
Pisze tego bloga,aby wracając kiedyś do niego ujrzeć kolejny milowy krok w swoim rozwoju jak i w życiu. Nic mnie bardziej nie cieszy, kiedy wchodzę na bloga napisanego powiedzmy rok temu,i dostrzegam ten progress. Poniekąd śmieszą mnie myśli zawarte w tamtych odsłonach. Widząc swoje myślenie,zastanawiam się czym były one ukierunkowane. To było kiedyś...
Wakacje. Pomimo tego,że na dworze była śliczna pogoda,mogłem tak naprawdę codziennie imprezować,tak jak moi rówieśnicy,ja postanowiłem zrobić coś zgoła innego. Postanowiłem nabyć umiejętności biznesowych w branży e-comers.Więc wziąłem się za to,tworząc swój zespół/grupę i krok po kroku zmierzać do tego,aby spełnić marzenia,w którym to jestem bogatym człowiekiem, który uzyskał niezależność finansową. To pragnienie tak we rośnie każdego dnia,że zaczynam czuć i myśleć o sobie jako człowieku sukcesu,który zrobi w swoim życiu wielkie rzeczy. Wstając każdego dnia,to co siedzi w mojej głowie,to świadomość,że ten dzień będzie bardzo produktywny,bo przecież to odemnie zależy jak przeżyje swoje życie. Nakręcam się pozytywnymi myślami,robiąc później ćwiczenia pompki,przysiady,3 minuty poświęcając na brzuch,bo dobrze wiem,że jak zacznę dobrze dzień,będę miał niezbędną energię do ZAPIERDALANIA.
Wracając do spraw dotyczących biznesu jak i rozwoju w tym kierunku,to widząc umiejętności,które nabyłem od lipca do dzisiaj,są tak duże,że jestem niesamowicie z siebie dumny.Powiększyłem swoją strefę komfortu,bo chociażby wystąpienie przed grupą 5 osób i opowiedzienie jej o możliwościach zarobkowych,było tak ciężkie,że wtedy się zacinałem i jakałem. Jeśli chodzi o to,teraz mnie to śmieszy,ponieważ się i tego nauczyłem. Idąc tematem biznesowym,postanowiłem stworzyć sobie kolejny dochód pasywny. Nie wiem jak dużo go będzie,ale wiem,że pomysł który zakielkował w mojej głowie,a mianowicie napisanie poradnika (to na razie tajemnica jaka to tematyka)
Pomysł dla mnie równa się działanie. Zacząłem go pisać. Zapełniam każdego dnia strony, tekstem,który wpisuje na te puste pola.I IDĘ DALEJ,DOPÓKI NIE SKOŃCZĘ.Jeśli chodzi o jej wydanie,szukam sposobu. Wiem,że go znajdę.
Zastanawiałem się również DLACZEGO TO WSZYSTKO ROBIĘ. Też i po co mi ta niezależność finansowa. Na pewno chcę zwiedzić świat, poznać piękne zakątki miejsc,które widziałem tylko w telewizji czy na zdjęciach. Również,wiem,że zapewnienie bytu swojego i jak i swojej rodziny za "x",lat jest dla mnie obowiązkowym. Widząc jak inne rodziny męczą się, wiążąc ledwo koniec z końcem,uświadamiam sobie,że to nie dla mnie. Chcę wieść dość spokojne życie,bez zbędnych stresów i kłopotów. I ta jedna rzecz prześladująca mnie od małego. Wizja tego,jak staję na najwyższym podium w mistrzostwach Polski w kickboxingu. Nie ukrywam,na to trzeba mieć jednak pieniądze. Każdy wyjazd na zawody kosztuje,a mając świadomość,że rodziców na to nie stać,wiem o tym. Wiem o tym,iż sam na to muszę zarobić. Bo mam cel i wizję. Jeśli chodzi o swój wiek to również w tej kwestii mam świadomość,ujawniającą,miejsce w jakim się znajduję.Uważam, że są to moje "5 minut",bo kiedy jestem w klasie maturalnej,gdzie mieszkam jeszcze z rodzicami,nie mając rodziny,mam okazję poświęcenia czasu na to,co zaprocenutuje w przyszłości i z czego będę zrywał owoce swojej pracy,którą wykonuję teraz. W międzyczasie swojej drogi pojawiają się i kobiety. Hm,na Nie mam mało czasu,ale są. To jest wspaniałe,że kiedy w żaden sposób o nich nie myślę,one się pojawiają. W tej kwestii,również mocno zmieniłem swoje przekonania jak i myślenie. Jestem w swoim świecie i dzięki temu przyciągam do siebie kobiety. Fajne uczucie,kiedy rozmawiam ze swoim bratem w autobusie o jadowitych pająkach, jakie sobie kupimy, panna ściąga słuchawki, dołączając się do rozmowy. Może dlatego tak się stało,bo panna mieszka nieopodal mnie i przepuszczałem ją zawsze w drzwiach autobusu, uśmiechając się puszczając oczko. Tego nie wiem.
