
Siemanko, wkońcu dostałem natchnienie by coś napisać. Po moich licznych podbojach ułożyłem 10 zadań treningowych dla uwodzicieli amatorów, na to by wytrenować sobie umiejętności budowania relacji z kobietę, które będą dla Ciebie naturalnym nawykiem i nie będziesz musiał martwić się nad technikami uwodzenia,analizować. Liczy się działanie, więc do dzi(a)eła.
1) wyjdź do klubu całkiem sam, do miejsca gdzie nikt Cię nie zna i dobrze się baw. Na tym etapie olej jakiekolwiek próby poderwania panny, poprostu wyluzuj baw się, tańcz i co najważniejsze rozmawiaj z KAŻDĄ napotkaną osobą. Temat nie jest istotny, ważna jest wspólna zabawa, miło spędzony czas
2) Patrz na punt 1, tylko tym razem ignoruj jakiekolwiek oznaki zainteresowania ze strony seksownych laseczek w klubie, bądź obojętny, zlewaj grzecznie ich próby kokietowania Ciebie. Traktuj je jak zwykłe kumpelki do tańca i do zabawy. Zero uwodzenia na ten czas.
3) Tu lokalizacja nie jest ważna - zaczep conajmniej 10 pięknych kobiet i zapytaj się ich co je tak naprawdę pociąga w mężczyznach, co sprawia, że jest dla nich interesujący. Zadawaj pytania podtrzymujące jak najdłużej jej wypowiedź i... zamknij buzię na kłódkę, nie oceniaj nie dyskutuj o jej gustaj tylko słuchaj. To później ci się na pewno przyda
4) Podchodzisz do 10 wyjątkowo pięknych kobiet ( conajmniej hb9/10), i udajesz nieśmiałego. ( jak jesteś rzeczywiście nieśmiały to masz tu nawet lepiej - naprawdę
. I mówisz otwarcie, ,, cześć podszedłem do ciebie bo mi się spodobałaś i chcę cię popodrywać, ale jestem trochę nieśmiały, bla bla bla...". Dalej rozmawiaj z nią wyobrażając sobie, że rozmawiasz ze zwykłym kumplem, czy kumpelą z pracy, ze studiów etc.
5) Jak punkt 5, tylko tym razem wzbudź w niej emocje np rozmawiaj o marzeniach, o ciekawych wspomnieniach itp, po czym nagle odchodzisz, nie umawiasz się, nie bierzesz żadnego kontaktu.
6) Podobnie jak punt 5, wprowadzasz dotyk i bierzesz numery od conajmniej 10 nowo poznanych kobiet. Nie oddzwaniaj, zero kontaktu z Twojej strony na tym etapie.
7) Podchdzidz do kobiet, już jesteś obcykany w poprzednich punktach. W tym etapie prowadzisz grę aż do skutku czyli aż zabierzesz jedną łasię na spontaniczny spacer po mieście, do miejsca gdzie nie ma ludzi, jest cisza i spokój, w celu poznania się. Popozycja kontaktu na następne spotkania z twojej strony nie będzie Ci potrzebna. 
Zabierasz kumpla, kteremu obce są tajniki uwodzenia, który nie wzbudza zainteresowania u płci przeciwnej i przechodzisz z nim wszystkie 7 etapów. Tym razem ty stałeś prowadzącym duszą torzystwa, na zasadzie dowodu społecznej słuszności stajesz się łakomym kąskiem dla ślicznotek w każdym klubie
od teraz jesteś już inną, lepszą wersją siebie 
Miłej zabawy
Ps: Wszelkie komentarze, wnioski na temat mojego wpisu są mile widziane, pozdrawiam
Odpowiedzi
Serio...? Zerknąłem okiem na
sob., 2016-11-19 22:01 — czysteskarpetySerio...? Zerknąłem okiem na sekundę i zobaczyłem dwie literówki? Potem przeczytałem i nie znalazłem nic nowego, nic fajnie napisanego. I tak w prawie każdym blogu który się pojawia ostatnio. Wielki wysyp blogów o niczym, poluzujcie gacie panowie i przestańcie pisać o tym co było powiedzianie pierdyliard razy. Taki tddaygame to nagra krótki, ciekawy filmik z przesłaniem i jest gitara, bo z sensem i powiewa świeżością. Piszcie pany lepiej już raporty ku pokrzepieniu serc zamiast przepisywać podstawy swoimi słowami.
czysteskarpety ostatnio
sob., 2016-11-19 23:56 — kamoczysteskarpety ostatnio czytałem coś o statusie społecznym co w zasadzie też już było, i wtedy ten wpis był ok? Taka ,, walka" o swój status ;P
"tylko tym razem ignoruj
ndz., 2016-11-20 18:42 — Veox"tylko tym razem ignoruj jakiekolwiek oznaki zainteresowania ze strony seksownych laseczek w klubie, bądź obojętny"
czy uwodziciel amator ( bo do takich jest skierowany ten blog) będzie miał oznaki zainteresowania od seksownych laseczek w klubie?
nie trzeba być PUA, żeby mieć
pon., 2016-11-21 00:31 — kamonie trzeba być PUA, żeby mieć oznaki, nie trzeba nawet znać technik uwodzenia, by uwodzić piękne kobiety. To jest temat na oddzielnego bloga, chyba, że już to kiedyś było i pewnie większość z Was zna to na pamięć...