Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak być naturalnym w uwodzeniu i w życiu

Portret użytkownika Hammersmith

Nie ograniczaj się do jednej formy, przystosuj ją i buduj na niej coś własnego, pozwól temu wzrastać i bądź jak woda. Opróżnij umysł, bądź bezforemny, bezkształtny – jak woda. Wlewasz teraz wodę do filiżanki, staje się filiżanką; wlewasz do butelki, jest butelką; wlejesz ją do czajniczka, staje się czajniczkiem. Woda może płynąć swobodnie lub niszczyć. Bądź jak woda, mój przyjacielu. ~ Bruce Lee

Zastanów się nad tym cytatem odrobinę dłużej, bo nie podaje go byś znalazł kolejnego idola za którym pójdziesz, ale wklejam go tu, ponieważ między tymi słowami kryje się prawda i nie jest to jakaś wielka prawda, mądrość czy wiedza za którą byś się zabrał i przestrzegał w życiu z dyscypliną godną marines, bo ja tak mówię czy gość powyżej, nawet jeśli gościowi powyżej przyklaskuje kilku innych gości.

Jak być naturalnym w uwodzeniu?

Na początek należałoby rozpatrzeć, to czym jest naturalność, a najłatwiej czym ona nie jest. Nie jest schematem, to pewne, zatem nie jest tymi wszystkimi słowami, w których inni ludzie chcą ci powiedzieć jaki powinieneś być i proszę! W ten sposób znaleźliśmy odpowiedź, czyli naturalność nie jest tym co powinno być, a nie powinno się wydarzyć. Pytania, szukanie odpowiedzi na bycie naturalnym, to chyba widać co? Jak cholernie jest to sprzeczne ze sobą. Naturalność jest elastyczna, jest abstrakcją, za tym pojęciem kryje się obraz człowieka, zatem mnie, ciebie, jego, jej, często kogoś nadludzkiego kim chcielibyśmy się stać w niedalekiej przyszłości. Układamy sobie piękną bajkę o człowieku nie z tej ziemi i krok po kroku ustalamy punkty:

-co się robi, zachowuje i myśli, gdy jest się już tym człowiekiem
-co się powinno czuć, gdy się tym człowiekiem stanie i z tej okazji, przylepiamy temu etykietkę "szczęście"

Po sporządzeniu punktów przechodzi się do wdrożenia tego w życie i po jakimś czasie nawet jak nie działa, to wmawiamy sobie, że trzeba nad sobą więcej pracować, bo przecież za darmo umarło!

Jak przestać układać sobie te piękne bajki i stać się prawdziwie naturalnym?

Zahaczając o temat "uwodzenia", należy odrzucić wszystko co zostało w tym temacie powiedziane.

ale odrzucając to wszystko doprowadzę znowu do sytuacji, w której nie będę potrafił jej poderwać.

Kiedy wiesz już jak ją poderwać i zaczynasz działać w tą stronę, to po jakimś czasie pojawia się strach, że staniesz się sztuczny i bezuczuciowy, a przede wszystkim zgubisz samego siebie, więc żeby poczuć się dobrze chcesz stać się naturalnym mimo, że nie wiesz co to tak naprawdę znaczy. Próbując osiągnąć naturalność, tworzysz kolejny schemat, bajkę, która ma zapewnić ci dobre samopoczucie. Przed poznaniem wiedzy na temat podrywu szukasz tej jedynej, która zapewni ci dobre samopoczucie. Każdy pragnie znaleźć szczęście, sens życia i to jest schemat, który przejmujemy od naszych rodziców, przyjaciół czy kochanków. Ten schemat jest powielany już jakieś dwa tysiąc lat.

Jeśli nie mam szukać, to co mam robić?

NIC! Istnieje wiedza techniczna, która pomoże ci przeżyć samemu w dżungli, w górach. Dzięki niej możesz przyrządzić potrawę czy dobrać taktykę na następny mecz i to nazywam zapotrzebowaniem fizycznym, który potrzebuje przyczyny, by zrodził się skutek. Zapotrzebowanie psychologiczne to bańka mydlana, w tym wypadku przyczyna rodzi skutek, a skutek rodzi przyczynę, która staje się kolejnym skutkiem. Mózg wpływa na emocje. Serce i myśli ze sobą współpracują, ale ten sam mózg zachowuje wszystko z przeszłości twojego życia. Smutek, złość trwają krótko, ale możesz je przywoływać w swojej głowie na każdym kroku przez utożsamianie się z tym mówiąc "jestem smutnym człowiekiem". Nic nie robienie z głową oznacza szczerość i bezpośredniość z samym sobą. Jeśli czujesz smutek to przyznaj się sam ze sobą, że czujesz smutek. Nie uciekaj, nie walcz, nie próbuj myśleć o czymś przyjemniejszym i na pewno nie myśl o tym przez pryzmat "co powinno być, a co nie powinno się wydarzyć", to tylko myśli i uczucia, które są naturą człowieka. Nie próbuj zrozumieć swoich uczuć i myśli, bo te pytania rodzą kolejne pytania - myślenie chce dążyć cały czas do przodu, ale w rzeczywistości jakby wyjść i stanąć obok siebie przy tym obserwując samego siebie myślącego, to w okół... nic się nie dzieje, zatem myślenie jest bezruchem. Nie oczekuj od kobiety - rozmawiając z nią poznasz nie tylko ją, ale i siebie. Jeśli ona nie daje się poznać... może boi się tak naprawdę poznać siebie?

