Witam, piszę tu po raz pierwszy, lekcje Gracjana przeczytałem po kilka razy i uswiadomiły mi kilka rzeczy ktore robiłem żle. Mam do Was pytanie, zanim je zadam napiszę troche jak przedstawia sie sytuacja. Otóż rozstałem się z dziewczyna po prawie 3 letnim związku jakieś 2 msc, bez żalu oboje stwierdzilismy ze nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Pewnego razu napisałem do mojej znajomej ze szkoły średniej, pogadalismy sobie jakiś czas, wymieniliśmy się spostrzeżeniami nt zwiazku itp. ona powiedziałą mi ze jakies 10 msc temu zerwał z nia chlopak z ktorym była podobny okres co ja ze swoja dziewczyna. Bolało ja to, bo wiadomo uraził ja tym. Od tamtego czasu była z facetem starszym od o kilka lat, przez jakieś 3msc, napisała mi ze nic do niego nie czuje, ze był tylko lekarstwem na poprzedni zwiazek z ktorego sie wyleczyła. Zerwałą z tym starszym chlopakiem bo to byl nie wypał jak sama stwierdziła. Podobam sie tej dziewczynie, sama mi o tym pisała, ze ja pociagam. Zaproponowałą pierwsze spotkanie, byłem takie jaki powinienem byc, stosowałem kino, troche negowałem, porozmawialismy sczerze nawet nt. seksu, do pocałunku niestety nie doszło bo mam swoje zasady. Odwiozła mnie, napisała potem ze było jej milo i ze mozna to powtorzyc.Za dwa dni znowu sie spotkaliśmy.Powiedziałą mi wtedy ze spotkałą sie wczoraj z tym chlopakiem co byla 3msc, zabrał ja na starówke, ja sie smieje ze obrotna jest, a ona ze z nim i tak nic nie bedzie nie wroci do niego, a spotkala sie z nim bo nie miała nic ciekawego do roboty.Poszlismy na łyzwy, znow podobna sytuacja było kino troche przytulania, dałem sie jej wygadac, ona cały czas mówiła, ja tylko lekko zadawałem pytania. Wiedziałem czego chce, czego wymagam od kobiety, zapytala sie mnie czy spełniam te warunki, a ja na to ze po częsci i ze musze ja lepiej poznac. Bylismy może z 1,5h na tym spotkaniu i odwiozla mnie znow bo powiedziala ze wieczorem idzie na impreze, zwaliłem troche akcje bo jej nie pocałowałem;/. Wróciłem do domu napisałem jej esa ze było milo i ze fajnie by było to powtorzyć, odpisałą na drugi dzien rano ze dziekuje za esa ze tez jej bylo miło. Popisalismy moze z 10 min, napisałą ze popiła troche i ze wybawiła się, i od tamtej pory jakoś ucichła.. mało sms, praktycznie juz pierwsza nie pisała, czułem ze mnie zlewa troche..;/ za kilka dni zadzwoniłem do niej pogadac co tam, mowi ze starsznie duzo obowiazkow ma teraz,(pracuje na 2 etaty), wyszedłem z propozycja na drugi dzien ,a le powiedziałą ze nie wie czy da rade.. odp ze rozumiem. Czekalem Czekalem ale sie nie odezwała nastepnego dnia. tak wypadło ze za kilka dni był Sylwek, złozyłem jej życzenia ale też 0 odzewu.. Dziś napisałem jeje esa rano jaki jest powód ze tak umilkła ostatnio, to napisaął ze nie ma konkretnego powodu, tylko jest strasznie zapracowana, odpisałem jej ze rozumiem i ze ma w sobie cos takiego co mnie zajebiscie kreci i ze chcialbym ja blizej poznac, odpisała ze jest jej miło ze tak napisałem ale ze nie ma zamiaru pakowac sie narazie w zwiazek bo musi sobie sporo rzeczy poukładac... i tu pytanie do Was, co byście na moim miejscu zrobili? Dzieczyna jest naprawde spoko, bardzo ładna i inteligentna, i bardzo mnie kręci... prosze o pomoc z góry dzieki.
Za dużo Ci zależy z tego co widać. Moim zdaniem dałeś się złapać w jej głupią gierkę. Mi to podchodzi pod P&P a ty wpadłeś. Zacząłeś być needy ciągle się do niej odzywając. Po pierwsze wyluzuj. Opanuj emocje. Możesz walnąć też jej jakiś chłodnik. Pokaż, że nie będziesz za nią latać. To tak według mnie.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Zgadzam sie z kolegą wyżej. Nie oddzywaj się do niej aż tak często chocby z tego wzgledu,iż nie ma czasu. Jak go znajdzie to zadzwoni:)
Inn
macie racje panowie, dziewczyna nie należy do spokojnych i wie jak postępować z facetami, dodam ze jest ode mnie rok starsza. Mi tez się nie spieszy do bycia z kimś znowu w związku bo wiem czym to pachnie, nie ukrywam ze mam na nią wieeelka ochotę. Chłodnik hmmm nie wiem czy jest po czym chłodzić.. wypadałoby jej napisac coś takiego żeby troszke ja ostudzic może jakiś neg delikatny w stylu, że to co napisałem to rzecz jasna nie wyznanie uczuć i ze do związku też mnie jakoś bardzo nie ciągnie.Byłoby dobrze gdyby ktos jescze się wypowiedział.edit: nie odpisywałem nic i otrzymałem esa drugiego"jest ok?";]