Czy jest coś takiego jak shit test niewerbalny? To chyba nigdzie nie było poruszane, a jest parę sygnałów, zachowań, którymi przed podejściem panny nas zniechęcają. Są to głównie sygnały przy pomocy oczu, np. szybkie spojrzenie laski mocno w górę i potem zaraz w dół (nie wiem czy dobrze objaśniłem, ale skumacie), albo tzw. efekt zmrużonego oka. Dzisiaj panna z kolei, na którą dopiero co się spojrzałem (o wgapianiu nie ma mowy) obróciła wytrzeszczonymi oczami wraz z lekkim wykrzywieniem ust. Ja te niewerbalne sygnały odczytuję i tłumaczę na coś w stylu "Nie podchodź koleś. Nie masz szans". I teraz pytanie jak odbić taki niewerbalny shit test, jak się przełamać i mimo wszystko podejść i zagadać? Napisczcie też proszę Wasze doświadczenia z tego typu znakami

Heh, jesli dobrze zrozumialem o co Ci chodzi, to panna najzwyczajniej w swiecie Cie prowokuje badz daje sygnaly do podejscia.... Skoro nawiazaliscie kontakt wzrokowy, a wymiana spojrzen trwa jakis czas , to jest prawdopodobienstwo ze sie jej podobasz... Nie mozna wykluczyc jednak tego, ze moze masz brudne buty i mysli sobie kiedys w koncu jej umyjesz heh.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Czaje o co chodzi. Sytuacje takie często mają miejsce w klubach, dyskotekach, itp. miejscach. Sam niedawno spotkałem się z taką sytuacją w klubie. Na parkiecie złapałem tańczącą dziewczynę za rękę. Odwróciła się, spojrzała najpierw na swoje ramię, które trzymałem, później na mnie i puściła mi lekceważące spojrzenie. Dałem pupy i odpuściłem, ale to według mnie jest ST niewerbalny, coś w rodzaju sukotarczy. Przełamać to można, ale nie będę się wymądrzał, bo mi się nie udało. Wydaje mi się, że po takim zachowaniu jakiś efekt dać może uśmiech i tekst: "Dziewczyno, nie strasz mnie."
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
Salub. Nie było długiego kontaktu wzrokowego. Właściwie ona w ogóle nie spojrzała na mnie, tylko wykonała wspomniany przeze mnie ruch oczami. Chodzi np. o to, że gdy ja spoglądam na nią i ona to czuję to patrząc w jakieś inne miejsce, aczkolwiek z twarzą zwróconą lub mniej więcej zwróconą w moją stronę wykonuje taki gest cały czas patrząc w tamten nazwijmy punkt (nie na mnie). Fajnie by było poznać parę pomysłów jak to odbić, albo chociaż kierunek odbicia co lepiej pobudzi kreatywność:)
Podejdź i powiedz "to trochę krępujące gdy tak na mnie patrzysz". Ona na pewno zaprzeczy, rzuci ST, albo spyta "jak patrzę?", ale wtedy już nawiązujesz rozmowę.
Hehe, przecież postaw się po drugiej stronie:
Siedzisz w autobusie, naprzeciw usiadła jakaś frelka - przelotnie przesuwasz po niej wzrokiem, wasze spojrzenia się spotkały i po sekundzie to Ty się odwracasz. Dlaczego? to proste - jest dla Ciebie nijaka! Nie przykuła niczym twojej uwagi, ma taki duży sweter, że nawet nie wiadomo czy kryją się w nim jakieś piersi. Ona wie, że ją oceniłeś - ale co z tego? przecież jest przelotną osobą, jest tylko częścią tła.
Wyobraź sobie, że tego samego dnia poznajesz tą właśnie panne na jakiejś domówce (zapamietałeś jej twarz bo miała ciulaty sweter). Nie uważasz by wyglądała dużo piekniej, ale ze zdziwieniem odczuwasz że kipi od niej energia. Czujesz, że ona ma pasje, temperament, że to prawdziwa laska z klasą, humorem, i czymś nieobliczalnym. Powoli czujesz też, że sposób w jaki mówi i porusza się kipi od wylewającego się z niej seksapilu. Gdy w jakimś momencie się do Ciebie uśmiecha - jesteś już przekonany - ta frelka jest goooorąca!
O co mi tu kurwa chodzi? O to, że masz konkretną panne zaskoczyć, a nie przez wygląd negocjować swój status na rynku atrakcyjności. O to chodzi w całej tej "mechanice" podrywu. Dlaczego nie mają niechętnie odwracać wzroku - skoro Ty jesteś dla nich takim samym tłem jak dla ciebie wiele innych?