Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

EKONOMIA EMOCJI

Ostatnio naszła mnie ochota na usystematyzowanie tego, czego trzymam się od pewnego czasu w kwestii głownie finansowej. Poniżej chciałbym przedstawiać moje spostrzeżenia odnośnie procesu zakupowego oraz kwestii posiadania różnych rzeczy.

Wiąże się z tym pojęcie, które ja określam jako ekonomia emocji. Co to dokładnie jest i co się z tym kryje?

Gdy spoglądamy na rzeczy, które kupujemy ich wartość można podzielić na dwa elementy:

a) Wartość użytkowa, – czyli wszystkie te cechy, które ułatwiają nam życie minus te wady które nam je utrudniają
b) Emocje – radość, zadowolenie, duma z posiadania danej rzeczy

Pierwsza z tych wartości jest w pewien sposób mierzalna, natomiast druga już nie, ponieważ odnosi się do naszych osobistych preferencji.

Dajmy na to, że stoimy przed wyborem kupna samochodu i mamy do dyspozycji 50 000 PLN. Możliwości kupna samochodu za tą cenę są bardzo duże:
a) Możemy kupić nowy samochód klasy B
b) Możemy kupić używaną kilku letnią/nastoletnią limuzynę/sedana/kompaktu itp. Itd.
c) Możemy kupić kilkunastoletniego fiata uno/ punto za 1000-2000 PLN
d) 10 innych przykładów

To co wybierzemy zależy od tego jak podchodzimy do relacji pomiędzy wartością użytkową a emocjami i/lub na ile wyceniamy emocje/ wartość użytkową.

Explanation:

Różnica w wartości użytkowej pomiędzy nowym samochodem klasy B a starym punto jest niewielka. Oba samochody nie są za duże, tak samo pierwszy jak i drugi posiadają radio, wspomaganie itp. Wiadomo, że ten nowy będzie miał Klimę i inne udogodnienia, ale w przypadku istoty korzystania z samochodu, ich wartość będzie podobna. Koszty utrzymania są podobne, ponieważ zazwyczaj oba posiadają niewielkie silniki. Koszty napraw w przypadku starego punto są niskie, a w przypadku samochodu nowego dochodzi autocasco + obowiązkowe przeglądy. Kwestie częstości napraw są dyskusyjne, ponieważ nowe samochody nie grzeszą jakością (wystarczy poczytać test autoświat`u na 100k kilometrów).

Tak więc po co ludzie kupują nowe samochody?

Ponieważ emocje związane z posiadaniem nowego samochodu są dla nich na tyle istotne, że są w stanie zapłacić dziesiąt tysięcy złotych żeby poczuć te emocje: radość, dumę, zapach świeżości w kabinie, możliwość wyjechania z salonu.

Dlaczego ludzie kupują audi A8 4.0 L z gazem rocznik 2000 od Niemca za 20 000 PLN?

Dlatego, że emocje są więcej warte niż wartość użytkowa takiego samochodu.

Czy warto płacić za emocje?

Tylko wtedy kiedy cię na nie STAĆ – dajmy na to że posiadasz oszczędności w kwocie pozwalającej kupić sportowy samochód z dużym silnikiem, ale jednocześnie wynajmujesz mieszkanie. Gdy kupisz taki samochód, to nie zostanie Ci nic, dostaniesz emocje, które zapewne miną po pewnym czasie, a zostaniesz z niską wartością użytkową (duże koszty paliwa, ubezpieczenia itp.)
Dlatego też uważam, że proporcja pomiędzy wartością użytkową a emocjami powinna być ściśle powiązana z udziałem nakładów poniesionych na daną rzecz w twoim budżecie.

Gdy zarabiasz 5k PLN, a twoje oszczędności to 50 k PLN , to gdy kupisz sobie Iphone`a 6 z 4k PLN (uważasz, że chcesz dopłacić do emocji związanych z posiadaniem) zamiast Samsunga za 2k PLN to nie będzie to dla Ciebie dużą różnicą, ale gdy kupisz sobie audi A8 zamiast opla astry z 2002r to jest to dla mnie bardzo nierozsądne a to dlatego, że emocje ograniczyły racjonalne myślenie.
Na chwilę obecną nie mam samochodu, ale gdy będę go miał to będzie to Fiat punto rocznik 96 i będę nim jeździł dopóki nie będzie mnie stać na takie auto, za którego emocje będę gotów zapłacić. To mnie motywuje do tego, żeby generować lepsze dochody i realizować założone cele.

