Witam wszystkich! Jestem nowym użytkownikiem strony/forum więc wypadało by się przedstawić
Mam na imię Tomek, i jak każdy kto tutaj trafił, szukam rozwiązań na dręczące problemy dotyczące kobiet. Jestem trochę nieśmiałym gościem, wydaje mi się że troszkę boje się zbytniego skupienia uwagi na sobie (z czym walczę), bo kiedy wszyscy na Ciebie patrzą łatwo popełnić jakąś gafę
Wiem że w podrywaniu chodzi o coś zupełnie odwrotnego. Powinienem być w centrum uwagi (dlatego napisałem że z tym walczę:) ale do rzeczy:
Sylwester na którym byłem w tym roku, był w odróżnieniu do wszystkich innych bardzo kameralny (6 osób), bo koleżanka kumpla zrobiła u siebie posiadówę. Wiedziałem że będzie tam kilka dziewczyn, więc wcześniej troszkę się przygotowałem. Poczytałem troszkę "Gry" Neil'a Strauss'a, z której dowiedziałem się że dziewczyny lubią magię:) Nauczyłem się więc kilku sztuczek, które potem pokazałem. (znałem tylko jedną dziewczynę z nich 4ch). Zrobiłem jakotakie wrażenie, które później zaowocowało. Poznałem fajną dziewczynę. Wygadaną, inteligentną itd. jednak miała kogoś z kim się już spotyka (nie mówiła mi tego ale wiedziałem od kumpla). To co mnie w niej szczególnie zaskoczyło to to, ze była jedną z niewielu kobiet, których na prawdę słucham. Super nam się gadało. Teraz żałuję że jej nie pocałowałem, bo na prawdę czułem że mogę. Było bardzo dużo dotyku, opowiedziałem jej historię o wędrowcu (moje palce) wędrującym po świecie (jej ciele) szukającym schronienia w lasach, grotach itd lub górach (wiadomo o co chodzi:). Wybrałem góry (piersi - żeby jej nie przestraszyć). Następnego dnia (dzisiaj) pisaliśmy trochę. Powiedziałem że fajnie nam się gadało, i zaproponowałem spotkanie. Odpowiedziała mi że chciała by się spotkać, faktycznie świetnie się dogadujemy, ale bylo by to nie w porządku wobec chłopaka z którym się spotyka. Zaskoczyła mnie. Bylem przekonany że będzie chciała się spotkać. Napisała że to co robiliśmy na sylwku też było nie w porządku wobec niego, jednak nie ma nic przeciwko pisaniu/rozmowie ze mną. Napisałem że trafia do mnie jak nikt inny, i między innymi tym mnie zauroczyła. Popisaliśmy chwile, ale że bylo późno, poszła już spać.
Co mogę zrobić w takiej sytuacji, żeby jednak się z nią spotkać? Jutro będziemy o tym pisać więc będę miał okazję żeby coś zdziałać. Co napisać, co zmienić w swoim zachowaniu? Jak napisać że przecież nic się nie stanie, że chcę ją tylko lepiej poznać (jasne;)? Dodam jeszcze że ten chłopak nie jest jej partnerem. Na razie spotkali się kilka razy i tyle.
Sory że tak długo. Czekam na odp. Pozdro!
Hmm... Jeśli ona się z tym drugim spotkała tylko kilka razy to są duże szanse na powodzenie. No a z tym pocałunkiem, no to faktycznie trzeba było spróbowac. A spróbuj się z nią umówic pod pretekstem rozmowy właśnie, na jakiś spacer czy ciacho do kawiarni. I jak się zgodzi to zabierz ją w takie miejce gdzie jest miła atmosfera i gdzie będziesz ją mógł ,,izolowac" od znajomych.
