Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pomocy. Jestem tak skołowany, że już niczego nie jestem pewny...

Pomocy. Jestem tak skołowany, że już niczego nie jestem pewny...

Witam wszystkich. Nazywam się Piotrek, mam 20 a to jest taki

mój pierwszy wpis... Więc proszę o wyrozumiałość. Zalogowałem się na tej

stronie z powodu oczywistego. Mam dość poważny problem z kobietami.Postaram się

opisać jak z grubsza przebiegały moje "przygody" z kobietami.


Poznajemy się (najczęściej na jakiejś "wiejskiej" imprezie).

Zajebiście się bawimy, wymiana nr. (jak laska ma mój nr. to zazwyczaj piszę do

mnie następnego dnia rano). Zazwyczaj nie daje mi spokoju (rzekłbym nieskromnie

że jest wręcz zauroczona). Wtedy najczęściej wychodzę z propozycją spotkania (

I tu pojawia się1 pytanie "czy to ja w tej sytuacji powinienem wyjść z

inicjatywą na spotkanie czy czekac na nią??). Następnie spotykamy się parę razy

i na tym się kończy... Sad(


To tak jest że na początku znajomości ona jest zajebiście zaangażowana, a ja to

traktuje z odpowiednim dystansem, ale z czasem kiedy ona zaczyna to olewać ja

angażuję się coraz bardziej. I prawie zawsze to kończy się tak że ona ma mnie w

dupie i szybko o mnie zapomina, a a pozostaje ze złamanym sercem na długi czas

(a może to ból odrzucenia ale i tak jest chuj***).  Poczytałem sobie

trochę na forach i myślałem że już wiem o co chodzi, że nie można wykazywać

zbytniego zainteresowania i takie tam, ale to też mi coś nie wychodzi.


Do tej pory nie jestem pewien co robię źle i widzę że sam tego nie rozkminie...




Teraz napiszę o moim teraźniejszym problemie. Sytuacja podobna do normalnych u

mnie. Parę lat temu poznałem taką typkę (widziałem ją tylko raz) i nagle teraz

zaczęła do mnie pisać... Pomyślałem sobie że teraz to już bez problemu sobie

poradzę (niby nic prostrzego laska sama do mnie pisze że się jej podobam i

takie tam). I faktycznie szło całkiem fajnie przez jakieś 2 tygodnie kiedy to

parę dni temu wszystko zaczęło się jeb** (taki standard ;( ) A wczoraj to chyba

już kompletnie zjebałem ( i nie mam pojęcia czy to może jakiś zjebany test czy

co). Ona mówi że potrzebuje mojego wsparcia (jakieś problemy rodzinne), i co

staram się jej pomóc, dodać otuchy itp... Wczoraj koło północy napisała:

"czemu nic nie piszesz" i może jeszcze ze 2 zlewkowe smsy w stylu

"aha" czy "ok" i przestała w ogóle odpowiadać.


Ogólnie to dzisiaj miałem się z nią spotkać, ale tak jak myślałem to "coś

jej wypadło"... Później (nie wiem czy dobrze zrobiłem) napisałem jej że mi

zależy i że nie mogę się doczekać kiedy się spotkamy. I niby jest ok, ale czuje

że ona traktuje mnie teraz z takim dystansem.Chłopaki proszę Was pomóżcie bo

nie wiem czy mogę,( a jeżeli tak) to co mogę w tej sprawie zrobić??





Sorki że to takie chaotyczne, ale nie macie pojęcia ile nad tym siedziałem. A

żeby napisać to jeszcze lepiej to chyba musiałbym siedzieć do rana... (pisałem to wczoraj, ale net mi się zjebał)

Portret użytkownika lego

Nie wolno mówić, że Ci

Nie wolno mówić, że Ci zależy, bo tracisz bardzo dużo. Wydaje mi się, że jesteś dla niej nudny, nie robicie niczego ciekawego, ona woli pewnie pooglądać telewizję albo spotkać z koleżankami. Poczytaj na stronie, co wyróżnia atrakcyjnego mężczyznę. A na razie, to możesz sobie ją na kilka dni całkowicie odpuścić.

Portret użytkownika pietrus89

Jaka będzie jej reakcja jak

Jaka będzie jej reakcja jak nie będę się odzywał przez parę dni?? Będzie w ogóle później sens wznawiać kontakt między nami??

Portret użytkownika lego

Jeśli teraz będziesz się

Jeśli teraz będziesz się odzywał, to będziesz się narzucał i ona może się zniechęcić na zawsze. Jak przeczekasz, to ona zapomni o tym co było złe.

Portret użytkownika pietrus89

Heh. Jakie to się wydaje

Heh. Jakie to się wydaje proste... Ile czasu to powinno trwać?? (bo nie wiem czy dam radę)

Portret użytkownika lego

Najlepiej tak długo, aż ona

Najlepiej tak długo, aż ona się odezwie. Gorzej jak się nie odezwie. Możesz zaatakować ponownie po tygodniu, powinieneś jednak być bardziej atrakcyjny niż dzisiaj. Ucz się z tej strony i przeznaczaj codziennie 4 godziny na poprawę siebie. Siłownia, czytaj interesujące rzeczy i ucz się ich opowiadać (po jakimś czasie samo będzie przychodzić), znajdź jakieś ciekawe hobby.

