Z moją byłą dziewczyną bylem 3 lata i 9 miesięcy do dzisaj... kierowałem sie skazówkami jaki tu są zawarte i może to działa ale nie na tą dziewczyne...
nigdy nie szukałem miłosci ona znalazła mnie... ona...
początki były trudne ona trudny charakter ja tak samo ale po pewnym czasie każdemu z nas zaczeły latać "motylki" w brzuchu było super... potem było gorzej ona chciała robic to co jej sie podoba ja tak samo... zerwala ze mną po pół roku ja nie mogłem tego znieś wtedy stwierdziłem że naprawde ją kocham ale to nie była taka miłość że nie będę sie odzywał i będę czekał co ona zrobi nie mogłem znieść tego czekania... meczyłem sie strasznie pierwszy raz tak sie zemna działo... nic nie pomagało:( jezdziłem do niej prosiłem blagalem i pomoglo lecz teraz wszystko było po jej mysłi stałem sie patoflarzem...
przetrwalismy rok meczyłem sie strasznie... poszłem na studia i tu sie zaczeło... jej znowu coś nie pasowało wiec rzuciła mnie 2 raz lecz teraz miałem asa w rękawie oszukiwałem ją jezdziłem na imprezy z kolegami ze studiów i z koleżankami nic jej nie mówiąć tak było przez 2 miesiace...
od puscilem ją sobie... poznałem fajną dziewczyne zaczelismy sie spotykac na studiach i po nich i zaczołem zapominac o tamtej lecz dowiedziałem sie od znajomych ze sobie nie radzi bez zemnie i byłem w rozsypce co zrobić?
zucilem tą drugą i wróciłem do byłej nie załuje bo to był piękny okres zaczelismy sie kochac... było to dla niej pierwszy raz i jak dla mnie... rozumielismy sie bez słów... liczyliśmy sie tylko my...
byly male problemy ale radzilismy sobie z tym rozmawailismy na każdy temat niebylo przeszkodą to ze nie zdalem studiow i poszłem do wojska przed ostatni pobór było dobrze... wyszłem... mineło 9 miesiecy jak wyszłem z MON-u i stało sie 6 grudnia...
myslałem ze wszystko jest wporząku ze tak ma byc spotykalismy sie zadko ale chyba było dobrze nie przyjechała na mikołaja do mnie tylko byla z """"innym"""" (to sie dowiedziałem dzisiaj). zadzwoniła do mnie mi powiedziala ze meczy sie ze mna nie jest szcześliwa że nie ma czego ratowac był to cos w serce odpuscilem sobie jak myslałem na zawsze już nie chciałem jej znać już wtedy powinem podejrzewac ze cos jest nie tak cały czas mówiła ze jest głupia:/ ale nic sie nie domyśliłem nie odzwałem sie az do swiąt 26 grudnia napisała mi sms ze chce sie spotkac porozmawiac i pomyslalem ze jednak jej zalezy zrobiła mi nadzieje...
bylem u niej.. bylo inaczej... widzialem w jej oczach cos innego niz zawsze... ale chciałem do niej wrócic bo dla mnie była wszystkim... zaczołem cos podejrzewać... umówilismy sie na poniedziłek... wyszykowałem sie jak nigdy tylko kwiiatow mi brakowalo... dzwonie nic... pisze nic... pojechałem do niej o 21 nie ma jej... kolezanki nic nie wiedzą...
mama jej nic nie wie... czekalem w aucie pod jej domem do pułnocy podjechalo auto wysiadła ja podjechałem troche blirzej... zaczeła sie rozmowa ze kto to byl?... kolega z kolezanka???? (jasne) zaczela mowic ze zalezy jej na mnie ze mnie kocha ze chce wrócic jak ja zaczołem w to wierzyć to zaczeło sie ale ja potrzebuje czasu????(na co???) poszlismy do domu do niej porozmawiac i tak los chciał ze zostawiła telefon w wc i ja go znalazłem caly czas dzwonił (sławek:*) odebrałem!!!!
gosc spytał sie mnie kim jestem poiedzialem ze chłopakiem jej niewiedzial co powiedziec dalem ją do telefonu ona go wyłoczyla przyzanla mi si edo wysztkiego ale powiedzila ze on dla niej nic nie znaczy(śmiech) wiele z tego nie pamietam bo doznałem szoku zaczołem sie trząś i musiałem wyjść bo by sie przewrucił...
nie poszłem do pracy nie bylem w stanie pojechalem rano do niej...
lecz nie było warto znow dostalem do reki jej telefon i to co moiwla nie bylo prawda pisala mu takie sms potym jak wyszłem wczoraj ze nie zrozumialem tego czemu tak robi???? najgorsze jest to ze jakis inny ja teraz dotyka caluje i jeszcze nie wiadomo co???? k***a...
ostanie slowa jakie powiedzilem to "mnie juz nigdy nie zobaczysz....ZEGNAM"
a ona.... "tak wyszło"
P.S. przepraszam za błędy.
Odpowiedzi
" Z moją byłą dziewczyną
wt., 2009-12-29 12:53 — Dil" Z moją byłą dziewczyną bylem 3 lata i 9 miesięcy do dzisaj... kierowałem sie skazówkami jaki tu są zawarte i może to działa ale nie na tą dziewczyne..."
Gdzie się kierowałeś skazówkami z tej strony? Robiłeś z siebie frajera na każde jej wezwanie przybiegałeś,prosiłeś żeby wróciła.
Przeczytaj jeszcze raz artykuły a sam zobaczysz ze to twoja wina.
wiem i nic nie zrobiłem zeby
wt., 2009-12-29 13:51 — dawid85wiem i nic nie zrobiłem zeby to zmienić!!! teraz to już po...
No, jak możesz mówić, że
wt., 2009-12-29 12:55 — damianosNo, jak możesz mówić, że stosowałeś się do rad ze strony, jak błagałeś ją o powrót, później wracałeś do niej, itp itd. Poza tym nie chce Ci dojeżdżać, ale weź troszkę popracuj nad ortografią, możesz sobie chociażby zainstalować firefoxa coby Ci błędy podkreślał.
Powiem Ci że robiłeś z
wt., 2009-12-29 13:02 — DarroPowiem Ci że robiłeś z siebie frajera i pantoflarza :
"czekalem w aucie pod jej domem do pułnocy"
chłopie na co Ty liczyłeś umawia się z Tobą i nie mam jej to znaczy że nie chce się spotkać a nie że masz czekać na nią, jak by nie przyjechała to byś pewnie do rana stał
Emocje wzieły góre nad
wt., 2009-12-29 13:11 — damian86Emocje wzieły góre nad Tobą.Najważniejsze abyś wyciągnął ze swej historii odpowiednie wnioski. Pozdro.
o jaką strone tobie chodzi?
wt., 2009-12-29 13:49 — dawid85o jaką strone tobie chodzi?
Art naprawdę spoko i
wt., 2009-12-29 13:36 — WojtuS7Art naprawdę spoko i świetnie go zatytułowałeś
Lecz chłopie musisz się wziąć za siebie bo dziewczynie z tobą było ewidentnie źle że cię aż tak potraktowała i kłamała. Byłeś needy, wussy i nie wiem co jeszcze.
przynajmniej chlop z siebie
wt., 2009-12-29 16:54 — knokkelmann1przynajmniej chlop z siebie wszystko wyrzucil. ciezka sprawa generalnie z takich co jezdza po bani przez dluzszy czas.... trzymaj sie stary
wróciłem na tą stronę po rady
ndz., 2012-05-27 18:03 — dawid85wróciłem na tą stronę po rady bo znowu zbłodziłem:(