
Dla czego te półtora roku? Dla tego że właśnie tyle czasu minęło od mojego bolesnego rozstania. Wkurwiłem się te półtora roku temu i zacząłem napierdalać. Taki huj sobie pomyślałem wtedy…
Półtora roku temu zaczęła się siłownia obecnie okraszona całkiem inną posturą. Zmiana. Doszły treningi sztuki walki. Zmiana. Czy warto było się zmieniać? Pewnie że warto!
Podam wam przykłady z ostatnich miesięcy. Jestem pewien że znaczną części z was ten blog nakłoni do refleksji. Nad kobietami oczywiście ale przede wszystkim nad sobą.
Jak spędziłem sylwestra? Oczywiście na świetnej zabawie. Gdy wybiła północ i skończyły się formalności związane ze składaniem życzeń wziąłem zapatrzona tak niesamowicie we mnie towarzyszkę tej nocy i spędziłem z nią w moim mieszkaniu niesamowicie namiętną noc. Ale zacznijmy od początku.
Poznaliśmy się bardzo dawno temu przez kumpla. Czasami się spotykaliśmy w gronie znajomych, ale nic poza tym. Ładna. Widywaliśmy się sporadycznie. Zawsze miała dobry kontakt z moim kumplem. Jakiś czas przed sylwestrem spotkaliśmy się w klubie. Ja byłem z kumplem, ona z koleżanka. Zaprosiły nas do loży, długo z nią rozmawiałem na koniec powiedziała że zobaczymy się na sylwestra i że zawsze jest fajnie i że już nie może się doczekać. Przyszedł wspomniany sylwester, los tak chciał albo ona pokierowała los tak że usiadła koło mnie. Ja już wiedziałem jak to się skończy. Wspólny taniec, jeden, drugi, dziesiąty, północ, wspólne życzenie a potem lądujemy u mnie w domu w łóżku. Ta oto kobieta wytworzyła w łóżku taką wieź której nigdy nie doświadczyłem. Cała noc chciała być prze zemnie przytulana i całowana w najbardziej namiętny sposób jaki tylko potrafię. Pytała o moją przeszłość, o moje plany , marzenie czy pragnienia. A to że jest prze szczęśliwa wskazywały błyszczące jak świeczki jej oczy przy każdym moim pocałunku czy dotknięciu. Co sprawiło ze jakiś czas temu byłem taki dla niej obojętny a teraz wprowadziłem ją w taki stan zauroczenia? Te półtora roku treningów , zmiany pod względem fizycznym jak i psychicznym. To taki mechanizm, mianowicie treningi zapoczątkowały zmianę w każdej płaszczyźnie, odwaga, pewność siebie, to wszystko się zazębiło. Leżąc wtulona w moich ramionach powiedziała mi w ten sposób „ nigdy ci nie wybaczę tego że przez tyle lat naszej znajomości byłam dla ciebie obojętna”
Gówno prawda. Wielokrotnie z nią wcześniej rozmawiałem, wielokrotnie z nią tańczyłem. Wówczas byłem dla niej zwykłym chłopaczkiem. Te półtora roku napierdalanie sprawiły ze teraz byłem dla niej wyjątkowym facetem. Majteczki zrzuciła z siebie nad ranem.
Kolejny przykład. Moja wieloletnia koleżanka. To ona jako pierwsza pozwoliła mi przeżywać zachwyty nad kobiecym ciałem. W przeszłości dochodziło miedzy nami do intymnych sytuacji ale nikt nigdy od nikogo nie oczekiwał niczego więcej prócz koleżeństwa. Ostatni raz widziałem ją na domówce, wtedy wszyscy się po upijali i poszli spać. My również, zrzuciłem z niej stanik i wówczas zadzwonił dzwonek do drzwi, przyszli kolejni znajomi. To był ostatni raz kiedy ją widziałem. Później byłem w związku, po rozstań zaczęły się treningi , zacząłem się zmieniać. Napisałem pewnej nocy do niej czy by nie chciała kontynuować tego co kiedyś zostało przerwane poprzez dzwonek do drzwi. Minęły chyba ze dwa lata. Zgodziła się. Alkohol, muzyka, namiętność, sex. Na świętach powiedziała mi że jeżeli chce sexu to ok, będziemy robić co tylko zechce ale warunek jest jeden, mam być cały jej.
