Kilka miesięcy temu rozstałem sie z byłą, powód nie wiedziała czego chce.
W sylwestra ku mojemu zdziwieniu zadzwoniła do mnie. Porozmawialiśmy sobie od serca, ja oczywiscie trzymałem emocje na wodzy, ona mi sie żaliła, ze marzy chociaz o jednym dniu ze mną abysmy sie przytulali, ze teskni i tego typu rzeczy, była szczera co mnie zaskoczylo. Powiedzialem, jej ze wymagam tego aby kobieta wiedziala czego chce od zycia. Za kilka dni zadzwoniłem do niej powiedzialem, ze jej szczerosc i odwaga mi sie spodobały i postanowilem, ze mozemy spedzic razem jeden dzien i podałem date, byla zaskoczona zgodziła sie. Na nestepny dzien SMS ze chcialaby obejrzec ze mna film w kinie. Napisalem, ze wybieralem sie własnie na niego podalem jej date ze mi pasuje wlasnie w tym konkretnym dniu, i powiedzialem ze inne dni mam juz pozajmowane, zgodziła sie. Na spotkaniu oczywscie twardo nie okazywalem emocji, stosowałem negi, ogolnie wygaldała na zadowolona usmiech szerokie zrenice to bylo we wtorek, na koniec powiedzialem ze zadzwonie w piatek i jej powiem dokładnie co z sobotą czyli w dniu kiedy mielismy sie spotkac. Przez 4 dni korciło mnie aby wyslac chociaz SMS, ale skoro ona pierwsza zadnego nie wysyla to i ja sie opanowałem.
Dzwonie dzis do niej, mowie, ze pada snieg i jutro idziemy na najpierw sanki, a pozniej do mnie, zgodzila sie. Teraz dostaje od niej sms.
"Nie chce isc na sanki. Mam nowe buty i chce w nich gdzies wyjsc"
Odpisałem jej "Buty zawsze mozesz zalozyc do pracy, sporo osob sie tam kreci napewno je zauwazą, a co do sanek wobec tego ide z Dorotą"
odpisała mi poprostu "ok"
I co o tym myslec ? Rozumiem, ze to był ST dla mnie, bo jesli bym sie zgodził, na tej jej wyjscie gdzies to nadal byłbym pieskiem i utwerdzila by sie w fakcie, ze moze mnie mieć.
Tylko co dalej ? Chłodnik ? czekac na jej ruch ? Czy tez jutro zadzwonic i powiedziec ze na sankach juz bylem i mam wolny wieczor ? Jak myslicie.
Myśle że nie potrzebnie sie ładujesz w to. Ja i chyba większość userów na tej stronie jest zdania że nie warto wracać do bylych. Z tego co i jak napisałeś jasno wynika że już Ci zależy na niej znowu, więc punkt dla niej za udaną gierke. Co do ruchów to bym zastosował chłodnik i czekał na jej ruch, a nie pisał że mam wolny wieczór (needy) Tylko ja bym sie w to nie bawił nauczony własnym doświdczeniem. Zrób jak uważasz. Pozdro
Nie napisałem, ze chce return back, chodzi jak wy byście sie zachowali w takiej sytuacji
Chodzi mi o konkretne czyny.
To już wiesz że byśmy ją olali, i znaleźli sobie nową. Pozdro
No ja byla powiedziala ze ok ze idziesz z dorota - to znaczy ze ok
. Proste. Olej baze i zajmij sie dorota pewnie jest lepsza i nie pierdolnie tępym podtekstem ze KUPIŁAM BUTY WIEC CHCE ZEBY MNIE LUDZIE OGLADALI!!
Heh, jeszcze nie ogarniam jednej rzeczy, Jak sprawa nie dotyczy mnie to w miare umiem doradzic, a jak cos zaczyna dotykać mnie wtedy zapominam o wiekszosci lekcji, ale to chyba dlatego, ze nadal mam w sobie TE uczucia, które w wiekszosci ryją myśli
bilaj... wyjdz na miasto a teorie zostaw sobie:D mniej ci sie bedzie pierdolic w glowie
Chcesz znów to jeszcze raz przechodzic?.Sorry ale kurwa ona sie pierwsza odzywa ok rozumiem [mooooooooze zateskniła],na spotkaniu była zadowolona,zrenice szerokie ok rozumiem[mooooooooze zateskniła]ale tę akcje z butami to kurwa nie rozumiem.Ja bym jej powiedzial po tym tekscie z butami ze drugi raz nie mam zamiaru tego przerabiac i jak ma tak sie zachowywac to powodzenia ale z innym jeleniem.I kurwa człowieka jak masz chodz troche rozumu to kurwa nie pombarduj jej telefonami.Chyba ze jestes masochista i chcesz dwa razy od jednej laski po dupie dostac.
Ktoś kiedyś pisał, zajmij się innymi, nie wychodzi z jedną to bierz się za inne, ale nigdy się tym nie chwal, niech Cie 'przypadkiem' gdzieś z jakąś inną zobaczy, ale NIGDY się tym nie chwal.
klekle.... czemu sie nie chwalic... mialem przyjemnosc uczestniczyc w rozmowie jak qmpel chwalil sie przed swoja laska jego podbojami... za jakies 2 godziny poszli razem do pokoju, sami, wiadomo po co... nigdy nie mow nigdy:D
"klekle.... czemu sie nie chwalic... mialem przyjemnosc uczestniczyc w
?przeciez to widac i jest to dosyc zalosne oraz swiadczy o niedowartosciowaniu
jakbys pomyslal o pannie ktora tak robi?ja bym powiedzial ,,seeeee ya" 
rozmowie jak qmpel chwalil sie przed swoja laska jego podbojami..."
A po co na sile pokazywac
ale kurwa.... to do tego co stawil post... ja nei wiem czy tu pomagamy w milosci czy typowym podrywaniu;> czytaj. uwodzeniu ale to za wielkie slowo.... masz problem to idziecie do psychoterapeuty albo sexuologa.... kurwa jak laska nie chce to idziecie do nowej, czy wy nie pojmujecie tego;>
nie meczcie sie laskami.... lech laski mecza sie wami