witam
mam taki dziwny problem. Czuje się bardzo źle ( depresja, niedepresja), stwierdziłem że może to być spowodowane słabymi relacjami z dziewczynami. kiedyś miałem wieksza pewność siebie i dziewczyny mną sie interesowały - czułem się lepiej o wiele. Ogólne mój problem polega na tym że ja, w przeciwienstwie do innych, nie marzę o tym aby zdobyć dziewczynę (wogóle zniknęly mi takie marzenia, niestety) ale o tym, żeby poczuć taką świeżość i radość jak dawniej.
Może to troche takie ironiczne, ale brak mi czegoś, co mnie przekona, że jednak warto to robić. Brak mi szczerego, prawdziwego zapału do tego. Po prostu zapomniałem jak się kocha ludzi. Co byście mi poradzili?
wiem że to wybiega poza główny temat ale wiem też że są tu ludzie co mogą mi pomóc, piszcie proszę!
Bo się boisz zaangażować (lek przed odrzuceniem ) , a z tym że nie umiesz kochać ludzi ( ja jestem idealnym przykładem nie umiem ich kochać naprawdę )ale jak poznasz jakąś obcą dziewczynę którą poznasz i coś się odmieni w tobie poczujesz że nagle ci zależy na czymś. To nie będzie uczucie że musisz z nią być 24/7 albo ona będzie cię wodzić za nos a ty będziesz się łasił do niej. Po prostu poczujesz że chciałbyś jej bronić za wszelką cenę przed czymś, myślisz o tym by była szczęśliwa bo to ci daje radość do życia,jak tego pięknego uczucia doznasz będziesz wiedział jak kochać ludzi.
Pozdro
zmęczenie materiału następuje zazwyczaj jeśli nie wyznaczyłeś sobie nowych inspirujacych celów a starymi sie znudziłeś ( ale chyba nie jestes taki zblazowany? i doswiadczony życiem?) lub wogóle nie zrealizowałeś wcześniejszych,
piszesz ze podobałeś sie dziewczynom, skąd to wiesz: korzystałeś z tego czy tak Ci sie zdaje?jesli korzystałeś to czemu przerwałeś?jakaś trauma?
chyba trzeba sie z tym zmierzyć co cie tak przyblokowało a najlepszy sposób to znajdź nową panne, z tej perspektywy w głowie wszystko się ułoży( najlepszym lekarstwem na kobiete jest inna)
Gen mistrzowsko napisałeś.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
raft - przerwałem, bo stwierdziłem że pochłonę caly swój czas w taniec ktorym sie zajmowałem i inne hobby. To był błąd.

gen - mam lat 17. Wiem, moje podejście jest hujowe, właśnie potrzebuje czegoś co mnie wzmocni. Ale walcie śmiało dalej, nie oczekuje skruchy, za dużo zmarnowałem czasu.
Fan - myję zeby i jeszcze dzis ruszam, bo wiem że warto probować!
ogólnie dzieki za porady, nie zmarnuje tego, a jakbym miał zmarnować to złapcie mnie i skastrujcie, żebym motywacji nie stracil