Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Cienka niebezpieczna granica. Jak ją rozpoznać?

11 posts / 0 new
Ostatni
Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656
Cienka niebezpieczna granica. Jak ją rozpoznać?

Chciałem tutaj poruszyć temat ST. Jakie są Wasze doświadczenia w wyczuwaniu granicy między rzucaniem przez kobietę ST, a spławianiem totalnym. Krótko mówiąc kiedy odpuścić. Jak rozpoznać, że laska nie sprawdza naszej pewności siebie lecz kompletnie nie jest nami zainteresowana, zlewa nas na maxa? Z jednej strony prawdziwy podrywacz nie powinien się poddawać i dążyć do celu jaki obrał. Z drugiej strony trzeba sobie wyznaczyć granicę, od  której szkoda czasu i energii oraz robienia z siebie natarczywego gościa. kiedy powiedzieć sobie 'next!'? Można też to porównać do sukotarczy. Jak ocenić czy sukotarcza jest w rzeczywistości łatwa do przebicia i służy do przesiewu kandydatów czy jednak mamy do czynienia z solidną sukotarczą i nie ma co się siłować. Najlepiej dajcie jakieś przykłady z życia, z waszych treningów z podrywania. Na przykładowe ST jest osobny dział, ale warto poruszyć oddzielny wątek, który wyrywkowo i pobieżnie bywa przywoływany w postach o różnych innych tutułach.


Poza tym jak na przykład reagować na ciszę ze strony zagadywanej dziewczyny, która dodatkowo podczas otwarcia na nas w ogóle nie patrzy lub patrzy krzywo? Czy to w ogóle można traktować jako wyjątkowy i nietypowy ST, czy to raczej zlewka i chuj, więc odpuszczamy i się dalej nie pogrążamy. Można tu wnioskować czy otwieracz był zły, czy zła postawa czy chujowy nastrój zagadywanej, czy ona NAPRAWDĘ ma chłopaka. Wiem, wiem chłopaka można zastąpić, ale to już wyższa szkoła jazdy, czerwony szlak dla zawodowców;)

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

Ja mam własnie teraz taki okres ciszy ze strony dziewczyny.I staram się wyłapac czy to ST czy definitywny koiec, więc jeśli sprawa wyjdzie na ,,ok" to napiszę Ci co robiłem, ażeby problem rozwikłac. Pozdrawiam

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

Mam na myśli ciszę na starcie, a nie w związku

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

Myslałem, ze taka podpowiedź tez ci pomoże, ja ze swoją jestem krótko bo miesiąc zaledwie. No a to jakby początek..

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

Miesiąc to krótko? Jeżeli widzieliście się w ciągu miesiąca 2-3 razy to może i krótko. A czy ona tak na marginesie wie, że jesteście razem czy to jest etap wstępnych podchodów? Mój najdłuższy "związek" trwał trzy dni. Mały OT.

A co myślisz o ciszy na starcie? Na pewno nie raz się z tym spotkałeś podczas zagadywania obcej laski na ulicy, w sklepie, na przystanku itp.

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

Etam podchodów mam za sobą. Trwał 2 miesiące a od miecha jesteśmy parą. mam taką nadzieje bo od 17,12,09  ma focha i ani rusz. No ale mniejsza o to.
No ja to zawsze rozkładam na kilka opcji:
- jest nieśmiała
-nie szuka związku
- nie wie o co mi chodzi
-jest zajęta
-lub się jej nie podobam wizualnie
Byc mozę ta twoja jest nieśmiała, może musi się upewnic, że może Ci zaufac... ja jak poznawałem swoją to też na początku widziałem jej podchody. Jak próbowała mnie wybadac. I nie koniecznie musi to byś ST. Po prostu, są dziewczyny które muszą same ze sobą powalczyc i same siebie upewnic o co im chodzi. Mojej to zajeło 2 tygodnie od od pierwszej przypadkowej randki.

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

A w takich sytuacjach ciszy to próbowałem na spokojnie, tak podstępnie wpajac dziewczynie do głowy, ze jestem spoko gośc i ze nie ma co się obawiac. Przepis na szczęście? Byc sobą! nie udawac wampa. Rozmawiaj z nią na poczatku jak z każdym znajomym zeby się do twojej obecnosci przyzwyczajała. Mi to się udawało.

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"Byc mozę ta twoja jest nieśmiała, może musi się upewnic, że może Ci zaufac... "

Czy ja gdzieś pisałem albo zasugerowałem tutaj, że kogoś mam? Nie szukam aktualnie związku tylko lasek do zaliczenia (nie czyt. wydupczenia)

"No ja to zawsze rozkładam na kilka opcji:
- jest nieśmiała - jak wtedy rozgrywasz?
-nie szuka związku A czy ja szukam?
- nie wie o co mi chodzi zależy od użytego openera
-jest zajęta W jakim sensie?
-lub się jej nie podobam wizualnie Czy to już jest Twoim zdaniem przegrana pozycja?"

