Witam wszystkich.
Proszę Was o pomoc w pewnej sprawie. Chodzę do 2 klasy liceum. Jak to codziennie rozmawiam z dziewczynami z mojej klasy. Stosuję kino podczas rozmowy. Ostatnio dowiedziałem się od mojego najlepszego kumpla, którego znam od malucha, że jedna dziewczyna, nazwijmy ja Basia podczas rozmowy z nim powiedziała, że ja obmacuję dziewczyny.
Mój kolega spytał się więc jej dlaczego nie powiedziała mi o tym, a ona się tylko uśmiechnęła i nic nie odpowiedziała. Oczywiście ona uważa, że mówią tak inne dziewczyny. Tylko ja podczas moich rozmów nie zaobserwowałem jakiejkolwiek złej reakcji na mój dotyk. Dziewczyny go odwzajemniają.
Dodam, że nie stosuję kina podczas rozmowy z wszystkimi dziewczynami, jednak z Basią tak.
Proszę Was drodzy użytkownicy abyście wytłumaczyli mi o co jej chodzi mówiąc takie rzeczy.
Nie wiem jak ty to kino stosujesz ale zapewne nie spotkała gościa który śmiało dotyka ją przy rozmowie
www.solidgate.pl
to może po prostu nie naturalnie wyglądać
powinno być spontaniczne a może jest "na siłę" wtedy to się rzuca w oczy szczególnie jeśli o tym myślisz
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Jeśli stosujesz kino nie tylko na tej Basi ale też na innych dziewczynach to być może zazdrość ją ukłuła i w rozmowie z kolegą postanowiła Cię wyśmiać lub napiętnować dając wyraz temu co ją gryzie...

Jeśli chciałbyś zacieśniać z nią relację to poświęć więcej uwagi na obserwację jak zachowuje się wobec Ciebie, jednocześnie nie zaniedbując innych panien
NIech się laska jeszcze trochę postara
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Można! Tylko po co ?!
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
właśnie
i w ten sposób p&p wychodzi
"biorę się za ciebie
grasz niedostępną...? OK! biorę się za twoją koleżankę :-)"
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...