CONCLUSION

Z powyższego wywodu, można zadać jedno pytanie: Jak łatwo zaoszczędzić pieniądze?

Ograniczyć EMOCJE i skupić się na WARTOŚCI UŻYTKOWEJ.

EMOCJI szukać tam gdzie są za DARMO, lub w niskiej cenie :
A) Uprawiając sport
B) Podrywając kobiety
C) Spędzając czas z rodziną
D) Realizując swoje pasje
E) (wpisz swoje)

Gdy zrozumiemy to, że tak często płacimy za emocje, możemy ograniczyć ten proceder, zaoszczędzić pieniądze wzbogacając się coraz bardziej a przy tym być szczęśliwym , ponieważ odkrywamy je tam gdzie dostępne są za darmo, w ilościach nielimitowanych.

Odpowiedzi

No Stary. Dobiłeś mnie na

No Stary. Dobiłeś mnie na wieczór. Czas coś zmienić. Powodzenia i leci główna + ulubione Smile

Portret użytkownika Lucky Luke

Poprawcie mnie jeśli się mylę

Poprawcie mnie jeśli się mylę ale myślałem że strona ta jest o rozwoju osobistym a nie o tym jak mniej wydać by zaoszczędzić na wymarzone auto (czyt. Uszczesliwiac się tym co jest za darmo). Blog napisany fajnie ale uważam że odbiega trochę od tematu proszę o przeniesienie do działu "sposób na większe oszczędności".

,, Poprawcie mnie jeśli się

,, Poprawcie mnie jeśli się mylę ale myślałem że strona ta jest o
rozwoju osobistym a nie o tym jak mniej wydać by zaoszczędzić
na wymarzone auto (czyt. Uszczesliwiac się tym co jest za darmo). " A czy podróże rozwijają ? Nauka, szkolenia i ogólnie edukacja rozwija ? Życie zdrowo z dobrą dietą a nie tą najtańszą z biedronki i uprawianiem sportów rozwija ? Odpowiedz sobie na te pytania, a ja dodam od siebię coś jeszcze. Wszystkie te rzeczy łączy jedno, mianowicie to, że wymagają pieniędzy. Tych których jak autor pokazał ludzie pozbywają się dziesiątkami tysięcy żeby poczuć się lepiej. A poza tym zwiększanie swojej świadomości ekonomicznej to też rozwój, i to na polu które najbardziej wpływa na fizyczną jakość twojego życia. No chyba, że dla ciebię rozwój to tylko sposoby na podrywanie ale wtedy to nie ma o czym gadać.
Co do autora, blog bardzo dobry. Główna i ulubione.

Portret użytkownika Konstanty

Super blog stary, trzeba

Super blog stary, trzeba spojrzeć trochę na siebie i ograniczyć ten zakupoholizm. Smile

Portret użytkownika panxyz

Jak dla mnie super sprawa,

Jak dla mnie super sprawa, dodałbym też że mnóstwo osób z tego samego powodu idzie tez do kina na przykład. Oczywiście są koneserzy kina, są ludzie, których to interesuje, ale mnóstwo osób idzie "dla rozrywki" tymczasem, kino nie daje im tej rozrywki- oni pozwalają ją sobie poczuć w kinie, a mogą mieć ją kiedy chcą, w każdej chwili- i nie muszą płacić.

To takie niegroźne zboczenie

To takie niegroźne zboczenie z korpo Wink Z resztą na cały tekst są całe 2 słowa angielskie.

P.S Wielkie dzięki za komentarze i opinie.

Portret użytkownika _Alvaro_

Szczerze mówiąc fajnie się

Szczerze mówiąc fajnie się jeździ sportowymi samochodami jednak ja większą satysfakcję odczuwam z pomnażania kapitału dlatego kwestie auta mam na dalszym miejscu. Moja Asterka w zupełności mi wystarcza . Takie tam przeramowanie Laughing out loud

Portret użytkownika Pierrot

Słowa, słowa, słowa. Mam

Słowa, słowa, słowa. Mam wielu znajomych którzy właśnie tak mówili. Samochód to tylko rzecz ! Ma mnie przewieźć od punktu A do punktu B
! Po czym jeden za drugim kupowali samochody drogie !!! I to nie byli chłopcy 20 - 30 lat. Tylko faceci po 50 - dziesiątce.

