Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Strategie odbijania dziewczyny

10 posts / 0 new
Ostatni
Alf Cannabi
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-12-12
Punkty pomocy: 14
Strategie odbijania dziewczyny

Szybka piłka - jestem ciekawy zdania WYŁĄCZNIE osób które zajmowały się odbijaniem. 

Sytuacja w zarysie: frelka pierwszym kontaktem zszokowana i zachęcona. Następnie info: chce być uczciwa dlatego mówi, że jest zajęta i spoko bądź kolegą - ale - ma powody by podejrzewać swojego chłopaka o zdradę. A więc waszym zdaniem od czego wyjść:

1) Swobodny podryw - z betroskim olewaniem głownej przeszkody. W razie gdy schodzi na temat jej chłopaka - humorystyczne ignorowanie problemu, posługiwanie się jezykiem sugerującym że koleś jest błahostką.

2) ...Podryw + wtrącanie się. Rotacja ciekawych tematów, z "przypadkowym" wyciąganiem tematu jej związku. Przyjacielskie (?!), analizy i porady, które w sposób delikatny będą uświadamiały, że koleś jest ciulem, bo np. sprofanował szczęście jakim był związek.

Oczywiście, to może i musi byc na jakimś etapie żonglerka, ale gdzie waszym zdaniem przebiega linia startowa?

Jeżeli ona zacznie wspominać, że jej kolo jest zazdrosny, to:

1) Swobodnie olewać temat, dalej robić z nią swoje.

2) Okazać chęć do konfrontacji, ew. delikatnie poinformować że chętnie rozjebie kolesiowi pysk.

Oczywiscie to tylko sztywna konstrukcja, ale myśle, że niektórzy mieli już podobne dylematy. Czekam więc na opinie.

Bruce W
Portret użytkownika Bruce W
Nieobecny

Dołączył: 2009-03-22
Punkty pomocy: 26

"2) Okazać chęć do konfrontacji, ew. delikatnie poinformować że chętnie rozjebie kolesiowi pysk."

Urocze.

"Prawdziwe kobiety są bezcenne, za resztę zapłacisz kartą MasterCard"

stanley
Portret użytkownika stanley
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2008-12-12
Punkty pomocy: 16

"Okazać chęć do konfrontacji, ew. delikatnie poinformować że chętnie rozjebie kolesiowi pysk".
Faktycznie to rozwiązanie jest najlepsze... dla dzieci i tępych dresów.
Ktoś tutaj minął się z powołaniem.

Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.

raft
Portret użytkownika raft
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2009-05-28
Punkty pomocy: 6

hej Alf:) usmialem sie setnie, naprawde chciałeś to powiedziec?ze obijesz mu gebe?  najlepiej wogóle nie gadaj o jej facecie, bo wchodzisz w rame analizowania problemu JEJ FACETA, tylko na poczatku przeramuj to dowcipniena własną korzysc wspominajac o swojej bylej albo jakiejs kolezance a potem juz ignoruj temat

Alf Cannabi
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-12-12
Punkty pomocy: 14

"Faktycznie to rozwiązanie jest najlepsze... dla dzieci i tępych dresów. Ktoś tutaj minął się z powołaniem."

Heh, spodziewalem się, że tak to zostanie zinterpretowane bez wyczucia ironii. Od jakiegoś czasu nie jesteśmy już homonidami na afrykańskim stepie - więc uwierz - nie wydaje mi się, że odbić samicę może ten kto mocniej przydupi maczugą swojemu rywalowi.

Jednak to chyba ty minąłeś się z powołaniem jeżeli omijasz podstawowy kontekst. Odbicie komuś kobiety to zawsze jest akt agresji - tego nie da się usunąć.

Tego nie wyeliminuje kultura, uprzejmość, styl ani klasa. Dlatego na jakimś etapie kontekst walki musi być obecny, co w przeciwnym razie? Dziewczyna wrzuci cię w ramę "nie wymagasz, dajesz swobodę - super! - bądź więc moją odskocznią".

"Te, informator, a w ogóle rzeczonego chłopaka widziałeś? Bo mogłoby być trochę wstyd, gdyby to on pozamiatał tobą podłogę."

