W odpowiedzi na blog -http://www.podrywaj.org/blog/jak_oczekiwania_zabijaja_relacje
Słowo „oczekiwanie” oznacza to czego pragniesz, ale jednocześnie, to czego się spodziewasz.
Każdy z nas, ma wobec siebie, innych, wszystkiego co nas otacza wiele oczekiwań.
Często robiąc coś, lub wchodząc w jakąś relację masz konkretnie oczekiwania – spodziewasz się wyniku jaki sobie wymyśliłeś w głowie.
Jeśli czegoś oczekujesz, to znaczy, że już wcześniej zakładasz, jak to (Twoim zdaniem) powinno wyglądać, co powinno się zadziać, jak ktoś powinien zareagować. Już, zanim to coś nastąpi, masz gotowy scenariusz i tylko czekasz na jego realizację. Gdy jednak dzieję się inaczej niż w założonym planie oczekiwań, czujesz rozczarowanie. Z kolei wraz z rozczarowaniem pojawiają się takie uczucia jak złość, frustracja, żal. Każde kolejne niespełnione oczekiwanie, niesie kolejne rozczarowanie.
Np. Wychodząc do klubu liczysz że poznasz piękną dziewczynę z którą zaliczysz super seks.
W ten sposób wchodzisz w strefę celu, przez co jeśli idziesz i nie uda Ci się porozmawiać z wyolbrzymionym obrazem w własnej głowie, czujesz się źle – czujesz rozczarowanie co wpędza cię w strefę niechęci do kolejnych prób.
Problem tkwi w samym założeniu jaki miałeś wychodząc z domu.
Zdecydowanie zdrowiej dla Ciebie i przyszłych relacji (opierając się o ten przykład) było by wyjść z założeniem świetniej zabawy, po prostu jesteś Ty i świat i zamierzasz się razem z nim świetnie bawić.
Nastawiając się w ten sposób nie budujesz żadnej wizualizacji w głowie tego co chciał byś żeby się stało, więc w efekcie końcowym nie czujesz się źle jeśli nie porozmawiasz z dziewczyną, lub dostaniesz zlewkę.
Kolejną bardzo ważną kwestią jest sama percepcja – to w jaki sposób patrzymy na siebie.Wiele ludzi bierze wszystko do siebie, każde niepowodzenie odbierają bardzo personalnie, jest to bardzo niezdrowe dla naszej psychiki i prowadzi jedynie do frustracji oraz stanów depresyjnych.
Zachęcam aby na problemy, własną osobę oraz własne oczekiwania patrzeć z perspektywy „czwartej” osoby, chłodno bez emocjonalnie. Dzięki temu nasza ocena będzie klarowna, a rozwiązywanie problemów dużo przyjemniejsze.
Patrzenie na siebie z perspektywy „czwartej” osoby polega na tym aby patrzeć oczami drugiej osoby na problem (poznać odmienne zdanie), dodatkowo znając opinie popatrzeć subiektywnie z trzeciej osoby niezaangażowanej w sprawę to jeszcze na tzw. „spojrzeniu boga” z góry na cały konflikt. Daje nam to niesamowity obraz własnej osoby , oraz tego jak postrzegają nas inni w danej sytuacji.
Podsumowując im więcej oczekujemy, tym bardziej przegrywamy z samym sobą, dotyczy to każdej kwestii w naszym życiu.
Zdecydowanie zdrowiej jest nie oczekiwać tylko odbierać stan takim jakim jest. Wtedy porażka nie dotyka nas emocjonalnie, lecz jest dla nas swoistego rodzaju nauką jak kolejnym razem zrobić aby nie uzyskać takie rezultatu. Natomiast emocje wtedy nie wpływają na naszą ocenę .
FreshTime nowe spojrzenie na komunikację
Odpowiedzi
Chciałbym się odnieść do
sob., 2015-10-31 13:43 — bbarttChciałbym się odnieść do Twojego przykładu z wyjściem do klubu. Co masz na myśli pisząc aby wychodzić z założeniem świetnej zabawy i aby bawić się ze światem?
Wiadomo, lepiej nie wychodzić ze zbyt dużymi oczekiwaniami, ale ja np. zawsze z tyłu głowy mam myśl, że miło spędzę czas na parkiecie z jakąś dziewczyną.
Żeby definiować świetną
sob., 2015-10-31 14:12 — krakikrakŻeby definiować świetną zabawę z sobą a nie celem wyjścia.
Bawisz się świetnie bo wyszedłeś, jesteś tu gdzie jesteś.
Poznawanie ludzi to po prostu dodatek.
A nie myślenie: będę bawić się świetnie jeśli poznam dziewczynę na parkiecie, w innym razie to stracony wieczór.
Istotne jest to "jeśli"
Teraz rozumiesz?
Ps. A jeśli idziesz do klubu i okazuje się że nie było żadnej dziewczyny z którą mogłeś spędzić czas, czujesz się źle ?
Jeżeli tak, to zmiana myślenia daje ci perspektywę:
Hm nie żadnej dziewczyny ciekawej, ale już jestem to porozmawiam z barmanką lub ludźmi przy barze.
Podsumowanie wtedy wieczoru jest : było świetnie, bawiłem się z extra ,poznałem ludzi z baru.
Mam nadzieje że teraz jaśniej to wytłumaczyłem
Rozumiem założenia słowa
sob., 2015-10-31 14:59 — bbarttRozumiem założenia słowa "jeśli". Może faktycznie trzeba zmienić myślenie na: bawię się dobrze bo wyszedłem z domu.
