Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak postąpić z "przyjaciółką", którą poznałeś "podrywając" ją. (jej rama)

21 posts / 0 new
Ostatni
Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89
Jak postąpić z "przyjaciółką", którą poznałeś "podrywając" ją. (jej rama)

Witam. Dawno nie prosiłem Was o pomoc, ale rzecz nie daje mi spokoju, a nie wiem co robić...

W temacie "SYTUACJE SFRAJERZENIA SIE-DZIS SIE Z TEGO SMIEJEMY!!" dałem posta nr 88, prosiłbym sbyś go przeczytał raz jeszcze jeśli chcesz mi pomóc. http://www.podrywaj.org/sytuacje_sfrajerzenia_siedzis_sie_z_tego_smiejem...

W skrócie chodzi o to, że chciałem poderwać laskę(nie jest SHB jak wcześniej myślałem, ale mocna HB9...) jak jeszcze nie miałem pojęcia o niczym, żyłem w kureskich iluzjach. Odezwałem się do niej przez NK, mimo że mieszkamy w jednym miasteczku no i oczywiście sfrajerzenie na całego. Wsadziła mnie w ramkę miłego gościa/przyjaciela i tak sobie siedzę w niej do dnia dzisiejszego(czyli już prawie rok). No i co? Lubi mnie, fajnie nam się gada. Też mam ubaw jak z nią gadam/piszę na gg. Sama się do mnie pierwsza odzywa itd.  Czytałem tutaj, że  pierwszego wrażenia zmienić praktycznie nigdy już nie będzie nam dane(a pierwsze minuty naszego spotkania w realu były na prawdę tragiczne- zachowywałem się jak wstydliwy dzieciak), ale pracuję nad tym już dosyć długo. Oczywiście nie wydałem na nią ni grosza od tamtego czasu. Żadnego komplementu też nie usłyszała. Stosuję teraz dużo kina jak z nią gadam, a wtedy na tym spotkanku pierwszym to w ogóle jej nie dotknąłem...:/

Wiecie o co chodzi? Nie chcę z nią być. Chcę po prostu zajebistego seksu z nią bo jest taka kosmiczna, że chój bombki strzelił Laughing out loud . Zachodzi pytanie, czy mogę liczyć na seksik tak "po przyjacielsku"...? Czy powinienem raczej zerwać z nią całkowicie kontakt, a jak już to być chamski dla niej i ignorancki? Nasze relacje są dosyć zaawansowane, zwierzamy się sobie. Ona mi wypisuje jak to ją chłopcy krzywdzą zrywając z nią itd. Ja też wypisuję jej podobne rzeczy, ale staram się nie pokazywać żadnego frajerstwa. Oczywiście najczęściej żartujemy sobie itd. W sumie jak patrzę na to co napisałem to ta droga "na chama" wydaje się najsłuszniejsza co do odzyskania miana mężczyzny w jej oczach, ale doradźcie coś... Ona będzie w szoku jak zacznę sie tak od zaraz inaczej zachowywać w stosunku do niej... Qrwa, czy to coś złego, że chcę ją wyruchać? Skoro jest seksowna to czemu nie? Wszystko jest przecież możliwe na tym świecie, więc na pewno jest jakaś droga do tego(jej cipki;)...  

Jakie drogi są możliwe? Przyjaciel być może? Jak zacznę być chamski to co ona pomyśli? Pewnie zerwie ze mną kontakt i dopiero po jakimś czasie będzie się zastanawiać co się ze mną stało...?

edit/

nie rozumiem- czy taka kobieta nie czuje już popędu, fizycznego popędu do takiego gościa? Qrwa przecież to też człowiek...

Alf Cannabi
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-12-12
Punkty pomocy: 14

Czytałem tutaj, że pierwszego wrażenia zmienić praktycznie nigdy już nie będzie nam dane

Myślę, że to akurat jest jeden z "mitów" psychologii. Inny mechanizm temu przeczy, działa tu schemat - im któraś na początku cię nie lubiła / nie docieniała, a później zmieniła całkowicie pogląd to wówczas sama ta zmiana napędza w niej jeszcze większą dodatkową przychylność.

Wiecie o co chodzi? Nie chcę z nią być.

Haha, no to chyba będziesz musiał poudawać, że chcesz, skoro nie interesuje jej sama przyjemność bez zobowiazań.