Zabawne pytanie, i oczywiście słuszne. Gdybym był kompletnym przeidiotą - jak zasugerował ktoś parę postów wyżej - to może zacząłbym własnie od zamiatania. 

"tylko na poczatku przeramuj to dowcipniena własną korzysc wspominajac o swojej bylej albo jakiejs kolezance a potem juz ignoruj temat"

I to wreszcie 1 rada. Choć nie dokładnie rozumiem, w jakim konkretnie tle wspominać o swojej byłej, może ; "wiesz... moja była, bez broplemu ją olałem, uwierz mi, to łatwe" to by było tragiczne Laughing out loud


raft
Portret użytkownika raft
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2009-05-28
Punkty pomocy: 6

temat byłych jest zawsze troche toporny, a niektóre panny urzywają go tak namolnie jakby były robotem ( doskonale poinstruowanym przez koleżanki), opowiadają o swoim byłym na siłe, niczym zołnierz trzymający oręz w swojej dłoni ( ale to jest tez dowod ze panna jest nieco niskich lotów)..

w jakim kontekscie?a jak ona mowi o tym swoim byłym , rozwodzi sie nad nim?to juz jest bezczelnosc, w ten sposob jestes sprowadzony do roli psiapsiolki, wiec musisz jej pokazac ze nią nie jestes , a to najlepiej jest zrobic pokazujac jej swoja rame bez wlazenia w dyskusje.. a moze wspomina mimochodem schylając głowe?to jest typowa podpucha-niczym zarzucenie wędki, tez nie wlaz w ten temat, ignoruj,, o swojej bylej czy jakiejs tam wspominaj- nie jako reakcja na to co ona mowi , bo w tym momencie jestes zaramowany, tylko sam jako pierwszy ( to jest niejako kara dla niej)-narzuc swoj sposob rozumowania
a jak masz to zrobic?nie wiem dokladnie, musisz wyczuc panne, mozna z niej troche zakpic-zanegowac, czyli połączyć jej byłego z jakas jej słabą stroną,, ja kiedys sie wkurzylem bo dupa mi non stop truła , że jej były może na nią czekać pod domem , żeby dokopać facetowi z którym ją zobaczy, i odpaliłem: ze jak miałas takiego takiego obrońce to faktycznie nie mogłaś niczego robić , nigdzie sie ruszyc-tylko, że w ten sposob mozna obrosnąc w tluszcz ( miala kompleks ze kilka kilo za duzo)-troche niezgrabne ale podzialalo
wkoncu rozmowa nie sprowadza sie do kompulsywnego reagowania na jakas  podpuche ale ma szerszy wymiar, tojest tez zwiazane z kim masz do czynienia i jaka znajomosc planujesz, bo trucia namolnego z gory przygotowanego nikt na dluzsza mete nie wytrzyma, nie wiem jak ty ale ja nie mamochoty na zwiazek z taka kobieta

tak nawiasem mówiąc to jesli kobieta truje o byłym jest nudna i nalezy ja tak potraktowac

Alf Cannabi
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-12-12
Punkty pomocy: 14

"mozna z niej troche zakpic-zanegowac, czyli połączyć jej byłego z jakas jej słabą stroną,, ja kiedys sie wkurzylem bo dupa mi non stop truła , że jej były może na nią czekać pod domem , żeby dokopać facetowi z którym ją zobaczy, i odpaliłem: ze jak miałas takiego takiego obrońce to faktycznie nie mogłaś niczego robić , nigdzie sie ruszyc-tylko, że w ten sposob mozna obrosnąc w tluszcz ( miala kompleks ze kilka kilo za duzo)-troche niezgrabne ale podzialalo"

Haha, noż qrwa! Laughing out loud I o to właśnie mi chodziło! Inspirujący pomysł na dewastowanie problemu poparty błyskotliwym przykładem. Dzięki za radę.

Demon2103
Portret użytkownika Demon2103
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-05
Punkty pomocy: 7

no niestety stronka jest niezabespieczona więc nie mamy się czemu dziwić co do tego "napływu dziwnych ludzi"

Cognosce te ipsum – poznaj samego siebie