłaś.
Zenobia: -Na pewno nie. Coś ci się pomyliło.
Odwróciła się do mnie plecami lekceważąco. Stoję chwilę cicho i myślę.
Ja: -Był autobus nr ...?
Zenobia: - Nie. Jeszcze dużo ludzi stoi.
Dodałem coś na ten temat nie pamiętam dokładnie co i po klikunastu sekundach mojego gadania zwróciła się znowu ostrożnie do mnie, czyli zaniedbała wypatrywania autobusu. Zaproponowałem że sie poznamy. Pomyślała 2 sekundy i podała swoje imię. Przystąpiłem do dalszych działań. Po kilku zdaniach rozmowy postanowiłem zapuścić mały psychotest, jednak nie dała się nabrać na pytania kóre miały ją wprowadzić w nastrój do zabawy i zachowywała się ozięble. Dość nieufnie podchodziła do moich prób budowania rapportu. Zagadnąłem od niechcenia że możnaby się wymienić numerami telefonu. Oczywiście od razu odmówiła. Jak gdyby nigdy nic zacząłęm dalej prowadzić rozmowę i w końcu zaczęła się lekko uśmiechać. Zaczęła mi trochę mówić o sobie, mimo że starałem się jej o to nie pytać. Gdy zbliżył się kres naszej rozmowy obwieszczony przez nadjeżdżający mój środek transportu wznowiłem zapytanie o telefon. Coś jej chodziło po głowie przez chwilę ale odmówiła. Spojrzeliśmy na siebie głębokim spojrzeniem gdy pożegnałem ją serdecznie.

Jestem pewien że zostawiłem ją w lepszym nastroju niż ją zastałem i myślę że zostałem na jakiś czas w jej myślach po tej akcji, chodź ona raczej nie opisze tego w blogu haha.

Mimo, że nie była to jakaś spektakularna akcja to jednak udało mi sie wykonać ważne zadanie. Zostawiłem ją lepszą. Przy okazji zamiast nudów miałem chwilę zabawy i zdobyłem nowe doświadczenia.

Odpowiedzi

Portret użytkownika kolokolo

To otwarcie wg mnie to

To otwarcie wg mnie to klapa, kiedys zrobilem podobnie i malo sie to na szpitalu nie zakonczylo.. Wink

A wydawałoby się że to

A wydawałoby się że to idealne otwarcie... Wcześniej go nie stosowałem ale jeszcze chyba trochę je potestuję Smile

Portret użytkownika PokerPunk

Stary, imię Zenobia wymiata

Stary, imię Zenobia wymiata Smile

Poza tym masz rację, grunt to dobra zabawa i doświadczenie. Smile

Portret użytkownika frozenKAI

No fakt... otwarcie to nie

No fakt... otwarcie to nie był najmocniejszy element... Cokolwiek nie ważne co mówisz lecz jak! Smile Moim zdaniem trza było zacząć właśnie od pytania o autobus i ewentualnie potem jak laska wykaże zainteresowanie można np. "tak naprawdę to poszedłem do ciebie bo patrzyłaś na mnie, moją uwagę przyciągnęły twoje oczy i pomyślałem że byłoby fajnie gdybyśmy się poznali" jeśli już tak bardzo chciałem o tych oczach pogadać Laughing out loud
Pozdro

Portret użytkownika glinx11

Niestety często jest tak

Niestety często jest tak (sam ostatnio miałem taką sytuację), że laska może gadać z tobą i wszystko ładnie pięknie, a potem - ni z tego, ni z owego - odmówić podania telefonu. Wynika to z tego, że może po prostu mieć ochotę na chwilę rozmowy, natomiast na poznanie cię - już niekoniecznie.

Stanowczo za często tak jest.

Stanowczo za często tak jest. Winę należy zwalić na samego siebie, a nie na to, że one uwielbiają wygodne i dostatnie życie z cwaniakiem.