Witam. Po dwumiesięcznej przerwie od forum, zrobieniu paru dziwnych akcji kobietom, ogólnie jakimś podłamaniu psychy i pozbieraniu się muszę zadać pytanie. Czym normalny facet w wieku 23 lat powinien się kierować przy poznawaniu kobiet ?
Przechodziłem ostatnio przez etapy :
1. poderwać dziewczynę, bo coś do niej czuję,
2. poderwać dziewczynę, bo chce ją zaliczyć
3. podbijanie do kilku dziewczyn jednocześnie, żadna nie wie o innych
4. zwyczajnie poznać dziewczyny bezpodtekstowo, zwyczajnie rozmawiać
5. imprezowanie, zwykłe odchamianie heh...
Teraz chyba po prostu chciałbym czegoś choć trochę głębszego ... właściwie to teraz mam taki mętlik w głowie, że z fajnymi dziewczynami nie pozwalam na rozkręcanie czegoś większego, bo nie wiem do czego powinienem dążyć. Wiem to głupie i "niemęskie" jak skurwys... ale nie mogę tego pokonać. Strasznie mnie to jakoś zablokowało psychicznie, a kurw* przecież jestem normalnym, zdrowym kolesiem !
Wiem, że moje obecne zcipczenie w kwestii kobiet wynika z faktu, iż stosunkowo późno zacząłem przygody z kobietami oraz z faktu, że się wykastrowałem na jednej z byłych, którą naprawdę kochałem i jakiś tam mały uraz pozostał.
Teraz wreszcie pytanie : Czym normalny facet w wieku 23 lat powinien się kierować przy poznawaniu kobiet ?
1. Uczuciem wobec kobiety (Tylko, że niestety rzadko trafia nas piorun na widok jakiejś kobiety co nie ? mam tu na mysli "uczucie od pierwszego wejrzenia" , zwał jak zwał ...)
2. Seksem
3. Inteligencją kobiety
4. Sposobem jej bycia
Proszę napiszcie normalną opinię , bo moi znajomi dzielą się na trzy rodzaje 1) "wredni ruchacze" co nad normalnym związkiem się nie zastanawiają, 2) frajerzy w związkach, którzy nic nie widzą poza laskami swoimi , 3) cholernie słabo doświadczeni w relacjach z kobietami i nie można z nimi pogadać aż tak dogłębnie 
Odpowiedzi w stylu : "Człowieku jesteś facetem, ruchaj, potem myśl" , albo jakieś przegięcia w drugą znowu stronę mnie nie zadowolą.
Sorry, że przydługawe. Proszę o pomoc.
Normalny 23-letni facet powinien kierować się tym co uważa za słuszne. Jedni chcą tylko seksu inni stałego związku a jeszcze inni 3,4,5 panien na raz tak aby żadna nie dowiedziała się o pozostałych
) to poznając dziewczynę bądź zamierzając ją poznać kieruję się m.in. tym żeby przekonać się co ona za jedna. Jak się z nią spotkam pogadam trochę to będę wiedział ile jest dla mnie warta. Wszak spotykałem juz panny z którymi nie szło wytrzymac nawet 5 minut rozmowy mimo że wizualnie mi się podobały...
Jeśli o mnie chodzi(choć jestem starszy
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Moja obecna dziewczyna zaskoczyła mnie jedną rzeczą na pierwszym spotkaniu, od tego momentu wiedziałem, że będę dążył do związku z nią. A mianowicie podczas pierwszego spotkania poszedłem z nią do pubu na piwo, żeby pogadać. W trakcie wstałem i poszedłem do łazienki jak wróciłem, to posiedzieliśmy jeszcze z 5-10min i stwierdziłem, że możemy już iść, tylko jeszcze zapłacę rachunek. Na co dziewczyna powiedziała mi, że jak byłem w toalecie to kelner przyniósł rachunek i zapłaciła już za nas.
Dla mnie ta jedna rzecz wystarczyła bym się nią zainteresował, ponieważ większość dziewczyn tylko gada, że kasa nie ma znaczenia, o równouprawnieniu, o partnerstwie itp. a gdy przyjdzie co do czego to tylko mrugają oczkami, czekając aż facet wszystko zrobi. Moja dziewczyna urzekła mnie właśnie tym, że nie czekała na mnie, tylko sama zapłaciła i nie wspominała nic, dopóki ja nie poruszyłem tego tematu.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Powinien kierować się rozsądkiem, bo penis nie służy do myślenia.
P.S. Takie powiedzenie mi się przypomniało. "Myśl głową (wskazujesz na czoło) a nie główką (wskazujesz na krocze).
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
ja klasyfikuje panny na 4 kat.
te które nadają sie do związku ( lub chocby rokuja)
te ktore nadają sie do przygód
kolezanki
i te ktore do niczego sie nie nadaja
choć może to brzmieć prymitywnie, tak naprawde sprowadza sie to do kazdej innej " mądrej" rady jaką ktoś mógłby Ci udzielić,
nie twierdze , że kategorie te są podane w porządku od najbardziej wartosciowej do najmniej, w końcu jest cała masa żonatych, ktorzy kiedys podjeli te decyzję a teraz cóż,,,,nie wiadodmo czy ją podtrzymują, mówiąc łagodnie...
najwazniejsze jest abyś kierował sie intuicją co do panny, jak Ci coś nie gra pieprz ją ( w przenośni), nie ważne ile masz lat, i nie istnieją żadne standardy bo jak zaczniesz wierzyć, że cos " trzeba" to pozostanie Ci droga powinnosci, smutna i frustrująca
przecież choćby było uczucie czy nie, czy szanujesz laskę czy nie, czy chcesz z nią być dłużej czy nie to chodzi tylko o to aby zaliczyć. bo facet ma za zadanie przekazanie genów i to najlepiej jak najwięcej liczbie samic
pisze to z czysto biologicznego punktu widzenia.
Ja ci powiem tak ja mam 22 lata i już raczej szukam kogoś na dłużej ale wychodzi jak wychodzi , jestem krótko po rozstaniu więc na razie wolny.
I co, i nic dalej będę szukał ale nie myślę od razu o dłuższym związku, bo wiem jaka kobieta musi być aby zasługiwała na miano mojej scarlet
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dzięki panowie.
. Z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić, gdyż one zawsze były, są i raczej będą. Zawsze mnie dobija prawdziwość starych maksym typu: Złoty środek, carpe diem czy w zdrowym ciele zdrowy duch. - niby proste, ale gdy się wcieli w życie, okazuje się ŻYWĄ PRAWDĄ !! Od siebie dodam, że nie można być cipciakiem, bo w obecnym modelu ról społecznych bardzo łatwo się nim stać oraz nie można lekceważyć wszechstronnego rozwoju intelektualnego. Pozdroo !
Wbrew pozorom nawet błaha wymiana zdań, na forum, na z pozoru oczywisty temat, może sporo dać - można na spokojnie przemyśleć sprawy.
Wiecie jak jest w dzisiejszym świecie - tempo życia i ten lekki chaos sprawiają, że łatwo sobie coś wkręcić i samemu podkopać psychę.
Dzięki jeszcze raz za normalne obiektywne spojrzenie ;) Wrzucam na luz. pozdro
Edit: Po grubo ponad tygodniu, muszę przyznać, iż nie wiem co mnie dopadło, że zacząłem ten wątek na forum