
Lipiec 2012
Pierwsze promienie słońca z trudem przebijały się przez zasunięte ciemnobrązowe kotary . W pokoju unosił się wyraźnie wyczuwalny smród potu . Na fotelach i szafkach leżały porozrzucane brudne męskie ubrania ,a na środku pokoju stało w pół rozłożone niezaścielone łóżko. Rozstawione wszędzie pudełka z grami sprawiały wrażenie jakiejś nieudanej abstrakcyjnej instalacji ,a leżący na nich kurz miał już parę ładnych tygodni .Obrazu nędzy i rozpaczy dopełniał ON.
Leżał w samych slipach w absurdalnej pozycji z nogami na biurku , głową i barkami na obrotowym krześle ,a tułowiem w powietrzu . Był potwornie chudy , jego żebra wyglądały jak wystające cienkie rurki mocno obciągnięte białym materiałem . Miał mocno przetłuszczone ciemne włosy , a jego twarz, pomimo przyjemnych rysów przypominała poligon wojskowy .Trądzik miał nawet za uszami .Jego sen stawał się coraz bardziej niespokojny.Chrapnął niemrawo parę razy i otworzył jedno oko.
Euforia.To było pierwsze uczucie którego doznał po przebudzeniu . W końcu taka noc nie zdaża się często . Wstał, narzucił na siebię jedną z jego brudnych paskudnych bluz, oraz parę wytartych ,śmierdzących spodni , niepranych chyba nigdy . W końcu jakie znaczenie ma wygląd i zapach w obliczu tego co się stało ?
Poszedł do łazienki się odlać .Nie robił tego od ostatnich 24 godzin . Na jego obliczu malowała się niewyobrażalna błogość i pełnia szczęścia .Skończył ,zasunął rozporek i obrocił się w stronę lustra . Zrobił parę głupich min , wysłał sobie zadziornego buziaka i już marzył o tym jak spędzi kolejny wspaniały dzień . Calutki z NIĄ .
Wybiegł z łazienki i pobiegł do kuchni . Był potwornie głodny , ale chora żądza wypełniała go do tego stopnia że zjadł jedną kromkę z plastrem szynki i popił łykiem wody mineralnej . Już chciał pędzić do swojej ukochanej gdy zatrzymała go zchodząca z góry matka.Wiedziała co chce znowu robić . Kazała mu poczekać , podeszła bliżej, pogładziła go czule po głowie i rozpłakała się . "Tak nie można ,synku "-powiedziała ."Zmarnujesz sobie w ten sposób całe życie ! " Patrzył na nią zbaraniałym wzrokiem. Czy ona naprawdę niczego nie rozumie ? Czy ona naprawdę nie widzi że niedawno znalazł TĄ JEDYNĄ ? Czy nie widzi że tylko z NIĄ jest naprawdę szczęśliwy ? Ludzie śmiejący się z niego w szkole ,dziewczyny patrzące na niego z politowaniem i pogardą , to wszystko traciło znaczenie , gdy wiedział że wraca do NIEJ .Zbył więc mamę bezczelnym prychnięciemi ,poszedł do swojego pokoju i właczył komputer . Drżał na całym ciele na myśl o tym co się za chwilę stanie. Nieśmiałym ruchem najechał myszką na uwielbianą ikonkę i kliknął dwukrotnie . Potężny dresz ogarnął jego ciało . Teraz był prawdziwie szczęśliwy .....
ON to ja sprzed paru lat. ONA to moja była , jedyna jaką dotąd kochałem i przy okazji ta która zniszczyłą mi spory kawał życia . Moja gra . Leauge of Legends .
Odpowiedzi
Masz kochającą mamę
śr., 2014-12-17 20:18 — SebastianŁdzMasz kochającą mamę
I właśnie dlatego przestałem
śr., 2014-12-17 20:25 — MilferI właśnie dlatego przestałem grać i jedyne do czego z tego mnie ciągnie to gta:sa nigdy nie chciałbym tak skończyć jak on a widzę coraz więcej takich. Mam jakiś uraz do chodzenia w bluzie bo mi sie kojarzy z takimi a jeszcze nosze okulary to zupełnie.
Blog bardzo ciekawy i ukazujący poważny problem. Ale czy napewno problem? Te cyberlaczki za chiny ludowe nie chcą tego zmienić część z nich gdyby im dać taki deal: tydzień ruchasz a miesiąc bez komputera. Napewno by wybrała kompa jak dla mnie tego sie nie zmieni najwyżej konkurencja sie nam zmnijszy.
Jak dla mnie to cud że sie zmieniłeś z takiego frajera w pua ale to naprawde nieliczne sytuacje.
Ostatnio stoje na teatralce w Poznaniu i widze dwóch facetów wyglądających na meneli stałem obok nich kiedy dyskutowali o iphone5 i xboxie kiedy jeden miał w ręku iphone a drugi chyba s4.
Cóż ,spędzanie życia w
śr., 2014-12-17 21:09 — tbohimnemwtmmtCóż ,spędzanie życia w komputerze to nie problem tylko przy założeniu że daje to komuś większą frajdę niż interakcja z ludżmi , ale takich przypadków , wydaje mi się , praktycznie nie ma . No chyba że ktoś ma np . zespół aspergera . I nie zmieniłem się w PUA , ale zrobiłem milowy krok
tyle, ze jak wylaczy kompa to
śr., 2014-12-17 20:45 — Guesttyle, ze jak wylaczy kompa to nie bedzie opcji "save" ;P
hah
śr., 2014-12-17 21:11 — tbohimnemwtmmthah
Każdy kiedyś dojdzie do
śr., 2014-12-17 20:40 — ChristianKażdy kiedyś dojdzie do wniosku że można marnować czas na wiele lepszych sposobów. Gry to straszne czaso-pochłaniacze i właśnie dlatego się z nimi rozstałem. Myślę, że u większości ten schemat wygląda tak samo.
