Witam,
Jest to mój pierwszy post, więc na wstępie pragnę podziękować za genialna robotę jaką jest prowadzenie podrywaj.pl. Tak skondensowanej wiedzy o podrywie to ze świecą szukać.
Ad rem
Zaprosiłem laskę na sylwka. Ta mi odpowiedziała ze jedzie spędzać sylwestra z przyjaciółką do innej miejscowości w Polsce (nie namyślała się długo nad odpowiedzią). Nie dałem się (bo mi to na shit-test wyglądało), i starałem się ją przekonać, podając szczegółowy plan imprezy/spotkania (prywatka u znajomych, wyjście na pl. ratuszowy). Odpowiedziała, że wyśle smsa. No i wysłała, odmownego oczywiście, ze b. dziękuje za zaproszenie ale blabla, bo ją przyjaciółka zabije, bo jej obiecała, że sylwka spędzi z nią. No to ja jej chłodnego smsa, robiąc jej nadzieję, że spotkamy się jeszcze (studiujemy ten sam kierunek, ta sama uczelnia) - tyle że mnie w#$@!$ła ta odmowa, sesja się zbliża, i raczej nie będę miał czasu na uganianie się za nią. Czy to jest jakiegoś rodzaju zasłona, czy rzeczywiście wciąłem jej się w sylwestrowe plany, i wolała odmówić?
Dzień wcześniej spotkałem sie z nią w kawiarni, świetnie nam sie gadało, 2h minęły jak z bicza strzelił, ale z niej jest niezła kombinatorka, nawet swój body language probowała oszukać (w 75% postawa otwarta, jej ciało pochylone ku mnie, bawiła się włosami itp. czasem tylko skrzyżowała ramiona na piersi). A jej przyjaciółkę poznałem po spotkaniu, chciałem laskę odprowadzić conajmniej do autobusu, ale ona zapewniła sobie eskortę heheh, wymyślając jakiś głupi pretekst (sama ją ściągnęła wysyłając sms w trakcie spotkania - co mnie lekko ubodło i jej uwagę zwróciłem). Na pożegnanie buziak w policzek (na przywitanie także był), ona do mnie z tekstem "odezwij sie jeszcze" i każdy poszedł w swoją stronę.
W czasie spotkania nie słodziłem jej, po prostu ona gadała o sobie, uśmiechnięta, zadowolona, a ja kierowałem rozmowę tak, aby znaleźć wspólne zainteresowania + uchyliłem pewne informacje o sobie. No ale sama pytała mnie o plany na sylwka, ja ją zresztą też ... Nie wiem może za wcześnie na wspólne spędzanie sylwka (lecz intuicja podpowiadała mi aby zadzwonić i zaprosić - bo o niej cały czas myślę - a zbliża się sesja i zarówno ja jak i ona będziemy pochłonięci zakuwaniem).
Spotkanie w kawiarni sama zaproponowała, kiedy zadzwoniłem do niej, 3 dni po zdobyciu numeru.
Dodam że było to moje pierwsze spotkanie z jakąkolwiek laską, i cały ten podryw, zdobywanie numeru, umawianie się. Jakoś tak "spontanicznie" to wyszło, bo zazwyczaj jestem zbyt zagoniony uczelnią, praktykami aby prowadzić bujne życie towarzyskie.Co zamierzam zmienić, bo podrywanie i uwodzenie to całkiem fajna sprawa i tematyka.
Proszę też o analizę tego co dokonałem, i . wskazanie błędów jakie poczyniłem. Ew. jakie kroki podjąć, aby hmmm nie spalić z nią relacji.
nie namawiaj jej na tego sylwestra dziewczyny tak mają że sylwestra chcą spędzić z dobrymi koleżankami, ja też bym wolał sylwestra spędzić z kumplami niż z dziewczyna która znam tydzień.
Dobrze postąpiłeś tylko już jej nie namawiaj bo wyjdziesz na potrzebującego jej towarzystwa.