Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Prosta Historia z RPA

REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI, KAPSZTAD,
STYCZEŃ 2015

Szedłem właśnie przez park miejski w Kapsztadzie. Była piękna pogoda, świeciło Słoneczko, drzewa w parku szumiały od lekkiego powiewu wiatru. Napompowane od mięśni wiewiórki zbierały okruszki z asfaltu. Istna sielanka.

Zauważyłem, że na przeciw mnie nadchodzi Murzynek. Ten akurat był tak czarny, że aż jego cień był skołowany. Jakby ktoś wylał na niego wiadro smoły. Szedł w butach do wspinaczki. Najpewniej okradł jakiegoś Austriaka lub Szwajcara. Był już na tyle blisko mnie, że mogłem w pełni ujrzeć jego usmoloną twarz. Nie uśmiechał się do mnie. W jego oczach widziałem nienawiść. Nienawiść do wszystkich białych. Za te wszystkie lata Apartheidu.

Wtem Murzynek zatrzymał się. Skupił swój cały wzrok na gołębiu. Na białym gołębiu. Zastygł w bezruchu jak tygrys czający się na swoją ofiarę.. Po chwili rzucił się na tę ptaszynę. Ta nie zdążyła odlecieć i nas czarny kolega trzymał go już w dłoniach. Biednego, bezbronnego gołębia.

Na chuj mu gołąb? - pomyślałem.

Wtedy koleś odpiął plecak i zapakował gołębia do środka. Czy ja dobrze widziałem? Czy on właśnie upolował sobie coś do jedzenia?

- Ei poczekaj. - zatrzymałem razowca.
- Co?
- Chcesz coś do jedzenia? Mam kanapki w plecaku z szynką i pomidorem. Chcesz?
- Tak
- Ale jest warunek. Wypuść gołębia!
- Nie.
- To nie ma kanapki.
- Daj!
- Dobra masz kanapkę i 2 Randy, ale wypuść tego ptaka. Przecież nawet stąd słyszę, że on tam walczy o życie w Twoim czarnym plecaku.
- Ok. Dobra.

Gdy tylko otworzył plecak, gołąb spierdolił jak najdalej się dało, srając przy tym wszystkim gdzie popadło. Gdy odszedłem zaledwie 10 metrów, obróciłem się. Nie byłem specjalnie zaskoczony tym co zobaczyłem.

Murzynek polował już na kolejnego gołębia.

---

WIECZOREM

----

Kolejka do klubu zdawała się nie mieć końca. Przez 4 minuty nie przesunęliśmy się nawet o krok do przodu. Wręcz przeciwnie - przybywało ludzi i musieliśmy cofać się do tyłu. Nie było sensu stać. Zawinęliśmy się w trójkę na Long Street, czyli słynną już ulicę barów w Kapsztadzie.

Po drodze Szkot powiedział nam, że możemy wstąpić do jednego Hostelu. Podobno jeden z najbardziej imprezowych hosteli na całym kontynencie. Zanim przeprowadził się do hotelu, zatrzymał się tam dwie noce i dłużej nie wytrzymał. Zatrzymaliśmy się na fajkę przed wejściem.

- Więc co jest tam takiego szczególnego? - zapytałem Szkota
- Tam jest impreza non stop. I coś jeszcze... To miejsce to piekło.
- Dlaczego?

Szkot wyraźnie nie chciał nam powiedzieć. Nawet zmienił temat mówiąc coś w stylu:

- ...więc ruchałem właśnie moją żonę w dupę, gdy do drzwi zadzwonił listonosz...
- Nie zmieniaj tematu! Mów co tam jest!
- No dobra. Tam po prostu dzieją się dziwne rzeczy. Musicie sami zobaczyć.
- Brzmi obiecująco.
- Bądź ostrożny. Pamiętam jak ledwo przyjechałem z lotniska właśnie w to miejsce. Z tych schodów, po których teraz wchodzimy sturlał się człowiek. Zrzygał się na dole schodów, odpalił fajkę i wspiął się do góry. Byłem tym bardziej zdziwiony, gdy okazało się że ten człowiek pracował w recepcji. Dosłownie chwilę później podał mi klucz od pokoju i ręcznik. Gdy zapytałem co się stało, że spadł ze schodów, ten wtrącił tylko: „Tak się teraz kurwa schodzi po schodach!”
- Może źle się poczuł. Nie oceniaj pochopnie.

Jak tylko weszliśmy po schodach na górę - zamurowało mnie.

Byłem już w tylu dziwnych hostelach na tym świecie. Widziałem już tyle szalonego gówna w tych wszystkich hostelach. Był świadkiem tylu odchyleń. A tu przede sobą widziałem coś, co nawet mnie zaskoczyło.

Przede mną zobaczyłem 12 gołych cycków. Sześć kobiet było do połowy nagich i bawiło się na parkiecie. Miały na sobie tylko kuse spodenki.

Nadal nie wierzyłem.