----------------------------------------------------------------

Starałem się jak najpamiętniej oddać rozmowę z samym sobą z jednej nocy kiedy nie mogłem zasnąć. Jeśli ci pomogłem, to fajnie, ale także i mnie musisz odrzucić. Jeśli czegoś nie do końca zrozumiałeś, być może będę potrafił ci pomóc w zrozumieniu tego. Piszcie komentarze co myślicie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Goniec

Nie wiem jak dla innych, ale

Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie trochę w zbyt poplątany sposób przeniosłeś myśli na papier. Momentami trudno mi się to czyta. Tym niemniej jednak było to dla mnie o tyle ciekawe, że przeczytałem do końca.

Portret użytkownika Hammersmith

Czego nie zrozumiałeś, a co

Czego nie zrozumiałeś, a co rozumiałeś? Śmiało, chętnie coś wytłumaczę, bo blogi jest łatwo pisać, ale na mój przykład najłatwiej zrozumieć odpowiedź na własne pytanie.

Portret użytkownika BarT

Słów Bruce'a Lee nie można

Słów Bruce'a Lee nie można olewać moim zdaniem. Facet trochę się najeździł po świecie, zwiedził, poznał ludzi, trenował ciężko (opracował swój styl) i uwaga... ukończył studia z filozofii.
Jego słowa streszczają kilka poprzednich blogów, a także klasyków Wink

btw. Bardzo bawią mnie ludzie, którzy mówią o nim: "aa On był głupi, tylko ćwiczył całe życie i nic poza tym...".

Portret użytkownika Hammersmith

Wiem kim był, oglądałem jego

Wiem kim był, oglądałem jego filmy i wiem też o jego fascynacji pięknem umysłu, ale zacznijmy od tego, że nie napisałem by olać jego słowa. Moim zdaniem trzeba patrzeć na to jak reaguje "wnętrze" na to co zewnętrzne. Wnętrze porównuje swoje wcześniejsze przeżycia z tym co jest teraz i dlatego wpływa na to co teraz robisz, np. twoje wierzenia o kobietach jako idealnych istotach, których nie jesteś wart hamują cię przed poznaniem jej, dlatego ślepa wiara w teksty na podryw, techniki i słowa, że mężczyzna powinien robić to, zachowywać się tak i myśleć w taki sposób jest samodzielnym blokowaniem się przed poznaniem tej prawdy. Tylko to co znajduje się na "zewnątrz" może zmienić to co dzieje się wewnątrz nas jak wtedy, gdy zagadujesz do kobiet a one się uśmiechają, zlewają cię lub udają kogoś kim nie są.

Blog może się wydawać trudny do czytania bo poruszyłem w nim wiele spraw, ale po powolnym czytaniu i odłożeniu na chwilę swoich przekonań powinno pomóc w zrozumieniu go Wink.

btw. BarT, taka jest natura ignorantów i to oni będą przez swoją ignorancję cierpieć.

Portret użytkownika BarT

Zgadzam się. Ja mam tak, że

Zgadzam się. Ja mam tak, że zawsze z łatwością wszystko przyjmuję, a potem muszę filtrować i myśleć czy jest tak czy nie tak na prawdę... Ciężko mi z tym czasem Wink Ale wolałbym to niż ignorowanie z miejsca. To zamyka. Przed wszystkim.