Nigdy jednak nie uważałem że nie poznanie dziewczyny na parkiecie to stracony wieczór. Wyszedłem więc miałem szansę, nie udało się - no trudno. Czułem wtedy żal, nie dlatego że oczekiwałem nie wiadomo czego tylko po prostu żal że się nie przełamałem i nie podszedłem.
Nie chodzę do klubów w ogóle
sob., 2015-10-31 14:40 — michael506Nie chodzę do klubów w ogóle . Jednak chyba zacznę . Co to piszesz jest 100% prawdy jak w moim przypadku niestety , ale ja czerpie jakiejś specjalnej radości właśnie z dyskotek i klubów . Bycie introwertykiem tym przypadku nie popłaca ...
moje w tej chwili problemy z klubami :
- blokada w tańcu i brak umiejętności tanecznych.... ( jakiś kurs tańca by się przydał)
- Nie cierpię rozmawaiać w klubowym hałasie , jak byłem nie raz z kimś w klubie to ludzie się dziwili czego ten gość nic nie gada , a ja po prostu w takim hałasie ciężko jest mi się porozumieć ..
Brak w tej chwili kogoś aby z kimś wyjść do klubu
To idź sam.
sob., 2015-10-31 14:52 — MeakapsTo idź sam.
Osobiście uważam że aby w
sob., 2015-10-31 15:04 — krakikrakOsobiście uważam że aby w klubach podrywać/poznawać ludzi to faktycznie trzeba mieć trochę większe jaja.
Bo buduje się w naszej głowie przekonanie że należało by dobrze tańczyć, osobiście powiem że warto znać trochę kroków, nie jednokrotnie pomaga to w akcjach klubowych.
Jak to mówią jest problem i jest wyjście- nikc Hon on organizuje kurs tańca, uważam że na standard klubów w zupełności wystarczy każdemu żeby rozkręcić mega imprezę.
Kolejna kwestia też mnie wkurza to że do każdego trzeba krzyczeć, więc rozumiem o co chodzi. No ale cóż poradzić nie można sobie szukać wymówek tylko się przygotować odpowiednio.
"Jeśli czegoś oczekujesz, to
sob., 2015-10-31 15:35 — TYAB"Jeśli czegoś oczekujesz, to znaczy, że już wcześniej zakładasz, jak to (Twoim zdaniem) powinno wyglądać, co powinno się zadziać, jak ktoś powinien zareagować. Już, zanim to coś nastąpi, masz gotowy scenariusz i tylko czekasz na jego realizację. Gdy jednak dzieję się inaczej niż w założonym planie oczekiwań, czujesz rozczarowanie. Z kolei wraz z rozczarowaniem pojawiają się takie uczucia jak złość, frustracja, żal. Każde kolejne niespełnione oczekiwanie, niesie kolejne rozczarowanie".
Mentalność przegranych
Nikt nie lubi przegrywać, ale
sob., 2015-10-31 16:42 — krakikrakNikt nie lubi przegrywać, ale wiadomo że to się dzieje.
Mało kto potrafi wyciągnąć z przegranej wnioski.
Rozwiń swoją myśl.
komentarz na plus+
sob., 2015-10-31 16:57 — Mendozakomentarz na plus+
Życie jest zbyt
sob., 2015-10-31 19:49 — GRUNWALDŻycie jest zbyt nieprzewidywalne żeby zakładać z góry że osiągnie się cel.A gdy założysz za cel że namówisz kumpla na imprezę a on woli siedzieć w domu to też poczujesz rozczarowanie więc lepiej mieć w głowie wyjście drugie albo myśleć na bieżąco i nic z góry nie planować.Krakikrak dla mnie wpis na plusa.
Kraki w blogu jest dużo
ndz., 2015-11-01 00:22 — CafeKraki w blogu jest dużo prawdy ale co jesli ktos widzi ladna laske,przebywa z nią dość sporo czasu na uczelni lub w pracy i mówi nie nie nie zakocham się w niej tak spędzając dajmy na to te kilka miesięcy a później okazuje sie ze ma kogoś. Podświadomość idealizowała kobiete,i dopiero później do świadomości dociera fakt straty(związek) i nawet zdrowe założenia i zasady ulegają wyzszym emocjom.
Cafe, mózg nie odczytuje
ndz., 2015-11-01 09:45 — krakikrakCafe, mózg nie odczytuje słowa nie , więc to tak jak by sobie kodować że się zakochasz.
Z resztą, Cafe my tutaj uczymy że jeśli czujesz coś to walczysz o oto i starasz się brać to czego chcesz, tworzysz do tego okazje i social
Pozdrawiam,
Dobra to na temat
pon., 2015-11-02 22:06 — ltwellDobra to na temat podrywania/wyjść do klubów. A jak byś to przełożył na temat np. własnej firmy? Jeśli startujemy od zera, mamy oczekiwania jednak, że będzie jakiś sukces, że do czegoś dojdziemy. Co tutaj powinniśmy obrać za cel aby " nie zgłupieć " ? Aby w razie porażki nie być załamanym ?
Podsumowując bloga jednym
wt., 2015-11-03 12:40 — nonconformistPodsumowując bloga jednym zdaniem: skupiaj się na drodze do sukcesu, nie na samym sukcesie. Stosowanie tej zasady niesie niewątpliwe korzyści, problem w tym, że jest to wyjątkowo trudne, jeśli nie niemożliwe.
W życiu ludzie kierują się określonymi motywacjami, robią coś z jakiegoś powodu, oczekują EFEKTU. Zgoda, że zbytnia fiksacja na konkretny rezultat jest szkodliwa, ale utopią byłoby oczekiwanie, iż możemy całkowicie się od tego odciąć.