Warzne jest to miejsce, żeby nnie było ruchliwe. Obydwoje musicie się czuc swobodnie. I najwarzniejsze : kino kino kino i jeszcze raz kino! stosuj kino bo sam pisałeś, że dużo dotyku było.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Dzięki za odp! Tak właśnie planuję zrobić, chciałem zaprosić ją do kina, ale przed tym może mieć opory (zrobię to na kolejnym spotkaniu:) więc kawiarnia faktycznie nie jest złym pomysłem:) Zresztą w takie miejsca zwykle zapewne nie chodzi z chłopakami. Ew. może uda mi się tak rozplanować dzień, żebyśmy mieli możliwość pójścia do kina na jakiś ciekawy film, zaraz po ciastku, bo "skoro już tu jesteśmy to czemu mieli byśmy nie skoczyć do kina i się rozerwać"
Piszcie co myślicie o tej sytuacji. Dzięki:)
Pozdro!
zadzwon do niej i powiedz ze o np. 18 bedziesz chodzil po sklepach w jakims miejscu i byc może przypadkowo wpadniecie na siebie, co spowoduje ze bedziecie mogli wypic kawe
To nie randka, to przypadkowe spotkanie... Jezeli chce sie z Toba spotkac to powinna na to pojsc. Jezeli nie to pozostaje chlodnik i p&p... no chyba ze chcesz byc przyjacielem
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie dyskutuj z nią na temat tego "niby jej faceta"..
bo dales sie wciagnąć w konkurs i ona jest w nim nagrodą
Hmm... Jeśli ona się z tym drugim spotkała tylko kilka razy to są duże szanse na powodzenie.
Nawet jeśli ona z tym drugim chodziłaby 3 lata, to masz takie same szanse na powodzenie. Tu w ogole nie chodzi o czas, tylko o emocje. Wiem co mówię z autopsji.
Napisała że to co robiliśmy na sylwku też było nie w porządku wobec niego, jednak nie ma nic przeciwko pisaniu/rozmowie ze mną. Napisałem że trafia do mnie jak nikt inny, i między innymi tym mnie zauroczyła.
No i spoko. Nie wiem czy komunikujecie się przez gg czy smsy, ale hmm; wyjaśnij jej, że spotkanie z tobą będzie dla niej rozrywką, nie robi nic nie uczciwego, bo to jak spotkanie z kolegą, chociaż jej kolegą nie jesteś. Jeśli zapyta "no to kim?" to zapodaj cokolwiek, np. wkrótce się dowiesz.
Inna kwestia że nie wspomniałeś o samym sylwestrze czy ty i ona byliście trzezwi. Może np. jej się świetnie rozmawiało i była gotowa do całowania bo sieknęła samemu dużą flache bacardi.
Powiedz jej żeby się ubrała ciepło i wygodnie i zabierz ją w ramach niespodzianki na lodowisko:) Przetestowałem to na dwóch pannach, na obu zrobiło zajebiste (sic!) wrażenie.
Poza tym, cholera, pomyśl tak, że ona na razie jest tylko kandydatką na partnerkę a wcześniej musicie się sprawdzić, czy pasujecie do siebie. No i niech nie myśli, że od razu zostanie Twoją kobietą, wszak kobieta musi się starać:)
No i gitara ustawiliśmy się na sobotę. (nie za późno trochę?). Robię teraz coś w czym nie jestem zbyt dobry
W sobotę idzie na basen, wiec może by wykombinować coś co jest z tym związane, żeby jakoś ją zaskoczyć? Mam z nią teraz pisać? więcej mniej? Jak sprawić żeby nie mogła się doczekać tego spotkania?

Dzięki wszystkim za podpowiedzi ;D swój dotychczasowy cel osiągnąłem tym że pokazałem jej że to tylko spotkanie... Tylko rozmowa
NIE MIAŁEM NA MYSLI KINA W SENSIE KINA Z FILMAMI TYLKO KINESTETYKE... CZYLI DOTYK
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Tak wiem wiem czytalem o tym:) A do kina tak czy siak chętnie ją zabiorę
A no to dobrze, bo juz się bałem zebyś sobie jakiego galimatiasu nie narobił przez nieporozumienie
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Staram się być na bieżąco ze slangiem podrywaczy :] No to jak sądzicie? Pisać, nie pisać? Jeśli pisać to w jaki sposób?
? Zresztą... Dam sobie radę, i napiszę jaki będzie rezultat 
----------EDIT----------
No dobra może trochę przesadzam z tymi pytaniami.. Doszedłem do wniosku że dziewczynę warto do siebie przybliżać i oddalać, czyli jednego dnia nie napiszę nic, drugiego napiszę np z samego rana jakiś przyjemny tekst żeby o mnie nie zapomniała:) więc tego spróbuję. powinno ją to zaskoczyć dobrze gadam
Pozdro