Panowie 
Może wy mi powiecie o co chodzi?
Spotkałem dziewczynę na imprezie, gdzie zagadałem ale naprawdę 2-3 zdania wymieniliśmy bo już wychodziła. Można śmiało stwierdzić, że mój typ (HB9). Kilka dni później zupełnie przypadkowo natrafiłem na nią na NK i tak sobie gadaliśmy. Spodobała mi się, rozgarnięta, ma własne zdanie i naprawdę można z nią pogadać. Nie brałem gadu bo wymiana informacji jest zbyt szybka. Tak ucząc się cierpliwości, a w niej myślę wzbudzając ciekawość minął zdaje się ponad tydzień gdzie odbijałem ST i próbowałem ją wyciągnąć na spotkanie (propozycja 2 terminów i oba odpadły) lecz wykręcała się brakiem czasu bo szkoła, bo treningi.. Myślę ok. Nie będę nachalny. Powiedziała jednak, że z chęcią się spotka na jakiejś imprezie, tzn najszybciej w styczniu. Dobra nie jest najgorzej. W między czasie napisała mi, że podobam się jej koleżance. Kilka wiadomości z tą drugą i dosyć szybko ją zbyłem. Znowu jakaś tam dyskusja i wysyła mi zaproszenie. Odpisałem jej, że nie przyjmuje zaproszeń od nieznajomych. Gdybyśmy się spotkali owszem ale tak? Nie ma opcji.
Odpisała, że gdybym ją spotkał na ulicy to bym z nią nie pogadał albo chociaż odpowiedział cześć?
Na co ja że: owszem i czy jej zależy żebym to przyjął.
I tak 2 dzień bez odpowiedzi. Naprawdę nie to żebym się martwił czy ekscytował nie wiadomo jak internetową znajomością ale chciałbym ją wyciągnąć ale przedtem "rozgryźć", poznać wasze subiektywne opinie i dowiedzieć co ta mała główka sobie myśli 
Pozdro
Nemo sapiens nisi patiens
1 Masz rację

2 Nie nalegałem ale zaproponowałem jak większość osób tutaj podając 2 terminy. Dowiedziałem się, że nie da rady ale na imprezie z miłą chęcią, więc skończyłem temat spotkania. Chociaż ciągle podkreślam że wirtualna znajomość mnie nie interesuje.
3 Seks przez internet? Brzmi co najmniej okropnie. Wolę zbliżenia w innym klimacie niż Nk.
4 Przemyślę sprawę do jutra i napisze co wymyśliłem
Dzieki
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"