Podsumowując temat kobiet,od wakacji przewinęło się przez moje ramiona, usta, dłonie kilka fajnych kobiet, więc i na to nie narzekam. Latanie po ulicach znudziło mi się po pół roku. Dziwię się, dlaczego tak długo wytrzymalem. Hehe Mimo wszystko nie żałuję tego poświęconego czasu,ponieważ dużo nauczyłem się wtedy o kobietach,nabrałem doświadczenia i umiejętności.
Zauważyłem, że na to wszystko składa się,u mnie duża świadomość własnej wartości,akceptacji siebie,jak i polubienia takim siebie,jakim jestem. W końcu przestałem przejmować się krytyką i opinią innych. Jestem niesamowicie zadowolony z drogi jaką pokonuję i również proces metamorfozy,który przechodzę od czasu zainteresowania się tematyką uwodzenia,rozwoju osobistego,czyli w wieku 16 lat. Tymczasem,godzina już prawie 3. Naszła mnie tak duża ochota maskrobania tutaj kilku zdań do Was... Zapędziłem się,ale taki już jestem. Nie kalkuluję,tylko działam. Rano pobudka o 6.. Zachęcam wszystkich do ciekawej Drogi Życia. Elo
Pozdrawiam opos1
P.s zauważyłem,że nie pojawiły się akapity,które robiłem,pisząc te słowa dla Was.Dlatego z samego rana poprawię to na komputerze. Teraz pisałem na tablecie,i tego się po prostu nie spodziewałem. 
Odpowiedzi
Od czego w ogóle swoją
pt., 2015-11-06 12:24 — mocarzUWOOd czego w ogóle swoją przemianę w przedsiębiorce
nie rozumiem w żaden sposób
pt., 2015-11-06 12:27 — opos1nie rozumiem w żaden sposób tego zdania
I piąteczka! Ja też jestem w
pt., 2015-11-06 16:35 — CreedenceI piąteczka!
Ja też jestem w klasie maturalnej. Tylko u mnie wygląda to gorzej mianowicie: nauka/siłownia. I na tym się kończy
Powodzenia.
Przecież siedzę w książkach
sob., 2015-11-07 12:22 — CreedencePrzecież siedzę w książkach
Z tymi kobietami nie przesadzaj.
Poleć mi coś godnego przeczytania.
Ostatnio przeczytałem "Zwykły Bohater" i "Król szczurów".
Czy moglbys podac ksiazki
sob., 2015-11-07 19:40 — progresmanCzy moglbys podac ksiazki artykuly itp. Z ktorych uczyles sie branzy ? Jak wygladaja poczatki i od czego najlepiej zaczac ?
jesli chodzi o ksiazki,nie
pon., 2015-11-09 09:17 — opos1jesli chodzi o ksiazki,nie przeczytalem o tej branzy ani jednej.. przeciez ksiazki nie daja pieniedzy tylko praktyka i dzialanie..