Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Uśmiechnij się chłopaku

Wielu z nas zapomina o kwestii, jaką jest uśmiech. Z góry zaznaczam, że nie chodzi tu o uprawianie psychomitologii, ale podkreślenie faktów psychologicznych, które urodziły się w wyniku obiektywnych badań empirycznych. Nie jest to kwestia "wydawania się", ale jak najbardziej dotyczy to naszego biologicznego zaprogramowania i upakowania genetycznego.

Naśladujemy innych w gestach, mimice, mowie ciała, sposobu mówienia nieświadomie i automatycznie. Pierwszym naszym społecznym zachowaniem jest naśladowanie innych płaczących dzieci tuż po urodzeniu. I można tutaj odwołać się do teorii ewolucji (TEORIA, w znaczeniu naukowym nie jest tym, co się "wydaję", nie jest także opinią, ale zbiorem testowalnych faktów i wyjaśnień). Zakodowana genetycznie informacja płaczu z innymi niemowlętami zwiększa szansę na przeżycie.

Badania naukowe udowadniają, że na skutek wzajemnego naśladownictwa gestów i ekspresji naszego ciała, zaczynamy bardziej sobie nawzajem ufać, co ułatwia poruszać intymniejsze tematy. Bynajmniej nie tyczy się to tylko i wyłączenie naszych relacji personalnych, ale strategia pozytywnego nastroju jest wykorzystywana również w biznesie. Sprzedawca uśmiechnięty, serdeczny sprawia, że kupujemy więcej.

Kwestia pozytywnych emocji, pozytywnego nastroju i emanowania nim jest znacząca i ważna. Co nie ulega wątpliwości, najprzydatniejszym narzędziem jest tutaj uśmiech - dobra energia. Jako ludzie lubimy twarze wyrażające pozytywne emocje. Interakcja z osobnikiem pozbawionym owej ekspresji przebiega znacznie gorzej - potwierdzeniem naukowym są badania dotyczące relacji z ludźmi autystycznymi, u których funkcja naśladowcza mózgu jest znacznie upośledzona, stąd też interakcja z chorymi na autyzm przebiega znacznie gorzej.

Z teorii neuronów lustrzanych wynika, że mózgi dwóch rozmawiających ze sobą ludzi sprawiają, że podobnie się do siebie uśmiechamy, naśladujemy nawzajem własne ekspresje mimiczne i wykonujemy podobne gesty. Ktoś, kto nie naśladuje, jest oceniany negatywnie. Można to porównać do tańca - jesteś facetem, tańczysz z partnerką. Najgorsze, co możesz zrobić, to stanąć jak wryty - nie zrobić nic, nie podjąć żadnego działania. Owy alegoryczny taniec przekłada się na każdy aspekt współdziałania z płcią przeciwną: nie tylko tego sensu stricte tańczenia, ale samej relacji - zaufania, wspólnych tematów, kontaktów intymnych, współodczuwania i empatii!

Spójrzcie na zdjęcia par-celebrity/gwiazd, którzy są ze sobą długie lata. Świetnym przykładem jest Jon Bon Jovi z żoną (30letnie małżeństwo!) czy nawet David Beckham z Victorią. Ich uśmiech jest do siebie bardzo zbliżony, a to dlatego, ze na przestrzeni czasu - kilkunastu lat - naśladowali siebie nawzajem i w rozmowach, i w kłótni, i w szczęściu i nieszczęściu, dlatego ich układ mięśniowy twarzy przez tak długie lata zdążył się do siebie nawzajem bardzo upodobnić.

http://www4.pictures.zimbio.com/...
http://cdn.images.express.co.uk/...
http://www.krock1057.ca/files/bo...