Portret użytkownika pietrus89

A jak się przełamywać an

A jak się przełamywać an pierwszych spotkaniach?? To one są decydujące, a zawsze na nich jestem tak zestresowany że prawie nic nie potrafię zdziałać.

Portret użytkownika lego

To zrób lekcje ze strony,

To zrób lekcje ze strony, które przygotował Gracjan.

Tu nie chodzi o to że koleś

Tu nie chodzi o to że koleś jest nudny tylko o to że ona robi mu chłodnik a on za nią zaczyna latać Wink po prostu go testuje, a on okazuje się "needy" - tak przynajmniej wnioskuje z tego co napisał. Oczywiście rady lega bardzo trafne, jednak powinieneś pracować nad sobą bardziej wewnętrznie, jeśli przeczytałeś arty ze strony powinno wystarczyć - sam w swoim poście znalazłeś odpowiedź Wink

"Parę lat temu poznałem taką typkę" - HAHAHHAHAHAH

Nie czytalem dalej ale widac

Nie czytalem dalej ale widac to ze 1 akcje robisz dobre a potem sie frajerzysz przytakujac i zgrywajac potulnego pieska bez wlasnych pogladow i przekonana (zasad) opracuj nadtym.

Portret użytkownika pietrus89

Dzięki za rady. Codziennie

Dzięki za rady. Smile Codziennie trochę przeglądam forum i dowiaduję się nowych rzeczy... Tylko teraz pozostaje zacząć stosować to w terenie. Jak coś się będzie działo to napiszę.

Portret użytkownika pietrus89

Ciąg dalszy... Spotkałem się

Ciąg dalszy... Spotkałem się z nią po wigilii. Trochę było dupowato bo wszystko zamknięte, zimno, wiocha i nie było gdzie pójść. Tongue Ale samo spotkanie było całkiem spoko, trochę pogadaliśmy, pośmialiśmy, całowanko... Tylko nie wiem czy nie wykazałem za dużo zainteresowania (a może za mało). Nie potrafię zachować równowagi  między brakiem zainteresowania a natręctwem. Tak ogólnie to widzę że coś zjebałem bo ona teraz coś kręci... Nie mogę się z nią zgadać na następne spotkanie. (a to że nie może wychodzić bo rodzice nie w ogóle jej na nic nie pozwalają i na nią krzyczą, a jak później coś opowiada to całkiem inaczej mi to wygląda... teraz wkręca że jest chora i nie może wyjść, a po chwili pisze że  jedzie na chwilę do domu 100km dalej) generalnie to zamieszczę kawałek naszej rozmowy gg którą odbyliśmy przed chwilą.


Marta

13:47:18

ej

13:47:26

czemu sie
do mnie nei odzywasz?

piotrek

13:50:43

sorka

13:50:53

wlaczyłem
koma i poszedłem na sniadanie

Marta

13:51:00

ok

piotrek

13:51:04

jak
tam??

13:51:06

lepiej

Marta

13:51:09

zle

13:51:11

:(

piotrek

13:51:17

czyli
chora?

13:51:19

:P

Marta

13:51:26

no

13:51:29

goraczke
mam xd

piotrek

13:51:36

a ile??

Marta

13:51:44

nawte nie
wiem

piotrek

13:52:03

mialas
zadzwonic.....

13:52:04

:P

Marta

13:52:12

nie mam z
czego:D

piotrek

piotrek

13:53:09

czyli
dzisiaj tez nie wyjdziesz??

Marta

13:53:19

no mozliwe
ze wyjde

piotrek

13:53:43

to jestem
u Cb o 17

13:53:44

:D

Marta

13:54:01

no ale ja
nie wiem czy wg wyjde;P

13:54:03

postaram
sie;P

14:00:01

ejjj
wyjde

Marta

14:00:09

ja bede w
mieleszynie o 19

14:00:14

i bede
miala czas do 22?

14:00:21

jakos tak
xd

piotrek

14:02:46

a to gdzie
lecisz??

14:02:56

dopiero o
19??? :P

Marta

14:03:23

do domu
jade na chwile

piotrek

14:03:41

yhy

14:03:46

a po
com?? :D

Marta

14:03:52

no tak
o:D

14:03:55

bo tesknie
;P


Chyab zawsze popełniam jakiś błąd, albo jestem beznadziejny. Ona teraz cały czas coś kręci. Ale czemu?? Gra w coś ze mną?? To jest ST?? Chce mnie olać czy sprawdzić?? POMOŻCIE PROSZĘ.

Portret użytkownika pietrus89

Czy ona po prostu chce za

Czy ona po prostu chce za wszelką cenę postawić na swoim?? Z tego co mi tam pierdoli to ma w ch** adoratorów, którzy ją wkurw**** ale ja w jestem inny. Tak w ogóle to powinienem się z nią spotkać, (dać jej postawić na swoim) czy to pierd**** i poczekać na nie wiem co?? Już teraz w sumie tak robię że raczej czekam na jej "ruch".



A może, jak już się z nią spotkam to powinienem zapytać ją wprost np."w co Ty grasz??"