Co się stało takiego ze nagle ze swojego kolegi z którym czasami spędzała miłe chwile nagle robi faceta z którym sobie chce układać życie? Półtora roku napierdalania wystarczyło aby zmienić swoje oblicze. Bo chyba to nie jest przypadek że w przeciągu paru tygodni słyszę bardzo podobny tekst i zauważam prawie takie same reakcje?
Podobnych przykładów było jeszcze parę, nie chce zanudzać. Uważam że warto się rozwijać w każdej płaszczyźnie, uwierzcie mi że zmiany widać, nawet nie wiecie kiedy jesteście zlustrowani. Od pewnego momentu moje życie nabrało niesamowitego rozpędu, dużo treningów, zainteresowań, weekendowych wypadów. Kobiety? Pojawiają się na każdym kroku. Same. Bez żadnych tych waszych technik, sposobów czy jak wy to w ogóle zwiecie. Pojawiają się same.
Jakoś jestem taki pewien że ten rok będzie dla mnie niesamowity, pod każdym względem
Życzę samych sukcesów w tym nowym roku
Odpowiedzi
czyli teraz kręcisz z dwiema
sob., 2015-01-03 10:54 — Guestczyli teraz kręcisz z dwiema na raz? "w przeciągu paru tygodni słyszę bardzo podobny tekst"
Więc kolega autor-bloga pisze
sob., 2015-01-03 12:00 — BiomenWięc kolega autor-bloga pisze że kobiety pojawiają się same po przejściu pewnej metamorfozy. Hm...
Jednak moim zdaniem jest to dalej sytuacja w której to kobieta wybiera Ciebie a nie Ty ją. Jak Ci to nie przeszkadza - spoko, aczkolwiek sam czułbym się nieswojo wiedząc że to one mnie wybierają (czytaj: dostaje jakieś ochłapy z "drugiego dziobania") i to one w gruncie rzeczy kontrolują sytuację.
Widzisz techniki mają dać Ci wybór i moc "Pana i władcy" a Ty ze swoim nastawieniem zbierasz to co los Ci rzuci. Tak to dla mnie wygląda.
Ta wieloletnia koleżanka
sob., 2015-01-03 12:09 — SimiTa wieloletnia koleżanka zostanie tylko koleżanką, zresztą urwałem z nią kontakt jak się okazało że nie jestem dla niej tylko zwykłym kolegą. Co do tej kobiety która mi towarzyszyła na Sylwestra to nie mam pojęcia co dalej będzie, myślałem że to wszystko skończy się na sylwestrowej zabawie a sytuacja nabrała nieoczekiwanego zwrotu, było mi z nią zbyt dobrze. Ehh te kobiety...
Biomen
Masz masę racji!!! To my wybieramy. Ale uwierz mi że podrywają mnie te naprawdę ładne kobiety, które chcą coś tworzyć. Ale ostateczna decyzja zawsze należny do mnie
No widzisz masz facjatę i
sob., 2015-01-03 13:32 — Niewinny KazimierzNo widzisz masz facjatę i podrywaj nie potrzebny prawie.
hahaha.... mysle, ze 90%
sob., 2015-01-03 13:44 — Guesthahaha.... mysle, ze 90% ludzi tutaj ma w miare względną facjatę:P Bo pojecie "wzgledna" jest wystarczająco szerokie.
Ale wiemy co Snoofie miał na
sob., 2015-01-03 13:47 — Niewinny KazimierzAle wiemy co Snoofie miał na myśli piszać "wzgledną".
haqhahahaha... snooofie - no
sob., 2015-01-03 18:05 — Guesthaqhahahaha... snooofie - no przeciez 2 osoby nie mogą się mylic. To oczywiste, ze zedytowałeś
:P 
Dokładnie tak Panie MrSnoofie
sob., 2015-01-03 16:31 — SimiDokładnie tak Panie MrSnoofie
a kobiety wyczuwają to na kilometr, tak przynajmniej uważam.