Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przygoda na balu

Ta oto historia amerykańskiego kolegi, pokazuje, że wygląd nie odgrywa aż tak wielkiej roli jak większość mężczyzn uważa i ujawnia, co naprawdę pociąga kobiety.

"Ubrany byłem na czarno. Czarna marynarka, czarne koszula, czarny krawat, czarne rękawiczki i czarna maska. Moja twarz była niewidoczna. Spotkałem się z Heńkiem który był przebrany za alfonsa i Józefa który był obciągnięty Lycrą niczym Pan Iniemamocny.

Łaziliśmy po sektorze dla VIPów patrząc na ludzi których klepano i poniżano a potem zaczęliśmy otwierać grupy aby się wkręcić. W końcu zostaliśmy z trzema cycatymi kobietami i zabawialiśmy je opowiadając o gościu który pokazał nam swój arsenał biczów, pałek, łańcuchów, pejczów i kajdanek (Józef dał się zamknąć nie pytając gościa czy miał klucz, haha!).

Po zapoznaniu się z ukształtowaniem terenu i opowiedzeniu o sobie niemal od a do z, zauważyłem 2 dziewczyny skanujące mnie od góry do dołu, podczas gdy mnie mijały. Przebrane były za kocicę i diablicę. Zacząłem dumnie kroczyć i kiedy znalazłem się koło nich, nagle się i ukazałem i je wystraszyłem.

Podskoczyły i złapały się obie ze strachu, a potem wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Zapytałem, czy to aż tak straszne, że nie widać mojej twarzy i powiedziały że były przerażone. Przytuliłem je mocno i powiedziałem że nie zrobię im krzywdy jeśli dadzą mi prezent. Kocica zaczęła przytulać mnie ale Diablica odciągnęła ją. Kocica była całkiem ładna i miała fajne zagłębienie między piersiami.

Podczas gdy z Kocicą ustalaliśmy jaki prezent mi da, Diablica zaczęła próbować zerwać mi z szyi wejściówkę do sektora VIPów. W tej samej chwili flirtowałem bezwstydnie z Kocicą i odpychałem ręce Diablicy nieprzerwanym potokiem kung fu.

Zobaczyłem Józefa obok i wezwałem do pomocy, - Hej, Józef! Chodź, poznasz moje nowe przyjaciółki. Józef podszedł i próbował jak najlepiej się przedstawić i odciągnąć Diablicę która już trzymała mnie niczym zapaśnik.

Kocica próbowała interweniować i wplątała się w walkę, tak że cała nasza trójka łapała się bezładnie za ręce i młóciliśmy nimi wykręcając się dookoła. Nie wiedziałem, czy to dobrze czy źle. Gdy się spletliśmy powiedziałem nie okazując emocji:
Ja: - Jak nie umiecie się bawić, to nie róbcie tego w ogóle.
Kocica: - Ona jest moim obrońcą.
Ja: - Jesteście przebojowe. Zastanawiam się czy nie przywiązać was jak tamtego gościa (wskazuję na pokaz SM obok nas) i ukarać was za to zachowanie.
Diablica: - To ty zacząłeś.
Kocica opanowała Diablicę i atak ustał. Zaczęły się namiętnie przytulać i szeptać sobie do ucha. Objąłem je obydwie i powiedziałem - Jesteśmy przyjaciółmi?. Przytuliły mnie namiętnie i po chwili zwiały. Dosłownie. Sprintem.

Podszedłem do Józefa, który już dawno odszedł i podsumował:
- Stary tutaj jest całkiem inna gra.
Po około pół godziny, zobaczyłem Kocicę i Diablicę schodzące schodami z sektora dla VIPów dotykające się w sposób bardzo seksualny. Złapałem Kocicę za ogon i poszedłem za nimi.
Ja: - To właśnie lubię oglądać.
Kocica: (Próbując zerwać moją maskę) - Ładny jesteś?
Ja: (Odpycham jej dłoń) – Nie chciałabyś wiedzieć.
Diablica: - To moja kochanka.
Ja: (Do Diablicy) – Nie zaczynaj znowu. Wy obie prowokujecie problemy.