Widzę, że cały czas patrzysz z perspektywy związku tudzież podchodów. Ja mówię o otwarciu (sam początek), Np. Ty mówisz "Cześć. Jestem Tomek. Chciałbym Cię poznać?" A ona stoi obok i Cię traktuje jak powietrze. Ja bym się starał jakoś ją sprowokować do mówienia poprzez zmuszenie jej do samoobrony. Tylko jak to skutecznie zrobić jak jest to bardzo wredna zimna suka? Negiem ją przyatakować? Np. jakim? Osobiście miałem ok. kilkunastu takich startów w karierze i się frajerzyłem. To było oczywiście zanim trafiłem na tą stronę

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

jest nieśmiała - jak wtedy rozgrywasz?
Odp: Nie atakuję jej za każdym razem gdy ją widzę, stopniowo coraz bardziej zagaduję. ,,dokrecam śróbę" do zapoznania jej
-nie szuka związku A czy ja szukam?
Odp: Nie odnosiłem tego do Twojego przypadku. podałem Ci mój skrócony schemet dla przykładu.
- nie wie o co mi chodzi zależy od użytego openera
Odp: Nawet jak powiesz, jej cześc jestem Tomek, to ona nie bedzie wiedziałe o co kamam. Musisz kino wprowadzic, i obserwowac czy ona sobie pozwala na to. jak tak to jest ok.
-jest zajęta W jakim sensie?
Odp: Po prostu ma chłopaka i boi się rewolucji bądź też jest wierna jemu.
-lub się jej nie podobam wizualnie Czy to już jest Twoim zdaniem przegrana pozycja?"
Odp: Nie nie mówię, ze stracona. Po prostu jeste trudniej wtedy takiej dziewczynie pokazac swoja swoją wartośc. Wygląd ma wiele do rzeczy jednak działa tylko w połączeniu bycia sobą.

A jeżeli nic nie pomaga na targeta to szukaj kolejnego, moze ta to cyborg. Każda normalna w końcu się odezwie i albo da ci zielone światło albo pogoni do diabła.

Mówisz o zmuszeniu...no można. Jakaś delikatna wrzuta na temat jej wyglądu np. albo na temat zachowania. Ona jeśli ja to ubodzie to się odezwie a Ty mozesz się z nią droczyc. Jeśli ona będzie się droczyła z Tobą , to jest szansa, że Ci sie uda Smile

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

"Odp: Nie atakuję jej za każdym razem gdy ją widzę, stopniowo coraz bardziej zagaduję. ,,dokrecam śróbę" do zapoznania jej"

A kto Ci da drugą szansę jej spotkania? Kolego musisz podjąć szybką męską decyzję - działam albo odpuszczam. Nie ma drugiego odcinka. Nie będziesz miał czasu na wyciągnięcie wniosków jak to poprawić następnego dnia/razu. Kiedyś sam myślałem Jutro zagadam, bo pewnie znowu będziemy jechać tym samym autobusem, wsiądzie na tym samym przystanku i następnego dnia ani później już jej w tym autobusie nie spotkałem.

"Odp: Nawet jak powiesz, jej cześc jestem Tomek, to ona nie bedzie wiedziałe o co kamam. Musisz kino wprowadzic, i obserwowac czy ona sobie pozwala na to. jak tak to jest ok."

Ja napisałem "Cześć. Jestem Tomek. Chciałbym Cię poznać?"  a to zmienia postać rzeczy. Nie jestem tu specjalistą, ale z kinem to lepiej zaczekać aż pokażesz jej swoją atrakcyjność. Dostaniesz uss i jedziesz z kinem małymi, ale zdecydowanymi, spokojnymi krokami

canis lupus
Portret użytkownika canis lupus
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 57

No ale ja Tobie podając te pkt nie miałem na myśli stosowania każdego z osobna. To wszystko składa się w całośc. Troche tego trochę tamtego i klepiemy ciasto. Wiem jak napisałeś z tym przedstawieniem się. Użyłem tu skrutu zeby się nie rozpisywac na pół strony. Ja też się kiedys określiłem dziewczynie, ze mnie zainteresowała i z chęcią ją poznam. Wiem o co Ci chodzi. najwyrazniej nie jestem w stanie znaleźc sposobu na przekazanie ci słowami mojego podejścia. A z tym kinem to nie mam tez na myśli chwytania za dupe odrazu. Za ramię chwycic tak delikatnie lub poklepac przy poznawaniu np.:<< Masz paproszek na ranieniu>>. Albo jak się twój targecik zachwieje to za rekę złapac i podtrzymac. Takie gesty niby znikąd ale są i ona to czuje. Wiesz mi się nie zdazyło żebym za laską wysiadł z autobusu ale często te,kóre spotykałem zagadywałem o byle co, o godzinę o to gdzie jest jakaś ulica.. i nawet jeśli ich nie wyrwałem to trudno. Ale podszedłem. Więc moze Ty za nią wysiądź, byc moze to ją zszokuje że z jej powodu to zrobiłeś. A jeśli idzie o to atakowanie to tylko w przypadku jesli target spotykasz czesto. A nie raz w życiu. To tu masz rację.Smile

Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.