Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

sylwester człowieka leniwego

Portret użytkownika Zef

Czytam blogi, o nieudanych sylwkach i muszę połączyc się z resztą świata we wspólnym bólu.

Ja też miałem naprawdę kijowego sylwestra. Nie byłem na żadnej imprezie, żadnej dziewczyny nie zarwałem. Leżałem w łózku. Z kobietą. I praktycznie cały czas tylko się tulilismy, całowaliśmy i miziali. No horror. I tak cała noc. I większośc następnego dnia. I drugą noc.

Muszę się też przyznac iż zastosowałem bardzo skomplikowaną grę psychologiczną by ją ściągnąc do siebie:

Rozmowa przez komórkę dzień przed faktem:
Ona: Nie lubię sylwestra. Ostatniego spędzałam chora w łózku.
Ja: Wiesz sądzę iż tego tez powinnaś spędzic w łóżku. Ale moim:>
Ona: Czy to jest propozycja?
Ja: Możesz ją za takową uznac;>
Ona: (chwila ciszy)
Ja: Spokojnie, chcę się tylko poprzytulac i całowac, na seks jeszcze nie czas
Ona: Odważna propozycja:) Sprawdzę rozkłady pociągów.

Ciąg dalszy znacie:>
jak widac kobiety potrafią byc nieziemsko problematyczne. Po prostu na uszach trzeba stawac by jakaś spędziła z Tobą trochę czasu.
A, by było jasne - nie puszczałem żadnej miękkiej piłki z tym hasłem o "tylko całowaniu i przytulaniu się". To akurat zgodne z moimi przekonaniami - seks kiedy uznam że nadszedł ten czas i jestem jej pewny, choc to pewnie gwałci wiele schematów i praw tu podawanych;p

A teraz krótki morał:
Stara indiańska legenda mówi że wielki wódź Siedzący Pośród Kobiet zawdzięczał swe sukcesy zasadzie iż właściwa Squaw nie robi problemów, a niewłaściwą się wyrzuca, oraz że im mniej myślisz swym ukrytym grzechotnikiem, tym bardziej ona się wije u twych stóp:)
Wszystkim życzę na nowy rok zajętego wigwamu, przez właściwą squaw:)

Odpowiedzi

Portret użytkownika 042

nie podoba mi sie Twoj tytul

nie podoba mi sie Twoj tytul wpisu,

Leniwego?

To wez sie ogarnij !

Portret użytkownika Malbos

"Nie byłem na żadnej

"Nie byłem na żadnej imprezie, żadnej dziewczyny nie zarwałem. Leżałem w łózku. Z kobietą. I praktycznie cały czas tylko się tulilismy, całowaliśmy i miziali."

Nie rozumiem tego zdania ,mówisz tam że nie zarwałeś żadnej dziewczyny ,a potem że spędziłeś czas w łóżku z kobietą. Czyli zakładam że masz swoją dziewczynę to po co piszesz że nie wyrwałeś żadnej laski,bo jeśli jesteś w związku to po co chcesz obrabiać panience koło jej ślicznego tyłeczka? Jeśli nastawiasz sie na wyrywanie lasek i zaliczanie ich, to po co Ci stała kobieta ,przez to ranisz ją ,a jak chcesz mieć stała to po co zarywasz do innych? no ale to już nie mój problem i nie zgłębiam się w to bo to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa jak to traktujesz i jak traktujesz kobiety... Wiem kobiety potrafią nieźle obrabiać nam tyłki ale nie zniżajmy się do tego poziomu (mówiąc kobiety nie mam namyśli wszystkich ,bo są też kobiety kochające szczerze i bardzo wierne ,więc do takich kobiet każdy chyba ma szacunek,przynajmniej ja mam )  . 

Więc znaczy się że mamy to rozumieć że ze "swoją" kobietą  ,bo jak tak ,to nie rozumiem czemu tak zrobiłeś ? wiem napisałeś tam że "sylwester człowieka leniwego",czyli zrobiłeś to z swojego lenistwa ? Nie wiem ale dla mnie to dziwne że tak zrobiłeś ,przecież to jest sylwester ,a sylwester jest przecież raz w roku i powinno się go spędzić w jak najbardziej szalony sposób, bądź też świetnie sie bawić w śród znajomych ze swoją dziewczyną,a Ty po prostu spędziłeś go leżąc w łóżku całą noc ? przecież to mogłeś zrobić w inny dzień np: w nowy rok . Powinieneś zaplanować coś szalonego,niezapomnianego coś co by ją przekonało co to tak naprawdę znaczy obchodzić ten jedyny dzień w roku jakim jest sylwester,skoro aż tak jest zrażona do tego dnia. A potem jak wspomniałem poleżeć sobie w tym łóżeczku jak tak bardzo chciałeś to zrobić i miło wspominać ten wieczór . Mogłeś wcześniej popytać ,poszukać ciekawego sposobu na spędzenie sylwestra albo samemu pomyśleć i wpaść na jakiś ciekawy sposób ,chociaż na to już za późno. 