Kwestia naśladownictwa, uśmiechania się i emanowania pozytywną energią oraz nastrojem nie jest tematem do opanowania w dwa dni, ale definitywnie jest do wyćwiczenia jak jazda samochodem. Na początku człowiek uczy się zmieniać biegi, poznaje hamulec i sprzęgło, zwraca uwagę na włączenie kierunkowskazu czy też patrzenia w lusterko. Z biegiem czasu staje się to procesem bezwiednym i automatycznym, więc warto ćwiczyć uśmiech! Uśmiechnij się nie tylko do kobiety, którą jesteśmy zainteresowani. Uśmiechnij się do Pani na poczcie, życz miłego dnia sprzedawcy na kasie. I nie chodzi tu o uśmiech od ucha do ucha - po prostu warto przyjąć, że świeci Słońce - jest fajnie i pozytywnie. Działa? Działa. Otóż z prostego zachowania społecznego rodzą się bardzo poważne zyski społeczne.

Zróbcie to dla siebie - nie dlatego, aby podobać się kobietom, ale dla siebie samego. Ćwiczcie uśmiech w interakcji z każdym osobnikiem - z obcym, ze znajomym, z przyjacielem, z nieznajomą dziewczyną poznaną na ulicy. Wejdźcie do klubu/ na spotkanie integracyjne/towarzyskie i od samego przekroczenia emanujcie uśmiechem i pozytywnymi emocjami. Rzućcie na samym wejściu: "hej Asia! co tam u Ciebie? wszystko w porządku? super!" i przybijcie piątkę z siedzącym przy wspólnym stoliku kumplem. Ćwiczcie to dla siebie, aby pokazać przed samym sobą, że jesteście wartościowymi i fajnymi facetami. To krok milowy wobec udanego zawiązywania relacji z kobietami.

Odpowiedzi

Portret użytkownika NiCo

Biologiczne fakty całkiem

Biologiczne fakty całkiem fajnie się czytało, gdzieś pamiętam widziałem wyniki badań że z czasem, te najstarsze pary nawet wizualnie upodabniaja się do siebie - śmieją się w ten sam sposób = używają tych samych mięśni, "rzeźbią" twarz w ten sam sposób.

Ale..

Tyle co puasów widziałem ze sztucznym, przyklejonym na stałe usmiechem, że aż mi się rzygac chce. Zresztą, takie banany nie są atrakcyjne, prędzej sugerują chorobę psychiczną, a co do postrzegania przez kobiety - bo to podrywaj.org, teraz już smieszki wyszły z mody, nie ma co na siłę szczerzyć ryja.

Portret użytkownika TYAB

Ja to widziałeM PUASEM z miną

Ja to widziałeM PUASEM z miną taką "poważną", taką groźną, napiętą...Wink

Portret użytkownika Cafe

Zgoda ale działa to wtedy

Zgoda ale działa to wtedy kiedy nasze Inner Game jest na właściwym poziomie.Jesli zaczniemy sie uśmiechać mimo ze mamy slaby humor kobiety z racji,że są dobrymi obserwatorami wyczują to i w ich umyśle zostaniemy odebrani jako Niespójni.

Portret użytkownika TYAB

Jeśli zaczynasz się

Jeśli zaczynasz się uśmiechać, a masz słaby humor, to zmieniasz sobie stan emocjonalny tym jednym trikiem. Kobiety nic nie zauważą, już nie róbmy z nich osoby co mają 6 zmysł, bo to nieprawda.

Czyli potwierdza się reguła,

Czyli potwierdza się reguła, że jak jest dobrze to wszystko idzie z górki bo twój uśmiech jest naturalny i twoje szczęście przyciąga do ciebie wszystkich. A jak jest chujnia to uśmiech wygląda nie naturalnie choć by się było idealnym aktorem to i tak lipa.

Portret użytkownika saverius

Idealny aktor wchodzi gleboko

Idealny aktor wchodzi gleboko w stan emocjonalny, ktory gra. De facto bedac idealnym aktorem mozna z sukcesem "grac" szczescie i usmiech z niego wynikajacy.

Sztuką jest się uśmiechnąć

Sztuką jest się uśmiechnąć oczami, bo po tym widać twój stan ducha : )