Spojrzały sobie w oczy i zapytałem jak długo się znają, bo wyglądają na bardzo intymnie związane ze sobą. Zaczęliśmy prawie normalną rozmowę o tym, jak poznały się w pracy i co je sprowadziło na „Bal Niewolników”.

Temat szybko zmienił się na seks i zaczęły się obściskiwać przede mną. Dotykałem ich dolnej części pleców, potem przesunąłem moje dłonie wyżej dotykając tyłu ich głów. Miałem cieniutkie czarne rękawiczki i zapytałem czy są przyjemne w dotyku. Przytaknęły patrząc sobie w oczy i uśmiechając się.

Ten miły moment skończył się, gdy odwróciły się w moją stronę i zaczęły obstrzał ze swoich testów.
Diablica: - Jesteś zbereźny?
Ja: - Mogę być.
Kocica: - Lubisz dostawać klapsy?
Ja: - Nie, ale lubię je dawać.
Diablica: - Lubisz być bity?
Ja: - Tylko wtedy gdy jest to zrobione dobrze.

Tak to szło przez jakieś 10 minut. Zalewały mnie potokami pytań, a ja odpowiadałem na nie z monotonią właściwą rozmowom kwalifikacyjnym o pracę. W końcu urwałem i powiedziałem: - Wyglądacie o wiele fajniej niż początkowo myślałem. Dostajecie ode mnie pieczątkę zatwierdzającą na teraz.. Pokierowałem je w stronę kanapy w holu na dole przed sektorem VIPów i usiedliśmy.

Usiadłem blisko między nimi a one zaczęły dotykać się nawzajem. Pieściły nogi, piersi, przyłączyłem się i zaakceptowały mnie. Pieściłem ich szyje i uda zbliżałem do siebie ich głowy i pomagałem im.

Pieściłem je obydwie a one uwielbiały to, ciągle mówiąc jak przyjemne w dotyku są moje rękawiczki. I gdy tak zajmowaliśmy się sobą na tej kanapie, pomyślałem że wszystko czego potrzebuję to nie spieprzyć tego.

Wziąłem je za ręce i spacerowaliśmy po sali oglądając zboczone pokazy fetyszystów. Cały czas ściskałem ich pupy i talie i obmacywałem piersi. W pewnym momencie zaczęły mnie całować ale z powodu maski nie mogłem poczuć tego w pełni.

Chciały zobaczyć moją twarz, więc zapewniłem że zobaczą, jeśli będą się dobrze zachowywać i nie będą zawiedzione, ale na tą chwilę pokaże tylko część. Odsłoniłem maskę do nosa odkrywając usta i złączyliśmy głowy i wykonaliśmy potrójny pocałunek. To było niesamowite.

Zabrały mnie na parkiet i przez półtora godziny tarliśmy o siebie biodrami.

Diablica zaciągnęła nas na scenę na środku parkietu, gdzie odbywał się właśnie jakiś konkretny pokaz wiązania i biczowania. Diablica oparła się o krawędź sceny, a Kocica rzuciła się na jej wypiętą pupę. Okładała ją wszystkim co się nawinęło pod rękę, a na scenie była dostępna cała gama akcesoriów.

Diablica była zachwycona, a ja stanąłem obok niej i masowałem jej gardło, jednocześnie ciągnąc ją za włosy. Oczy odwracały się jej z ekstazy.

Potem wróciliśmy na parkiet i moje biseksualne nowe przyjaciółki podczas obcierania o siebie biodrami zaczęły mi zadawać zwyczajne pytania na temat mojej osoby. Rozmowa była zaskakująco normalna i szczera i nie miała nic wspólnego z seksem.

