witam
moja historia jest niezbyt długa, ale moze to i lepiej, bo i wszystko wydaje sie byc jeszcze do ogarniecia. Miesiac temu na imprezie ze znajomymi poznalem dziewczyne, z ktora swietnie sie bawilem i bez wiekszego problemu dostalem od niej numer telefonu. Po uplywie mniej wiecej tygodnia zaproponowalem jej wspolne spotkanie. Bylo naprawde ok, ale bez fajerwerkow. Umawiajac sie z nia po raz drugi czulem sie duzo pewniej i powiedzialem sobie ze na drugiej randce wypada co najmniej ja pocałować i tak tez zrobilem. Niespecjalnie bylem zaskoczony, gdy ona nie opierala sie tym moim czulosciom. Wogole nie jestem wobec niej nachalny i nie kupuje prezencikow, bo zostac frajerem bardzo latwo, a ja juz nim bywalem wiec dosyc tego dobrego.
To co mnie zastanawia, to ciagłe podkreslanie przez nia tego, jak to dobrze jest być wolną i niezalezna, zwlaszcza po ostatnim zwiazku, ktory to skonczyl sie dosc nieciekawie. Czestuje mnie tez roznymi shit testami, ale i na to jestem odporny, zlewajac jej uwagi na to, ze wybiera sie z kolega na koncert itp...
A produkuje sie tutaj dlatego, zeby ktos z Was Panowie spojrzal na sprawe bardziej obiektywnie i napisal jak tu teraz sie zachowac. Warto tez zauwazyc, ze czesto to ona pierwsza odzywa sie do mnie, bo ja sam nie mam zamiaru sie narzucac. Nie wiem tylko czy moze odpuscic jej teraz kontakt ze mna na dluzszy czas, czy moze pokazac jej, ze mam swoj swiat, a ona nie jest jego jedynym elementem...
Krotko mowiac prosze o ocene tej sytuacji i z gory dziekuje za kazda pomoc...
drogi autorze posta...z tego co piszesz to Twoje zachowanie nie budzi zastrzeżeń...a to że Ci mówi,że jak dobrze być wolną i niezależną ma na celu postawienie przed Tobą wyzwania jakim ona jest sama.Lecz nie daj śię na to na brać i wszystkie gierki mające na celu wzbudzenia w Tobie zazdrości zlewaj jak do tej pory.Pamiętaj,że każda panna testuje-taka jest ich natura,po prostu musisz wiedzieć czego chcesz i gdzie są granice-jak to będziesz wiedział to nie ma opcji żebys stał sie przysłowiowym frajerem.
żyję tym co czuję,z życia biorę to co mi smakuje