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

"Wiecie o co chodzi? Nie chcę z nią być.

Haha, no to chyba będziesz musiał poudawać, że chcesz, skoro nie interesuje jej sama przyjemność bez zobowiazań"- hehe to da się załatwić, pewnie, że mogę ją obdarzyć miłością, a jak? :D 

"Myślę, że to akurat jest jeden z "mitów" psychologii"- ufam, że masz rację... Dzięki.

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Dzięki! Dobre myśli. Rozumiem, zostanę sobie tym przyjacielem tylko, że  będę działał w odpowiednim kierunku... Wink

jederundniemand
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-23
Punkty pomocy: 1

"Możesz wymyślić, jakąś historię i jej opowiedzieć." 


czy historie mogą wywolywać podniecenie? myślałem że to tylko DHV-y i nic wiecej?

Nemo sapiens nisi patiens

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Dobra panowie. Sylwestrowa noc. Była tam gdzie i ja- taki barek, można potańczyć, wypić, zapalić itd. Co ja tam z nią nie wyrabiałem? Kino pierwsza klasa. Taniec erotyczny, a raczej tańce, łapki to już na cipce miałem praktycznie i co? Wychodzimy na zewnątrz o 12 tam pijemy szampana z gwinta, ona wtulona we mnie i co? Chcę ją pocałować, główkę sama miała pochyloną tak w sam raz dla mnie i co? Dotykam jej usta swoimi, a ona? "Chciałeś mnie pocałować." "Dlaczego chcesz mnie pocałować?" No normalnie szok. Zachowywaliśmy się tam jak jakaś jebana para... Gadam do niej: "Chcę cię pocałować bo cię lubię, blebelebebelee" Laughing out loud Próbowałem tak jeszcze ze dwa razy. Ona mi coś wkręca, że jak kogoś lubi to całuje w policzek itd. Qrwa mać... I że jak kogoś kocha to wtedy w usta... Co za szajs. Co ja miałem powiedzieć, że ją kocham...?  

Wydaje mi się, że ona sobie cały czas jakieś gierki jebane urządza, a to dlatego, że pinda nie tylko ze mną zachowywała się jak "para"... Ze mną najdłużej pewnie, ale potem ja ją już pojebałem, zająłem się moją piętnastką co w barze poznałem już jakiś czas temu(blog, mam jej nr w końcu), a tamta jęła się kleić do innego... :/ Nie wiem, ona tak odpierdziela, w tym miesiącu jej osiemnastka wybije, ale chyba jest po prostu taką siksą niepoukładaną.

A co do całej nocy... Było tam w piździet dziewcząt, praktycznie wszystkie do wyrwania, z wieloma gadałem, jakieś tańce coś gdzieś itd. Była tam też i moja była... Wkurza mnie kobita. Też nie wiem jak się przy niej zachowywać. Staram się coś zagadać od czasu do czasu i to chyba mój błąd bo ona mnie zlewa wtedy i wali teksty typu: "Daj se spokój"- lól10... Wkurza mnie bo niby mnie zlewa, ale jak bawię z innymi to jest zazdrosna i odpierdziela różne maniany... Sam nie wiem. Też coś doradźcie- pewnie mam ją zlewać całkowicie i się nie odzywać do niej po prostu? Jakieś "cześć" i tyla?

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Aha, po tekście, że "Całuję bo cię lubię" dziewczyna gada "Za co mnie lubisz"... Qrwa zabijcie mnie, ale nie mogłem wymyślić nic lepszego od "lubię z tobą gadać, blabalbaa, zawsze jest zabawnie, blablbala".... To jej nie wystarczyło. Możliwe, że dziewczę nie chce zostać wyruchane znów bo miała już kilka takich związków, że po jakimś czasie gość ją rzuca, więc być może chce się upewnić, że nie lecę tylko na jej dópe...? 

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Choliera Laughing out loud w sumie to wygląda na trochę racji... Przecie oboje zażywaliśmy przyjemności tej nocy, więc czemu i się nie pocałować... Ale ta bicz to skomplikowany przypadek, patrz na posty wyżej... Już czułem, że zanosiło się na odgrywanie szopki typu: ja cię lubię bardzo, ale przecież jesteś przyjacielem... Coś w ten deseń. Serio wyczułem, że już chciała mi wyjeżdżać z takim czymś, ale jakoś to przekręciłem.

edit/

Jest jeszcze takie coś, że mam na chacie jej szaliczek seksowny bo se go wziąłem od niej jako trofeum... I mamy się spotkać w celu go oddania, więc znowu będę miał doskonałą sytuację, żeby znów coś zadziałać.... Tylko co?