Wystarczy, że jeden zaczął. Tak samo jest z ubraniami. Przeróżnymi gadżetami. Jeździłem samochodem za 1000 PLN a teraz jeżdżę o wiele droższym i powiem szczerze jest różnica w komforcie, trzymaniu się drogi, ciszy w środku, przyśpieszeniu i fajnie jak patrzysz na niego i Ci się podoba. Minusy są takie, że wkurza Cię jak Ci jakiś pajac oklepie drzwi na parkingu, albo z zazdrości gwoździem przejedzie i ryzyko kradzieży większe, ale to tak samo z kobietami weźmiesz brzydszą, bo jest mniejsze ryzyko zdrady ? (błędne założenie zresztą).

Po za tym są dla mnie samochody z duszą:

BMW E46 Coupe (szczególnie po lifcie),
Eclipsa II generacji (szczególnie dofinansowana),
o Camaro nie wspomnę.

Także jak ktoś mówi, że go auta nie ruszają to podchodzę do tej wypowiedzi z dystansem. Są tacy co wolą inwestować w coś innego co daje im emocje, ale są tacy których zwyczajnie nie stać na taki komfort więc pieprzą farmazony, że to ich nie rusza.

Faceci po 50tce zapewne mieli

Faceci po 50tce zapewne mieli już swoje mieszkania, odchowane dzieci i odłożony grosz, tak więc nie dziwię się, że kupili sobie lepsze samochody Smile

Ja chciałbym długo jeździć jednym, po to żeby ograniczyć koszty (jak się kupuje droższy samochód to również koszty utrzymania są podobnie drogie), a cieszyć się takim modelem jaki mi się podoba, wtedy gdy będzie mnie na niego stać (koszt zakupu będzie stanowił powiedzmy 30% moich oszczędności, gdy będę miał już swoje mieszkanie).

Tak jak napisałem konsumpcja nie jest zła pod warunkiem, że nie jest to na zasadzie "zastaw się a postaw się". W młodym wieku powinniśmy szukać emocji tam gdzie są w niskiej cenie alebo za darmo, a gdy będziemy starsi i dzięki rozwadze finanowej zdobędziemy odpowiedni kapitał , to wtedy bez problemu możemy realizować swoje marzenia skupione na rzeczach.

Kobiety często się dziwią, że facet po 40stce zachowuje się jak młodzieniaszek, ponieważ kupuje np odjazdowy motor, sportową brykę itp. Po prostu wiele osób dopiero w wieku 40-50 lat dopiero jest stać na to żeby w końcu kupić sobie to o czym marzyliśmy w młodości. Chodzi o to , żeby w naszym przypadku stało się to jak najszybciej.

Portret użytkownika Pierrot

No właśnie czyli nie

No właśnie czyli nie kupujesz, bo masz na razie inne ważniejsze priorytety niż gablota, albo nie masz jeszcze tyle kasy, ale potem i tak kupisz emocje w jakiejkolwiek postaci: wycieczki w odległe kraje, samochód, motocykl, samolot, helikopter, skoki na bungee. A zrobisz to, bo tak naprawdę życie jest krótkie i jesteśmy tu tylko przez chwilę więc dlaczego by nie korzystać i żyć na tyle pełnie na ile pozwalają nam możliwości ? Z góry tez wszyscy zakładamy, że pożyjemy długo, a tego nikt nie wie w myśl przysłowia "stary musi, młody może" umrzeć.

Mnie po prostu mierzi co innego - LUDZKA HIPOKRYZJA - w temacie samochodów, stylu życia, pracy i pieniędzy. Jeden ma starego Lanosa, a go stać na nowego Mercedesa, ale inwestuje w swój biznes, bo AUTENTYCZNIE to go rajcuje - nie robi tego interesu na pokaz, ale JARA go to co robi i ma w dupie autka, a inny ma Lanosa, bo go nie stać na inny, zazwyczaj ma do dupy pracę i do dupy zarobki, ale wypowiada się, że "jest ponad to". (Przykład z Lanosem to tylko przykład (żeby ktoś nie czuł się urażony)0 - w sumie są to fajne samochodziki w swojej klasie, ale zaznaczam i nie ma co ukrywać w swojej klasie).

masz do wyboru a. dziewicę

masz do wyboru

a. dziewicę klasy "B", czyli taką przeciętną dupę za którą nikt się na ulicy nie ogląda (oprócz pijanych i kursantów szkół podrywu podczas zajęć praktycznych)

b. lekko przechodzoną (ale jeszcze do użytku) superlaskę przy której jutra nie jesteś pewien, ale dzień dzisiejszy to jedna zabawa i przyjemność...

kogo wybierzesz?, gwoli jasności - małżeństwo nie wchodzi w rachubę, bo nikt nie kupuje auta na zawsze... Punto, czyli panienki po jazdach z połową gminy/miasta/województwa pomijam...

