Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Foksal to NIEczynne! Raport i przemyślenia...

Witam wszystkich!
To mój pierwszy wpis na podrywaj.org. W końcu uzbierałem te pieprzone 5 punktów i mogę pisać Laughing out loud
Ogólnie postanowiłem sobie, że będę robił wpisy tylko i wyłącznie z fajnych akcji. Gdzie przeżyje coś ciekawego z fajną Panną, abym zmotywował nie tylko siebie w przyszłości do działania, ale też może i was Panowie .
Kolejne za, aby prowadzić tutaj blog to możliwość zapisania własnych przemyśleń związanych z kobietami. Sam prowadzę bloga i równie dobrze tam mógłbym tworzyć takie wpisy, ale po co? Skoro już jest tego typu strona, dzięki której doszło do czego doszło, to warto też się podzielić z innymi własnymi teoriami i sukcesami.

Do rzeczy ku@wa mać…
Całość toczyła się gdzieś w okolicach od połowy do końca kwietnia.
Jest sobota wieczór. Naszła mnie ochota na wyjście gdzieś wieczorem, najlepiej do klubu. Miałem ochotę coś podziałać. Oczywiście nie liczyłem na nikogo ze swoich znajomych bo raz, że w stolicy mam ich garstkę, a dwa jak są to zawsze jakieś problemy (nic nigdy nie zdziałałem Tongue) . W sumie przyzwyczaiłem się już do chodzenia do klubów w pojedynkę.