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Fergand dobrze mowisz. Ja jestem troche na takim etapie, ktory wyzej opisales. I robie dokladnie to, co wyczytales na tym forum. Miedzy innymi moj potencjalny target jest moja zajebista przyjaciolka, jest zajeta, ale jej facet ( o ile tak go mozna nazwac) nie jest dla mnie jakims wyzwaniem. Wszak nigdy przeciwnikow nie mozna ignorowac. Jednak nie przeszkodzilo mi to wszystko aby masowac ja i jej piersi. Heh.

Jednak takie zrzucenie ramy jest dosyc trudne i 2-4 tyg nie wystarcza na pewno. Na to trzeba miesiecy, aby panna nie zobaczyla w Tobie radykalnych zmian,ale malymi kroczkami do przodu.

Moze kiedys o tym wiecej napisze.

Pozdrawiam.

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

No dzięki panowie z pomoc. W sumie to mnie się nie spieszy do niej akurat bo wszędzie pełno fajnych laseczek. Chodzi o to, żeby w ogóle mieć u niej szanse nawet za rok... Smile)

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Do Aniołka(i każdego kto chciałby się jeszcze wypowiedzieć):

Z rozmów z nią wywnioskowałem, że dziewczę marzy nadal o tarmtym gościu i nie chce nikogo innego... Sama też wiele raz zawiodła się na chłopcach, a to wiem też z jej opowiadań. Praktycznie każdy jej związek prowadził do jakiegoś głupiego ruchu chłopca, który zakańczał znajomość... Teraz ona zbiera sobie takich koleżków/frajerów, którzy z nią zatańczą, przytulą itp.... Ja jej powiedziałem, że nie będę jednym z jej koleżków(tak jak na sylwestrze) i cześć pieśni... Ona mówiła, że przecież nic z żadnym nie robi, z nikim się nie liże... :/ Taa, jakby wystarczająco niesmaczne nie było klejenie się do nich. :/
Np. na tym sylwestrze, co zachowywaliśmy się jak para, jak gdzieś po północy przyszedł jeden z tych koleżków to poleciała do niego i jęła się tam kleić na loży...:/
Rozkminiam też, że dziewczę nie jest złe, a raczej zagubione(o czym też jej mówiłem)...
Cóż zrobić, cóż zdziałać...
edit/
to co tutaj pisałem o tym seksie... Dobra jest seksowana, ale tak na prawdę nie tylko na tym mi zależy, bo dziewczę jest na prawdę fajne, ciekawe... A niech mnie zajebią... Hehe:/

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Nie rozkminiałem, że porzucenie to dla kobiety to tak duży szok... Widocznie mężczyźni lepiej znoszą takie rzeczy(nawet ci sfrajerzeni...?). Nie mam zamiaru przed nikim udawać uczuć. Na prawdę...

Nie bardzo wiem co mam robić. Obawiam się, że jak zacznę jej pokazywać swoje serce to może mnie traktować jak resztę swoich kolegów/piesków...
Bad boy'i dzięwczę chyba dość ma, bo raz też mi opowiadała, że próbowała nawet z takim nieśmiałym co to w porządku wyglądał, a też nie wyszło.
Przyjęła taki styl życia... Hm, no dobra, ale raczej satysfakcji z niego nie ma, a przynajmniej nie seksualnej skoro z nikim się nawet nie całuje. Tym usprawiedliwia swoje zachowanie- "Przecież to tylko koledzy. Z nikim się nie liżę nawet..." Przytulaniki, siedzenie na kolanach i takie tam uważa za stosowne... :/ 
Rozumiesz, że nie chcę być jedną z takich przytulanek? 
Zranić też jej nie mam zamiaru, a wręcz przeciwnie- chcę dać jej szczęście, bo jak sama mówiła szczęśliwa nie jest.

Neofita
Portret użytkownika Neofita
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: '90s
Miejscowość: Obecnie stacjonuję we Wrocu.

Dołączył: 2009-10-19
Punkty pomocy: 89

Dziękuję. Postaram się coś zdziałać.

Również pozdrawiam.