Nie zrozumiałem Twojego pierwszego zdania więc musiałem się do niego trochę przyczepić ,bo jak mamy coś czytać to tak abyśmy to zrozumieli ,albo może tylko ja tego nie zrozumiałem ,ale wolałbym chociaż mieć jasną sprawę o co w Twoim blogu chodziło ,bo zdanie chyba niepoprawnie złożone Wink przepraszam za moja zaczepność ale wole mieć jasność co chciałeś nam przekazać ,czy też zawrzeć. A w dodatku jak zacząłem pisać to wypowiedziałem sie na temat sylwestra ,co o nim sądzę . Mimo tego że u mnie tego roku nie był fascynujący ale na pewno miło spędzony czas i z zadowoleniem będę go wspominał Wink

No ale chociaż dobrze że o niej pamiętałeś Wink

Portret użytkownika canis lupus

Ej no, nie każdy jest

Ej no, nie każdy jest energiczny. Są ludzie wiecznie spiący Laughing out loud a kolega z tego rozespania nawet nie zauważył jak laska mu się do wyrka wtoczyła. He he dobre. Laughing out loud

Muszę się też przyznac iż zastosowałem bardzo skomplikowaną grę psychologiczną by ją ściągnąc do siebie:

Rozmowa przez komórkę dzień przed faktem:
Ona: Nie lubię sylwestra. Ostatniego spędzałam chora w łózku.
Ja: Wiesz sądzę iż tego tez powinnaś spędzic w łóżku. Ale moim:>
Ona: Czy to jest propozycja?
Ja: Możesz ją za takową uznac;>
Ona: (chwila ciszy)
Ja: Spokojnie, chcę się tylko poprzytulac i całowac, na seks jeszcze nie czas
Ona: Odważna propozycja:) Sprawdzę rozkłady pociągów.

Czy ja wiem czy to skomplikowane ? To była kwestia odwagi dania jej propozycji.

Portret użytkownika Guest

Może to zabrzmi patetycznie,

Może to zabrzmi patetycznie, ale gdyby nie o jedno zdanie za dużo to historia potoczyłaby się inaczej:)
A to zdanie to:

"Ja: Spokojnie, chcę się tylko poprzytulac i całowac, na seks jeszcze nie czas"

A wystarczyło po prostu.... pomilczeć razem z nią Smile Smile

Portret użytkownika Zef

Oj rany ileż tu

Oj rany ileż tu nadinterpretacji, poza klifem, który chyba jako jedyny zrozumiał prawdziwą treśc wpisu:)

No dobrze, już bez ironii prosto i szczerze:

a) nikomu nie obrabiam tyłka za plecami - to dziewczyna z którą jako jedyną się przytulam miziam itp, można rzec że jest dosyc silną kandydatką na tę "moją", ale jeszcze nie jestem do końca pewny. Nie zależy mi na posiadaniu dziewczyny, więc u mnie to nie kwestia "kto" ("bo ktoś byc musi"), tylko "czy" (jeżeli jest tego warta). I całkiem możliwe że będzie tego warta, ale to czas pokaże. Ja niczego nikomu na zapas nie obiecuję:p

b) oczywiście że z tą skomplikowaną grą psychologiczną to ironia. Pieję do tych wszystkich używających NLP, psychotestów, zagadujących do brzydszych koleżanek i innych setnych podchodów by dziewczyna raczyła z nimi raz zatańczyc. Manipulacje mi nie paszą, jedyne co uznaję to trzymanie się swoich zasad, jak kobieta wali sukotarczą...cóż, trafiła na jednego na milion co autentycznie nie lubi użerac się z sukotarczą, shittestami i całą resztą, sory. Są kobiety bez tych jazd i je wybieram.

c)napisałem raz jasno odnośnie zdanie o przytulaniu i całowniu się. Seks to dla mnie duża rzecz i tak łatwo z nikim do wyra nie skaczę. To wielka nagroda dla niej, jak się na nią zdecyduję, a do tego jeszcze nie doszło.

Portret użytkownika Guest

"Czytam blogi, o nieudanych

"Czytam blogi, o nieudanych sylwkach i muszę połączyc się z resztą świata we wspólnym bólu.

Ja
też miałem naprawdę kijowego sylwestra. Nie byłem na żadnej imprezie,
żadnej dziewczyny nie zarwałem. Leżałem w łózku. Z kobietą. I
praktycznie cały czas tylko się tulilismy, całowaliśmy i miziali. No
horror. I tak cała noc. I większośc następnego dnia. I drugą noc."

No to już nic nie rozmumiem... to był to dobry sylwester, zgodny z oczekiwaniami, czy nie, bo sam sobie zaprzeczasz.. to co chciałbyś robić, skoro nie sex

No i pięknie

No i pięknie Smile