
COraz częsciej dopada mnie nurtujące pytanie:PO co podrywam kobiety???Po co się staram???CZy po to żeby tylko poderwać?Nic nie czuć i zabawić się?czy moze aby wkońcu osiągnąć cel jakikolwiek on jest?Nie potrafie odpowiedizeć sam sobie na to pytanie...Albo nic nie czuje jakym był głazem,laska sie tuli łasi jakby mogła to by mi obciągneła przy ludziach a ja nic.Kolejne.....też nic....CZekam zastanawiając się kiedy wkońcu mi to minie...w obawie że może tak zostać kiedy pojawia się następna i tu taj niespodzianka odrazu jest interesująca,nawet powiedziałbym bardzo lecz średnio zainteresowana.Straciłem chęć poznawania nowych kobiet,poprostu żygam tym nie mam kompletnie ochoty.Popadłem w monotonie czasem nie mam czasu sie wysrać a moje zycie sprowadza się tylko do pracy od pn. do pt. gdzie przychodiz sobota i gdzieś leze...Ciagle powtarza sie schemat.Jedyne z czego jestem zadowolony to to że przestałem weekendowo ostro pić bo to juz stawało sie niebezpieczne i mam chęci na powrót na siłownie i prace nad sobą.Staram się wyrwać z tego beznadziejnego świata i wkońcu cieszyć się życiem.Nie traktujcie tego jak żale,to zwykły opis mojej dotychczasowej sytuacji która mnie delikatnie mówiąc wkurwia od dłuższego czasu.
Odpowiedzi
Jak sam nie jesteś
czw., 2010-01-07 20:26 — AdminJak sam nie jesteś szczęśliwy to kobieta Ci tego szczęścia na pewno na dłuższą metę nie da.
Twoim problemem jest to, że nie umiesz odnaleźć w sobie szczęścia. Tak jak to widzę.
Piękny post
czw., 2010-01-07 20:28 — 042Piękny post Gracjan.
Naprawde.
Lizodup Ja zarywam po to,
czw., 2010-01-07 21:04 — MaciusJNRLizodup
Ja zarywam po to, żeby być szczęśliwym <- może Cię naprowadzi to.
Mam to samo, nic mnie juz
czw., 2010-01-07 21:15 — soho23Mam to samo, nic mnie juz nie jara, dlatego nie podrywam dup bo wiem ze i tak z laska nie bede szczesliwy, nie jestem w depresji, aczkolwiem mam wyjebane na wszystko, zabijam czas na komputerze, moglbym na alkoholu ale nawet mi sie nie chce isc go kupic do sklepu i tym optymistycznym akcentem koncze swa wypowiedz pozdro
To prawda, ze kobieta
czw., 2010-01-07 21:53 — marioTo prawda, ze kobieta szczęścia ci nie da, a prędzej czy później i tak cię wykończy. Hehe Myślę, ze we własnym mózgu należy zrobić porządek, tak żeby być szczęśliwym, a laski kochać i robić swoje. hehe
Kobiety to naprawdę super
czw., 2010-01-07 22:02 — AdminKobiety to naprawdę super istoty. Naprawdę je lubię i super mi jest z nimi spędzać czas. Ale jeśli myślisz że kobieta = szczęście to prędzej czy później się przekonasz o tym że się mylisz.
Poprostu odpocznij i zacznij
czw., 2010-01-07 22:14 — kolokoloPoprostu odpocznij i zacznij robic to na co masz tylko ochote tj silownia. Nikt Cie nie zmusza do podrywania, lepiej robic to z ochota i przyjemnoscia niz z przymusu.
Odpoczniesz, poukladasz sobie wszystko i zobaczysz ze wszystko wroci do normy. Nie Ty pierwszy i nie ostatni przezywasz takie chwile
Pozdro i glowa do gory!
a odpocznij trochę, daj se
pt., 2010-01-08 12:41 — kokoskopa odpocznij trochę, daj se tydzień luzu z laskami, wyjedź gdzieś, zmień otoczenie wiem jak to jest bo ja o 1,5 roku miałem tylko 10 dni urlopu i też czasami nie wyrabiam
staram się właśnie
pt., 2010-01-08 17:17 — Zagubiony89staram się właśnie poukłądać...kobieta w 100% nie da ale może spowodować to że dopełni reszte i wtedy będzie luz.
widze ze jeszcze nie ma
pt., 2010-01-08 19:52 — Johny90widze ze jeszcze nie ma pelnego porzadku po dawnych sprawach ;] dasz sobie rade skoro odpusciles pozdro
mnie sie wydaje ze za duza
pt., 2010-01-08 22:36 — Marcomnie sie wydaje ze za duza wage do tego przywiazujesz, podryw to zabawa, a nie sens zycia
mam nadzieje ze rade dam bo
sob., 2010-01-09 14:21 — Zagubiony89mam nadzieje ze rade dam bo choc wiem ze moge to nie potrafie(czyt.nie mam kompletnie ochoty)
a ja sie częściowo nie
sob., 2010-01-09 15:53 — nie waznea ja sie częściowo nie zgodze zagubiony dobrze mowi poniewaz gdy dojdziemy do definicje szczescia to zwiazki sa jego elementem i spokojnie moge to potwierdzic ze kobieta nie jest szczesciem ale zwienczeniem tego szczescia wtedy i tylko wtedy gdy my sobie zapewnimy poprzednie jego elementy ,poroblemem wielu ludzi nie jest sam podryw tylko monotonia zycia i ukrywanie wlasnych ambicji w duzym stopniu poprzez spruchniale spoleczenstwo zyjace w marazmie dnia codziennego

twoim problemem jest to ze kazda traktujesz tak samo, a moze czasami lepiej dac jej imie i miec ja troche na wylacznasc ,jak ci juz to cie nie bawi to spróbuj stawarzac kontakty bardziej personalne , to wymaga zaangażowania co wiekszasc ludzi kojazy z frajerstwem bo nie potrafia nad tym zapanowac ,ale to kwestia wprawy i doswiadczenia ,sam musisz zdefiniowac szczescie i to co jest najlepsze dla ciebie a nie patrzec na innych
Lepiej przymasuj, nie pij wiecej pozdro
nie ważne-widze że kumasz
śr., 2010-01-13 16:38 — Zagubiony89nie ważne-widze że kumasz sprawe...ciągle do tego dąże by ustalić definicje szczęścia.Teraz próboje ze starszą od siebie.Podoba mi się w niej ta dojrzałość,której brak jaj młodszym koleżankom.CO z tego wyniknie???nie wiem ale sądze że jestem na dobrej drodze.