Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dlaczego kobiety kochają fortepian?

Portret użytkownika Christian

Dlaczego kobiety kochają fortepian? Jeśli pomyślałeś teraz coś w stylu „Co on pierdoli?” - to znaczy że jesteś jeszcze na początku swojej drogi. Czytaj dalej.
Ostatnio przyplątało się tutaj wielu nowych użytkowników. Znakomita większość z was dopiero zaczyna swoją przygodę z uwodzeniem, co za tym idzie nie macie doświadczenia. Postaram się wam nieco otworzyć oczy i przesunąć granice waszych horyzontów, które jak to zwykle bywa na początku drogi... są zawężone.

Widziałeś kiedyś jak ktoś gra na fortepianie? Widziałeś z jaką precyzją i zdecydowaniem uderza w poszczególne klawisze, tylko po to aby dosłownie moment później muskać je opuszkami palców wydobywając przy tym piękne, wyrafinowane dźwięki? To jest właśnie twój cel – GRAĆ.

Swoją naukę zacząłeś jako zwykły adept. Trafiłeś tutaj z pewnego powodu. Zapewne zostałeś porzucony, a twoje serce zostało złamane, połknięte i wy... (dokończ sobie sam). Choć oczywiście nie jest to regułą, bo mogłeś zgubić się gdzieś po drodze pomiędzy kwejkiem a wykopem.
Mogłeś też trafić tutaj, ponieważ interesujesz się samorozwojem. Jeśli jesteś w tej ostatniej grupie – gratuluję. Jesteś zdecydowanie dalej niż pozostali.

Zadaj sobie pytanie. Jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. Co takiego robił fortepianista? Dlaczego doszedł tak daleko?

Widzisz drogi przyjacielu. Nauka prawie zawsze zaczyna się od tego samego – od teorii.
Są wśród nas tacy, którzy są jej mistrzami. Spędzili godziny czytając książki i sporządzając notatki.
I co z tego? Co z tego, skoro jesteście w posiadaniu całej tej wspaniałej wiedzy i po prostu skazujecie ją na zmarnowanie w lochu swojej największej głupoty – strachu.

Panowie! Pomyślcie... Czy owy fortepianowy grajek byłby tak świetny w tym co robi gdyby zatrzymał się tylko na teorii? Myślę że odpowiedź jest oczywista. Do perfekcji prowadzą tylko setki a nawet tysiące godzin praktykowania. To właśnie ten moment i to miejsce gdzie teoria spotyka się z praktyką. Trenując nabierasz doświadczenia. Powoli zdajesz sobie sprawę z faktu, że w klawisze można uderzać na dziesiątki sposobów. Z czasem dostrzeżesz też jak kobieta dla której grasz reaguje na sposób w jaki to robisz. Teoria wiele ułatwi, w końcu znasz już poszczególne dźwięki i wiesz jak je odczytywać. To czego musisz się nauczyć to jak je zapisywać. Jak pisać by kobieta dla której grasz reagowała zgodnie z twoją wolą. Ale wiesz co? Do tego trzeba mieć jaja.

Tylko facet który ma jaja, będzie w stanie dać sobie możliwość do popełniania błędów.
Praktyka zawsze jest i będzie pełna fałszu, a twoje palce bez praktyki nie będą w stanie zagrać odpowiednich dźwięków. Wiesz co ja zrobiłem na początku mojej drogi? Usiadłem do klawiatury i zacząłem ćwiczyć. Początki nigdy nie są łatwe, już nie wspominając o praktyce bez podstaw teoretycznych. Jednak dałem sobie możliwość popełniania błędów. Pomimo faktu, że moje palce nie były zbyt elastyczne, miałem problem z trafianiem w odpowiednie dźwięki i ogarniało mnie z tego powodu niesamowite uczucie, które większość określa jako wkurwienie – Nie przestałem.
Miałem cel i wiedziałem gdzie chcę dotrzeć. Nieraz też byłem pełen smutku kiedy jedna z kobiet dla których grałem, niszczyła mój koncert uderzając pięścią w klawiaturę. I pomimo usilnych starań... koncert szlag trafiał. Kiedyś tak było. Jak zachowałby się maestro gdyby jakaś pindzia chciała popsuć mu koncert? Zapewne kazałby jej spierdzielać w podskokach. A wiesz dlaczego? Bo ma świadomość swojej wartości i dla byle kogo grać nie będzie.