Rozmawialiśmy o życiu w Los Angeles, o przyjaciołach, o tym gdzie mieszkamy, jak lubimy się zabawić itp. Potem zagraliśmy w grę, w której one zgadują jakąś część mojego wyglądu i jeśli się pomylą dostają klapsa ode mnie. Jestem biały? Jestem. Mam ciemne włosy? Nie. Klaps. Mam niebieskie oczy? Nie. Klaps. Cały czas przy tym tańczyliśmy oraz całowaliśmy i macaliśmy się.

Zanim się zorientowałem była 3 nad ranem i zaczęto zamykać lokal. Ku radości mojego serca dowiedziałem się, że wynajęły pokój w hotelu na drugim końcu ulicy na tę noc. Ruszyliśmy pod rękę Hollywoodzkim Bulwarem. Powiedziałem im ze nadszedł czas na odsłonę.

Nie widziały mojej twarzy całą noc, więc zdejmowałem maskę powoli spoglądając na nie jak James Dean, z chytrym uśmieszkiem. Kocica odezwała się pierwsza:
- Hmm, nieźle – i ku mojej uldze laski spojrzały po sobie i skinęły głowami w zgodzie.

Poszliśmy do mojej limuzyny i omal nie spowodowałem wypadku pędząc do ich hotelu. To by dopiero była kaszanka. Ale pani fortuna była ze mną tej nocy i dotarliśmy bezpiecznie do ich pokoju hotelowego.

Wypiliśmy kilka kieliszków taniej wódki, zbliżyłem do siebie ich głowy i zaczęły się lizać. Opadły na łóżko obejmując się, a ja zacząłem pozbywać się swojej odzieży całując ich szyje, masując ich plecy i gładząc ich ciała. Potem razem z Diablicą zaczęliśmy gorączkowo ściągać ciasny kostium z Kocicy, ale nalegała na zostawienie siateczek. Zgodziliśmy się uznając że wygląda w nich gorąco.

Zrzuciłem spodnie i wyjąłem z portfela kondoma, z radością jakbym właśnie wygrał na loterii w wesołym miasteczku i powoli zacząłem kłaść się na Kocicę.

Nagle poczułem na plecach sutki z kolczykami, które oparła o mnie Diablica. Naga położyła się na nas formując „kanapkę”. Zepchnąłem ją na dół i zająłem się jej ciałem, robiąc w tym czasie palcówkę Kocicy. Było to dość niewygodne i wymagało zręczności żonglera, ale było ciekawie.

Pociągnąłem Kocicę za biodra i zgiąłem ją wpół przed Diablicą i zasadziłem jej od tyłu, podczas gdy ona trzymała głowę między udami Diablicy. Obie ciężko dyszały, lecz w powietrzu panowała jakaś dziwna cisza. Byłem ogłuszony obłąkańczym hałasem klubu i w momencie gdy przeżywałem jedno z największych uniesień seksualnych mojego życia w pokoju panowała przerażająca cisza. Nie mogłem uwierzyć, że to wszystko wydawało mi się tak normalne.

Wyciągałem go co najmniej 3 razy kiedy czułem że zbliża się kulminacja i chciałem przedłużyć to do absolutnie maksymalnego czasu ludzko-możliwego.

Pożałowałem, że nie uprawiałem seksu tantrycznego, gdy spojrzałem w dół na tatuaż w dolnej części pleców Kocicy i eksplodowałem. Wstrząsnęło mym ciałem i zdrętwiały mi stopy. Byłem niezmiernie wdzięczny za to spotkanie”.

To była jedna z najlepszych przygód amerykańskiego kolegi, bo dziewczyny zabrały go do siebie. Zamiast dobrego wyglądu używał: dyskwalifikacji, zachowania niereaktywnego, eskalacji kino, kontroli ramy, budowania komfortu, przyciągania/odpychania, itd.

Odpowiedzi

Hmm ciekawe czy to na RL czy

Hmm ciekawe czy to na RL czy koles ma zajebiaszcza wyobraznie Laughing out loud

Taak ,a łyżka na to nie

Taak ,a łyżka na to nie możliwe...
Nie wiem mi to jakos nie podchodzi na real , ale nie jestem nim więc głowy nie daje ,że tak naprawde nie mogło byc.