Gen, Mój blog odnosi się do

Gen,

Mój blog odnosi się do rzeczy (i to nie tylko samochodów, one były tylko takim przykładem).

W kwestii kobiet sytuacja jest inna, ponieważ w przeciwieństwie do rzeczy, ludzie nie mają jasno określonej wartości użytkowej (jak kupujesz np. konkretny model telefonu to wiesz co możesz się po tym telefonie spodziewać - są recenzje, dane techniczne itp. Nawet termin "wartość użytkowa" głupio brzmi w stosunku do ludzi.

Tutaj główną rolę odgrywają emocje, które są subiektywne i niemierzalne.

Gdy masz do wyboru dwie laski to po prostu staramy się o tą, która nam się bardziej podoba i to się wiąże z emocjami jakie dana osoba w nas wywołuje.

Jeden będzie bardziej cenił emocje związane z tym, że ma super wygląd, ma sexowny głos itp, a inny skupi się na tym, że dziewczyna pomimo tego, że nie jest bardzo atrakcyjna, to ma te cechy, które wywołują stan komfortu, zadowolenia i radości, gdy się przy tej dziewczynie przebywa.

Ja bym wybrał odpowiedź B , ale to są moje osobiste preferencje.

czyli masz inklinacje do

czyli masz inklinacje do zachowawczego minimalizmu...

W sferze ekonomicznej to się

W sferze ekonomicznej to się zgadzam - po to teraz minimalizuję koszty życia żeby zmaksymalizować zyski i czerpać z tego korzyści w przyszłości.

Polska jest niestety takim krajem, w którym bez "gimnastyki" nie da się osiągnąć zadowalającego poziomu życia.

W innych sferach raczej nie jestem minimalistą.

co ma do tego "Polska", to

co ma do tego "Polska", to kompletnie nie pojmuję, bo co mieliby powiedzieć Rumuni, Bułgarzy czy tym podobni??? aha, zwracam honor, ja źle przeczytałem, bo wybrałeś superlaskę, jak się pół nocy konfiguruje komputer, to potem człowiek jest z lekka zlasowany... Mea culpa...

Gen, Ja nie napisałem, że w

Gen,
Ja nie napisałem, że w Polsce to jest dno i tu wogóle się nie da osiągnąć dobrego poziomu życia, tylko napisałem, że jest trudno osiągnąć dobry poziom życia. Wiem, że są kraje gdzie jest gorzej, ale u nas naprawdę nie jest kolorowo. A że odnoszę się do Polski ponieważ tu mieszkam, to chyba oczywiste.

Nawet jak zarabiasz tą średnią krajową na poziomie 2900 netto, to żeby posiadać 300 000 na mieszkanie musisz odkładać przez 10 lat, żywiąc się powietrzem.

Dajmy na to w Niemczech , gdzie za 350 000 tys PLN kupisz mieszkanie w Berlinie, średnia pensja netto wynosi podobnie jak w Polsce 2900 ale euro to czas odkładania na mieszkanie skraca się ponad 3x.

wolę porównania do byłych

wolę porównania do byłych kadeeli, będzie bardziej uczciwe i wiarygodne, zresztą - polityka to chuj a nie temat...

Portret użytkownika Vego

no i fakt, że dziewica nie ma

no i fakt, że dziewica nie ma umiejętności, które by Cię zaspokoiły, a lepsza z wyglądu laska w większości ma doświadczenie, no i możliwe, że tyle nie będzie marudziła bo douczona ;]

Portret użytkownika Stary Cap

Niedawno zmieniłem samochód

Niedawno zmieniłem samochód ze starego na nowy. Pierwsze co zauważyłem to to, że przedtem może niektórzy się ze mnie śmieli, ale wszyscy mnie lubili. Teraz, wielu znajomych zdystansowało się trochę ode mnie. Jeśli chodzi o kobiety, to zauważyłem kilka "maślanych" spojrzeń, ale tylko u takich typu "zaopiekuj się mną".
Próbowałem już różnych rzeczy i naprawdę, umiejętności interpersonalne to jedno co się liczy w relacjach z kobietami.
Brak efektownego auta to tylko łatwa wymówka dla wielu. żeby usprawiedliwiać swoją bojaźliwość i lenistwo umysłowe wobec kobiet.