Wiem, już mój drugi temat ostatnio ale wynikło coś innego. Więc po pierwszej randce ( było kino, dużo się śmiała, odbijałem ST i na koniec nawet miłe pożegnanie ale nic wielkiego ) ona zaczeła grać niedostępną. Sama mówiła na spotkaniu, że taka łatwa nie jest, jednak nie przeniosło się to w 100 %. Odezwałem się jak się podobało, a ona, że no normalnie. Teraz pytanie, skoro taką gra to czekać aż ona sama wyjdzie z inicjatywa czy jak ?

Chcesz zeby juz teraz rozłozyla nogi dla ciebie.Podrywaj ale pamietaj ze masz jaja
Bycie niedostępną, to częsty zabieg dziewczyn, dlatego rób swoje, stosuj się do rad z tejże strony, a wszystko będzie dobrze
Powodzenia.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
ja także podpisuje sie pod tą prośbą;p