2 sytuacje z życia: SYTUACJA
śr., 2014-12-17 20:50 — J@nek2 sytuacje z życia:
SYTUACJA NR 1:
stoję na korytarzu po treningu, pakuję się. Za mną 2 ojców ok. 30 lat przyprowadzili swoje dzieci na zajęcia. Rozmowa wrze.
- jak tam kupiłeś tą konsolę ?
+ Nooo, wydałem tysioncszejśćszet ale brakuje mi drugiego pada
- a to zajebiscie, teraz sobie pogramy. podłączyłeś się do neta ?
+ jeszcze nie, muszę kupić okablowanie
- a to luzik, jak byś nie wiedział jak podłączyć to daj znać
+ myślę że w tym tygodniu się wyrobię, na razie z dzieciakiem ćwiczę
- ja swojego na weekend do babci wywożę to jak coś możemy się ugadać tylko podepnij te kable
dalszej fascynującej rozmowy nie słyszałem.
SYTUACJA 2:
Piątek. Jestem w centrum handlowym w Niemczech ok. 30 km od granicy z PL. Idę do bankomatu po kasę. Przyjechała jakaś wycieczka dzieciaków pooglądać sklepy. Rozwydrzone tałatajstwo drące ryja. Z daleka widać skąd przyjechali. Przez chwilę nawet się zastanowiłem, czy we współczesnej szkole już nie mają jak bardziej ogłupiać uczniów, to w ramach zajęć przyjeżdżają z nimi do centrum handlowego, do OBCEGO państwa jak by u nas nie było sklepów i sobie ZWIEDZANIE urządzają.
Czekam w kolejce. Za mną do burger kinga idzie z 5-6 dzieciaków z jakąś opiekunką. Pyta się ich: a co chcecie dostać na święta.
Jakiś gargamel (8-9 max 10 lat mogło to mieć) wyskoczył z takim tekstem, po którym długo zbierałem zęby z podłogi:
- ja już wiem że od rodziców dostanę szonyixperie najnoszy model z internetami.
Eeee tam ,to nawet miłość nie
śr., 2014-12-17 21:16 — tbohimnemwtmmtEeee tam ,to nawet miłość nie była , przyznaj się robiłeś to tylko z przywiązania
Ja rzucałem wiele razy , ale zawsze kusiła i wracałem z podkulonym ogonkiem .Ostatecznie rzuciłem 7 miechów temu ,a do tej pory zdarza mi się obejrzeć jakąś rozgrywkę z turniejów międzynarodowych i intensywnie się ślinić 
Temat mi nie obcy,
śr., 2014-12-17 21:21 — DominikkowTemat mi nie obcy, niestety... Przez gry zawaliłem szkołę, rodzinę, sylwetkę (schudłem 21 kg:)). Z uzależnieniem od neta się zmagam.
Sam terapeuta mi mówił, że to prawdziwa plaga. Wszelakie uzależnienia. I prawdopodobnie - będzie gorzej.
W szczytowej formie g1 ,
śr., 2014-12-17 21:38 — tbohimnemwtmmtW szczytowej formie g1 , byłaby platyna gdyby nie nuby , co grać nie umiały , i pewnie nawet miały własne życie !!!
Gry nie są złe jak ich nie
śr., 2014-12-17 23:40 — krzysiekWGry nie są złe jak ich nie nadużywasz. Sam mam ps3 i nie ukrywam, że czasami w piątek wpada do mnie ziomek i tniemy w fife przy browarku ;D fajny relaks i zabawa (beka z polskiego komentarza nieziemska). gorzej jak już wstajesz rano tylko po to, żeby grać, to już masz problem. jak pykasz od czasu do czasu dla relaksu to nie widzę w tym nic złego, wszystko jest dla ludzi. a to, że biznesmen tnie w pasjansa w metrze na tablecie to nic złego. czy jak ktoś ma biznes, hajs i ponad 40stke to nie wolno mu w gierkę dla relaksu pociąć? trochę rozsądku... KAŻDY biznesmen wie, że relaks dla mózgu jest potrzebny.
myślę że to wynika z tego że
czw., 2014-12-18 19:04 — Ulrich IImyślę że to wynika z tego że faceci to duże dzieci i z tego do końca nie wyrastamy, sam interesuję się również między innymi technologią, grami, grafiką, sprzętem może nawet jestem w jakimś stopniu gadżeciarzem

czy to złe ?
w zdrowych dawkach pewnie nie
Heh - nie ważne czy facet ma
czw., 2014-12-18 19:18 — MendozaHeh - nie ważne czy facet ma lat 5 czy pięćdziesiąt.
Kup mu zdalnie sterowany helikopter a zesra się ze szczęścia
Gry ugaszają kilka potrzeb
czw., 2014-12-18 19:16 — MendozaGry ugaszają kilka potrzeb :
-Przynależności
-Łatwo w niej zbudować social - wystarczy zostać nołlajfem.
-kontaktów z innymi ludźmi - mmo - net
-rozwiązywania problemów i z tym idącej satysfakcji
-budowania postaci i bycia SILNYM oraz WAŻNYM.
Jak na moje - wszyscy mamy bardzo podobne potrzeby. Tylko - w różny sposób je sobie zaspakajamy.
A w grach - przyjemniej, siedzi się w ciepłej chałupie i gniecie fotel.
Dlatego - dla poszukiwaczy sensu, te wirtualne ramiona czekają otworem.