
Zastosuję chłodnik…albo lepiej będę udawał, że interesuje mnie jej koleżanka…
I siedzę i gapię się w ten telefon, aż ona napisze…jak ten czas powoli leci, to już dość długo jej kazałem czekać, odezwę się jednak.
Może zacznę od tego, że mam własną firmę i postawię jej drinka albo spróbuję sprzedać coś, szklankę, z której pije i będę udawał właściciela tej huty…i buduję sobie obraz, że one wszystkie to są tylko materialistki i patrzą, żebym jej stawiał i spełniał zachcianki, jak mi ledwo na czynsz starcza, a jak nie zapłacę, to drugiego spotkania nie będzie.
Napisze jej, że mam dzień upchany do maksimum, siłownia, szkoła, praca, znowu siłownia, znajomi, musi poczekać na swoją kolej…Jednak nie poczekała, pewnie Daniel był w pobliżu albo jeden z tych milionów co to na podrywaju siedzą i napisał, że chodzi na droższą siłownię. To musi być to.
Na kursie mówili, ze mam mieć zbudowaną wartość…jestem lepszy od innych…jestem super…O nie, wszedł Daniel, jak on tu, to ja wychodzę, przecież on jest super, a te wszystkie HB 9 i 10 są już jego.
No to zbudowałem piękny obraz…tylko niestety nie mój, a tego co bym chciał by było…
Nie mam znajomych, ani kolegów ani koleżanek, nie jestem duszą towarzystwa, nikt nie zauważa, że nie przyszedłem na imprezę…nikt mnie nie zaprasza na imprezę…
Buduj swój socjal, idź do pubu sam, zapoznaj się z obsługą, pochodź kilka razy do tych samych lokali, zacznij tam rozmawiać z innymi bywalcami a wkręcisz się w towarzystwo.
Nie buduj iluzji, sprzedawaj rzeczywistość. Poznawaj ludzi przedstawiaj swoje poglądy, nastawiaj się na poglądy innych, a okaże się, że znajomi sami się znajdą. Życie to nie tylko pasja i hobby ale też współżycie z innymi. Dowiesz się, jakie ludzie mają problemy, jak Twoje życie jest inne, niż myślisz, jak kolorowo można przedstawić zwykły dzień, ile entuzjazmu może być w przypadkowej rozmowie. Potraktuj rozbudowę życia towarzyskiego jak trening na siłowni. Musisz to „trenować”. Nie każde wyjście do pubu to alkohol, nie wszędzie tylko się pije. Zmieniaj środowiska a zbudujesz szersze światopoglądy.
Ludzie wierzą w to co widzą i słyszą, jeżeli budujesz iluzje rodem ze świata podrywaja, to iluzja będzie do Ciebie wracała i rodziła tylko rozczarowania.
Dostajesz 3 propozycje wyjścia na imprezę, czasu masz max na dwie, komuś musisz podziękować.
Poznajesz nowe dziewczyny, nie udajesz, że znasz wszystkich w każdym pubie, Ty znasz tam ludzi i bywalców a oni znają Ciebie.
Pokażesz się w towarzystwie różnych kobiet w różnych miejscach a będą mówili o Tobie, że jesteś Danielem.
Nie będziesz patrzył na HB 9 i 10, będą to kobiety, które Ci się podobają lub nie. Nie będziesz się spinał, żeby się umówić, będzie to tylko kolejna ciekawa rozmowa, którą dokończysz później.
Nie będzie chłodnika, tylko rozpacz kobiety, ze jej czasu nie poświęcasz, bo będzie miała świadomość, że inne też chcą Cię poznać, że musi rywalizować.
Przedstaw się
Cześć, jestem Paweł. .
Ktoś nie wierzy, że tak masz na imię?
To taka dygresja na temat rozmów o kasie, urodzi itd…
Do zobaczenia w pubie 
Odpowiedzi
Siłka jest fajna!
śr., 2015-10-28 15:50 — Del BoySiłka jest fajna!
nie ważne jaki sport ktoś
śr., 2015-10-28 16:22 — krakikraknie ważne jaki sport ktoś uprawia, ważne jak się tym ekscytuje i ile pracy w to wkłada. I o siłowni będzie mógł z dziewczyną rozmawiać w ciekawy sposób, zwłaszcza że teraz jest trend na fitt a od siłowni do fit i do diet dalej do zdrowego odżywania i tego co najbardziej dziewczyny lubią czyli uroda droga krótka.
Więc uważam że nie chodzi o to żeby robić coś co nie robi nikt inny, ale o to by zaprezentować się tak jak nikt inny, z pasją przekonaniem, tak aby osoba zainteresowana sama chciała tam być i to zobaczyć.
Tyle w temacie,
Ps. Świetny artykuł !
Mam dokładnie takie samo
śr., 2015-10-28 19:52 — Del BoyMam dokładnie takie samo zdanie. Ćwiczę to, co mi się podoba. Nie to, co jest "cool", ale mnie nudzi. Grunt to zajawka na coś, reszta sama leci.
Piątka Kraku!
a tak z ciekawości to jak
czw., 2015-10-29 20:05 — BoskiPa tak z ciekawości to jak można wyrwać ,,na siłkę?"
Ja jak zacząłem chodzić myślałem ,,oo będę miał fajne ciało, dziewczyną to się spodoba", w gruncie rzeczy jednak mało która na to zwraca uwagę(przynajmniej w 1 fazie). Szybko zmieniłem percepcje, uzależniłem się od żelastwa, teraz ćwiczę bo to kocham a nie dla kogoś ;P