Więc powiem to jeszcze raz! Daj sobie możliwość popełniania błędów. Fałszuj! Nikt nie zrobi tego za ciebie, tak samo jak nikt inny nie będzie zbierał twoich oklasków. Wraz z każdą zagraną gamą, z każdym uderzeniem klawisza, będziesz stawał się lepszy. Poczujesz jak twoje jaja rosną, nabierzesz szacunku do siebie i do tworzonej przez ciebie wyjątkowej w swoim rodzaju sztuki. Aż w końcu przyjdzie taki czas (a może nie), że usiądziesz razem z jedną z tych kobiet dla której kiedyś grałeś i wspólnie dokończycie ten koncert wspaniały koncert zwany życiem. Myślę, że teraz znasz już odpowiedź na pytanie zawarte we wstępie.

ENJOY!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Dominikkow

Musisz być dla siebie

Musisz być dla siebie wyrozumiały. W trakcie trwania procesu samodoskonalenia. Nie możesz oceniać siebie za to gdzie jesteś z perspektywy osoby, którą chciałbyś być. Bo inaczej robisz sobie krzywdę.
Najlepszą drogą do wyrozumiałości jest zaakceptowanie tego, gdzie jesteś, bez wyrzutów sumienia. Samoakceptacja nie oznacza przyzwolenia na nic nierobienie. Danie sobie akceptacji oznacza szacunek do swojej osoby. Z tej cnoty, którą ja nazywam najważniejszą cechą charakteru - wyrozumiałości, tworzy się coś równie pięknego jak cierpliwość.
Kiedy patrzysz oczyma zwycięscy, nie jesteś dla siebie wyrozumiały, nie kochasz siebie. Jesteś swoim własnym katem, na swojej własnej smyczy. Kat nie pełni żadnej funkcji, poza gnębieniem siebie samego i innych w twoim otoczeniu, którzy muszą patrzeć na twoje własne gierki i rozbuchane ego.

Portret użytkownika Elba

Przywiedziona intrygująco

Przywiedziona intrygująco brzmiącym tytułem przywiałam w nadziei, że Autor gra na fortepianie...

Smile

A tu awatar z silikonowym biustem i wpis o rosnących jajach. Ale duży PLUS za ciekawe ujęcie problemu.

BTW film Fortepian UWIELBIAM. I mężczyzn grających na tym instrumencie również.
Tu ukłon w stronę jednego z Podrywaczy, który ostatnio wstawił krótki film na YT - grał Canon Pachelbela Smile

Portret użytkownika Christian

Autor gra na fortepianie a

Autor gra na fortepianie a biust nie jest silikonowy Laughing out loud

Portret użytkownika Elba

A ja jestem chińską

A ja jestem chińską księżniczką i możecie mi się kłaniać Tongue

Wstawiaj filmik na YT - Autor gra, a pani z niesilikonowym biustem wdzięcznie podryguje Smile do rytmu.

Smile

Portret użytkownika Christian

Jasne Elba! Dla Ciebie

Jasne Elba! Dla Ciebie wszystko ;>

Portret użytkownika Wiarus

No, ja z własnego

No, ja z własnego doświadczenia wiem, że muzycy to są z reguł świry (to chyba ma coś wspólnego z nadmuchanym ego) i do czegoś więcej aniżeli romansu to raczej w tym przypadku daleeeeeeka droga ... Ale oczywiście są wyjątki potwierdzające regułę - jak ze wszystkim zresztą.

Dlaczego kobiety kochają

Dlaczego kobiety kochają fortepian? Jeśli pomyślałeś teraz coś w stylu „Co on pierdoli?” - to znaczy że jesteś jeszcze na początku swojej drogi.

ZzzZzzzz...

Portret użytkownika Christian

Tzw. archaizm

Tzw. archaizm Wink