Witam mam taki problem.
W średniej szkole dokładnie w pierwszej klasie "latałem" za pewną koleżanką z mojej klasy. Oczywiście dostałem kosza xD
Ale wtedy byłem jeszcze małolat i z dzisiejszej perspektywy(mam20lat) zachowywałem się jak idiota, więc się jej nie dziwie.
Pozostaliśmy na stopie koleżeńskiej do tej pory. Czasem spotykamy się z całą paczką na piwie i ona też tam jest. Ja nigdy nie przestałem jej postrzegać jako potencjalnej "ofiary";p Myślę, że teraz nadarzyła się okazja.. Zerwała ze swoim chłopakiem i widzę w tym szansę dla siebie. Chce się z nią spotkać, gdzieś wyskoczyć na piwko czy potańczyć, wiem że nie odmówi ale myślę, że będzie mnie traktować jako kolegę. Co zrobić żeby zmienił się jej sposób patrzenia na mnie? Żeby przestała patrzeć na mnie tylko jak na kolegę? Wiem, że to będzie ciężko ale spróbować nie zawadzi;p
Jak sądzicie, czy jakoś delikatnie ją podchodzić, czy po prostu przycisnąć ją do ściany i pocałować? Może ktoś z was był w takiej sytuacji i wie jak to dobrze rozegrać?
Albo jednym wielkim krokiem, szybko, ale z możliwością wywrotki, albo małymi, z możliwością odepchnięcia...
Wybieram to pierwsze. Do muru, albo jest Twoja, albo musisz wracać do swojej ramki.
staram się...
Dobry pomysł z przyduszeniem do ściany

Wypróbuj to
szczerze mówiąc, to ona mnie trochę zadziwia. bo czasem z nią smsuje i wiem ze robi mi shittesty, które odbijam ;p czasem tez zada takie pytanie, których normalnie nigdy wcześniej od niej nie słyszałem typu"jakie masz marzenia"etc.
z tą ścianą mogło by dobrze wypaść, na pewno byla by przez 5 min w szoku.. ciekawe co by było po tych 5 minutach
Dajesz to z ściana jestem ciekaw reakcji ;D
www.solidgate.pl
Właśnie będzie cie traktować jako kolege... Gdzies pisało (może na tej stronie ) żeby zacząć lekko olewać, podchodzić do niej w bardziej seksualny sposób, pomysł ze ścianą spoko ale nie wiadomo jaka będzie jej reakcja, może wpierw ją dotykaj, buduj napięcie...
W każdym razie 3mam kciuki.
woody, co masz na myśli pisząc"lekko olewać"?
ja mam zamiar zrobić coś takiego.. najpierw zacząć delikatnie, jakieś podteksty, zmienić tematy rozmów z dotychczasowych koleżeńskich na damsko-męskie. gdyby wszystko dobrze poszło to wtedy może zagrać jedną kartą. do tego zastanawiam się czy by jej nie powiedzieć, ze mam dziewczynę.. Wiecie, żeby skumała, że nie muszę być tylko kolegą..Co o tym myślicie?
A ja się tak zastanawiam. Co by było, gdyby wypalić od razu z tekstem jaką lubi pozycje ;D? A potem jak odpowie to ją pocałować? Wersja hardcore, ale...
staram się...
Miałem napisać jak sytuacja się rozwinie, a że rozwijała się długo i jakoś nie za bardzo miałem czas żeby tu pisać. Wszystko rozegrało się w sylwestra. Byliśmy na tej samej imprezie u naszego kolegi. Więc gdy troszkę % uderzyły do głowy(bardziej jej, bo ja to mogę sporo wypić:P). Poprosiłem ją do tańca. W trakcie oczywiście kino. Nie protestowała. Pomyślałem raz się żyje, albo wóz albo przewóz. Wziąłem bestie na ręce siadłem na fotelu a ja na kolana i mowie: Mam Ci coś ważnego do powiedzenia..Ona: Co takiego? A ja pocałowałem. Nie protestowała wiec zacząłem się z nią lizać na całego. W końcu to przerwała, coś tam bąknęła i uciekła.. unikała mnie do końca imprezy i nie miałem szansy już z nią pogadać. Pomyślałem, że nie będę się odzywał, niech ona pierwsza zacznie i się tłumaczy:P W sumie to już wtedy odpuściłem, hehe:P napisała smsa 2 czy 3 dni potem, że przeprasza ale to bylo pod wpływem % i ze możeby byc tylko przyjaciółmi ble ble ble takie tam. Odpisałem mniej więcej to samo. jak oceniacie tą moja akcje?
Jeśli odpowiedziałeś coś w stylu " w porządku" to teraz moim zdaniem powinieneś ją zlewać, umówić się z kimś innym, dobrze, żeby zobaczyła Cię w towarzystwie innych kobiet. Gdy jesteście razem opowiadać jej o innych dziewczynach, poprosić o pomoc w poderwaniu jakiejś laski, w treningu w rozpinaniu biustonosza ( oczywiście po " przyjacielsku"
) - innymi słowy wzbudź jej zazdrość. A jeśli zacznie coś szumieć odpowiadasz - "Zazdrosna? przecież jesteśmy jedynie przyjaciółmi"
"Keep walking..."