Nikt z nas trzech nie wierzył. Poza kobietami w tym samym barze, było może z 8 facetów. Wszystkim ślinka ciekła na widok piersi. Niejeden z nich wyruchałby zwłoki własnej matki, byleby tylko zamoczyć. A tutaj 12 nagich cycków...

Za chwilkę dwie syreny podeszły do mnie.

- Jeśli chcecie tutaj zostać, musicie zdjąć koszulki. - zgodziłem się od razu i zdjąłem swoją.
- Jest jakaś specjalna okazja, dla której się rozebraliście? - spytałem
- Tak. Jeśli kobieta zdejmie bluzkę to dostaje drinka za darmo. Reszta facetów rozebrała się żeby było nam raźniej.
- I co warto było?
- A co nie podobają Ci się moje piersi?
- Są w porządku (choć były słabe), ale ja zdecydowanie preferuję nogi, cipkę i tyłek.

Za chwilę podszedł do niej jakiś koleś i zatopił się w jej cyckach twarzą. Zrobił tzw. „motorówkę”. Szkot i Holender już gadali z 2 innymi laskami. Zostaliśmy tam dobre pół godziny bawiąc się cyckami losowych kobiet.

W miarę upływu czas bar zapełniał się kolejnymi facetami, a cycków nadal było 12. Nie było sensu uczestniczyć w wyścigu szczurów. Wzięliśmy sobie taksówkę i wróciliśmy do naszego hostelu. Wszedłem jeszcze do kibelka na chwilę, żeby się odświeżyć i umyć zęby. Wróciłem do pokoju, wszedłem po kołdrę i starałem się zasnąć. Zajmowałem górne łóżko.

Za chwilę usłyszałem że ktoś wchodzi do pokoju. Laska, która spała na łóżku pode mną przyprowadziła sobie jakiegoś kolesia. Zakochana parka przeszła od razu do rzeczy. Zaczęli się pieprzyć na łóżku pode mną. Wszystko zaczęlo się trząść i harczeć. Pewnie myśleli ze wszyscy śpią. Ja jednak byłem nadal pobudzony i nie mogłem spać. Mimo wszystko udawałem, że mam najtwardszy sen świata.

Parka poszła na całego i już zupełnie przestali kryć się z jęczeniem i odgłosami ruchów frakcyjnych. W dodatku tak mocno zaczęli się pierdolić, że aż mnie podbijało na moim łóżku. Mało brakowało i bym spadł. Zaparłem się najmocniej jak tylko mogłem, próbując jakoś przetrwać to pasywne dymanie. Wszyscy w pokoju się pobudzili.

Po chwili po pokoju rozległ się cichy szept (mniej więcej po 2 minutach seksu). Zgromadzeniu w pokoju usłyszeli bardzo interesujący dialog, który na długo zostanie mi w pamięci.

- Przepraszam. - rzekł męski głos - To nie zdarza się często. Nie wiem co sie stało, że tak szybko… no wiesz…
- Nie szkodzi kotku. Jutro też jest dzień.

Zasnąłęm z lekkim uśmiechem na twarzy.

---

Pewnie niektórzy pamiętają moje wcześniejsze blogi. Wywaliłem je i wrzuciłem na swojego prywatnego.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Creedence

Dobrze, że wróciłeś choć

Dobrze, że wróciłeś choć tamte blogi czytało się lepiej)

To praca czy pasja ?

Ps. Nie rób tak bezczelnie reklamy twojego bloga.

Czemu przy blogach nie ma

Czemu przy blogach nie ma możliwości zgłoszenia treści moderatorowi? Przydałoby się to dodać.

a Co Ci się nie podoba?

a Co Ci się nie podoba?

Bajkopisarstwo. Załóż swojego

Bajkopisarstwo. Załóż swojego bloga na swojej stronie i tam zbieraj sobie fanów.

Przestań zaśmiecać forum.

To jest mój blog, a nie

To jest mój blog, a nie forum.

http://www.tripadvisor.com/ShowU...

"... a "CRAZY" night half naked at the bar and everyone also goes out together. "

Widać że tutaj ta kobieta też jest bajkopisarzem.

Portret użytkownika Elba

"Zostaliśmy tam dobre pół

"Zostaliśmy tam dobre pół godziny bawiąc się cyckami losowych kobiet."

Laughing out loud

"Laska, która spała na łóżku pode mną przyprowadziła sobie jakiegoś kolesia"

Znaczy: lunatykowała biedaczka?

Wink

Portret użytkownika Sylvanyor

Petarda, uwielbiam czytać jak

Petarda, uwielbiam czytać jak ktoś żyje. Czuć przygodę z ekranu aż tak, że liczę na rychłe aktualizacje bloga. Podróże, seks i dragi to najwspanialsze rzeczy na świecie.

Portret użytkownika Cristian'o Minetti

Hahah już tęskniłem !! Na

Hahah już tęskniłem !! Laughing out loud

Na tym forum jest wszystko,tylko nie mogę znaleźć Twoich blogów, weź podrzuć linka do blogów, a nie calej strony.

Pjona,czekamy na następne historyjki! Tongue