Portret użytkownika Hammersmith

To co właśnie powiedziałeś

To co właśnie powiedziałeś jest mniej więcej tym co chce przekazać kiedy mówię o tym "co powinno być, a nie powinno się wydarzyć". Mam takie pragnienia i taki sposób myślenia, a udawanie, że tak nie jest po to by czuć się "idealnym" staje się kolejnym problemem i koło się zamyka, dlatego praca nad sobą jest dla mnie czymś co jest widoczne na zewnątrz, a układanie sobie spraw w głowie jest walką z wiatrakami, bo umysł chce zawsze więcej. Dostałeś się na podium, drugie miejsce, świetnie! Za rok chcesz być pierwszy. Zdając się na umysł zawsze będziesz albo czuł motywację, albo zniechęcenie do działania, bo to umysł jest tym słomianym zapałem. Strach rodzi się w nowych sytuacjach i znika, gdy go nie słuchasz, a następnie pojawia się w kolejnej nowej sytuacji, dlatego osiągnięcie braku strachu jest niemożliwe. Bruce był niewysoki, niewiele też warzył, ale jego ciosy były tak szybkie, że przeciwnik je czuł, a potem widział. A co jeśli Bruce zniechęcił by się swoim wzrostem i wagą lub gdyby ktoś mu powiedział, że jest za mały by to uprawiać? Bądź jak woda oznacza dla mnie bądź sowim uczniem i nauczycielem, bo posiadanie swojego nauczyciela robi to, że przejmujemy jego nauki wraz z jego ideałami, obawami. Należy zatrzymać się na wiedzy technicznej jak na tej stronie - lewej stroki z podstawami. Odrzucić czyjeś ideały, obawy i budować na tych podstawach "swoje".

Portret użytkownika Pik

Blog jest ok ale martwi mnie

Blog jest ok ale martwi mnie jedno, że musiało dojść do tego aby pisać co to jest naturalność i uczyć jej innych. Co jest powodem tego, że coraz częściej mężczyźni nie potrafią odnaleźć swojego ja ?

Portret użytkownika Hammersmith

Nie napisałem nigdzie co to

Nie napisałem nigdzie co to jest naturalność. Napisałem natomiast czym jest szukanie naturalności i nie uczyłem jej innych, ale napisałem o tym, że szukanie naturalności jest stawaniem się nienaturalnym. Tytuł bloga nie traktuje o tym jak stać się naturalnym, ale o całym temacie jakim jest pojęcie naturalności. Skoro myślisz, że nauczę cię jak być naturalnym to wróć do początku bloga, w którym piszę, że nie podaje ci dosłownej wielkiej prawdy, nie mam też zamiaru cię zmotywować czy podać sposób na życie.

Portret użytkownika BarT

Tak btw. Wiecie o tym, że

Tak btw. Wiecie o tym, że ciosy Bruce'a były tak szybkie, że kamery na tamte czasy nie potrafiły zarejestrować uderzeń, a Bruce musiał zwalniać żeby dało się to nagrać? To jest magia ;D

Pik, co do Twojej wypowiedzi to masz rację. Ludzie z podrywania i zwykłej gadki z innymi robią wielki proces, którego się trzeba nauczyć zapominając o tym, że to powinno być normalne... najnormalniejsze na tym świecie. Ja myślę, że czasy komputerów i nie wychodzenia z domu powodują to, że jeden z drugim nie potrafi się dogadać, a z kobietą to już wcale, a do tego dochodzą media, które kształtują Twój umysł po swojemu. Ja osobiście nie przeglądam żadnych neswów, ani nie oglądam Telepudła, a jeśli już to robię to staram się myśleć, a nie łykać jak pelikan to co mi wmawiają media. Osobny problem to, że mężczyźni są źle wychowywani. Ja sam zostałem źle wychowany i widzę to. Powodów może być milion: albo że starego nie było w domu, bo ciągle pracował (brak męskiej ręki), albo brak wyrozumiałości ze strony rodziców itp. A(!) i jeszcze do tego ta polska mentalność. Przecież co myśli większość ludzi jak ich się zaczepi na ulicy? Że na pewno coś ten ktoś chce od Ciebie. Podejście z dobrym zamiarem poznania człowieka nie jest brane pod uwagę. Jedyne co się myśli, to że ten ktoś chce Cię okraść, albo zaraz wyjdą zza pleców 3 karki i Ci nakopią do dupy, albo że chcesz go/ją wykorzystać do czegoś. W tym kraju jest tak dlatego, że każdy tutaj musiał wywalczyć sobie Swoje, a nie jak w przypadku innych krajów. U nas każdy musi mieć płot i jakieś ogrodzenie, bo bez tego to nie możliwe, na pewno zaraz Cię okradną. W innych krajach każdy ma oddzielone terytorium jakimiś kwiatkami albo niewielkim płotkiem i żyją...
To ma być zwykłe poznawanie ludzi, nie róbmy z tego złożonego procesu, do którego trzeba się przygotowywać latami. To powinno być naturalne!