Tym razem plan ustaliłem taki, że nie będę pił drinków w klubie i innych dziwactw, bo szkoda kasy, a i klientów ostatnio miałem mniej, więc pojadę oszczędnie i wypije sobie w mieszkaniu. Tak więc przed wyjściem obaliłem flaszkę z współlokatorką i powędrowałem do Foksal XVIII. Połaziłem w środku podbiłem do 1 lub dwóch lasek z którymi i tak nic nie zdziałałem. Pomyślałem, że skoro tu nic mi nie wychodzi to może lepiej przeniosę się do innego klubu, a tam wrócę za godzinę lub dwie. Była gdzieś 24. Jako, że ze wszystkich klubów w Organza mi w ostatnim czasie wychodziło to i chcąc nie chcąc zaniosłem swoje 4 litery na mazowiecką. Tam w większości przypadków coś mi się udawało wyrwać, więc czemu teraz miałoby być gorzej?
Wpadam do klubu, rozglądam się i ch@j mnie zaraz strzeli. Przy barze sama gejówa, na parkiecie to samo. Kobiet było bardzo mało, a ja zastanawiałem się co dalej robić. Przecież nie wpadnę na parkiet i nie będę się ocierał o samców w oczekiwaniu na laski! Kupiłem soczek i poobserwowałem z góry ludzi i to co się wokół mnie dzieje. Tym razem już bez spinania się i denerwowania, że nic dziś znowu nie ugram. Postanowiłem, że poczekam na rozwój sytuacji, a jak wiecie, czasami bywa, że w ciągu kilkunastu minut przychodzi drugie tyle osób i nagle robi się ciekawiej. Uzbroiłem się więc w cierpliwość…
Po wypiciu soczku, nic się nie zmieniło, miałem wrażenie, że się jedynie pogorszyło. Kolesi było jeszcze więcej i na sam widok jak tańczyli wszyscy przy sobie ocierając się o siebie z ucieszonymi ryjcami wybuchałem śmiechem… Przynajmniej miałem dobry ubaw Tongue
Skoro już miałem bilet w Foksalu to czemu tam nie wrócić i sprawdzić jak wygląda sytuacja? Trochę to dla mnie było nowe, że latam jak wściekły lis z klubu do klubu, ale czego się nie robi…
Wbiłem do Foksala, dalej nic ciekawego. Trochę złapałem uprzedzenia do tego miejsca, albo mi się wydaje, albo za dużo tam pozerów i lasek ze zbyt wysoko uniesioną brodą… Ch@j w to. Straciłem ochotę i nadzieję na to że coś dzisiejszego dnia wyrwę. Postanowiłem, że wrócę ponownie do Organzy i jak tam będzie takie same dno jak wcześniej, zbiorę dupę do domu ewentualnie zaczepię się w Foksal i koniec na tą noc.
Po powrocie, sytuacja nic się nie poprawiła panowie dalej uprawiali gej party, a ja po 20 minutach rozglądania po klubie, skierowałem Się do wyjścia. Było już po 3:00 godzinie , gdy nagle w trakcie przedzierania się przez tłum ludzi w stronę wyjścia, minęły mnie 3 fajne dupcie. Szczególną uwagę zwróciłem uwagę na ostatnią blondynę w kremowej sukience. Co ja ku@wa mam do tych kremowych i białych sukienek Laughing out loud ? Zawsze muszę podbijać do lasek właśnie w takich ciuchach Tongue
Nie zastanawiając się długo, odkręciłem się i złapałem ją przez boczki lub za dłoń, aby ją odkręcić do tańca. W tym samym czasie rzuciłem tekst, że mam jej coś do powiedzenia. Nie dosłyszała, więc jej powtórzyłem i powiedziałem tekst w stylu: „Nie darowałbym sobie tego, gdybym Cię nie zatrzymał, Paweł jestem, bardzo mi się podobasz…bla bla bla” czyli standard który wszyscy tutaj zgromadzeni znają. Laska wniebowzięta z rozdziawionym uśmiechem od ucha do ucha wspomniała, że jest z Olsztyna do tego studiuje na WNE, czyli tam gdzie ja kilka lat temu Smile W trakcie krótkiej rozmowy bujaliśmy się w rytm muzyki. Trochę erotycznego tańca, ale …. Chwila Kur@wa miałem przecież wychodzić! Trwało to raptem 5 minut, zgarnąłem telefon buziaka i uścisk. Na koniec jak już się rozstaliśmy, zapomniałem zapytać o Imię Tongue Dlatego cofnąłem się do niej po więcej informacji. Pierwszy raz widziałem tak uradowaną laskę po podejściu. Mało nie skakała z radości jak opowiadała koleżankom co przed chwilą się stało. Przynajmniej wydaje mi się, że o tym mówiła… Tongue
Ubrałem się i wyszedłem z klubu, w trakcie powrotu zapisałem numer i przyglądałem się jednej laseczce która szła przede mną ze znajomymi. Nazwijmy ją FAJNA DUPCIA. Zwróciłem na nią uwagę nie tylko dlatego, że miała fajne dupsko i krótkie spodenki z rajstopami, ale też dlatego, że dosyć głośno mówiła. Obok niej szła jeszcze lepsza blondyna, tak więc chcąc nie chcąc zacząłem myśleć jak zagadać. Dwóch kolesi, dwie laski. Nie szli za rękę, zresztą w dupie to mam czy za rękę czy nie, to podejście nie do końca było ukierunkowane na podryw. Przyszło mi do głowy, że zapytam się o dojście do… Foksal XVII. Akurat zatrzymali się wszyscy przy światłach, a ja
Podbijam do fajnej blondyny:

JA: Hej, wiesz może jak dojść do klubu Foksal….?

BLONDI: Chwila zastanowienia i trochę ją zatkało, po czym

– Nie mam pojęcia, ale czekaj zapytam koleżanki

FAJNA DUPCIA: Co Foksal, co Foksal? Foksal nie czynne! I w śmiech…

Zacząłem się z nią przekomarzać (z FAJNĄ DUPCIĄ) , a po chwili szedłem z nią pod rękę (nie za rękę). Nie wiem dokładnie jak to się stało… zabijcie mnie, po prostu nie wiem. Wydaje mi się, że podniosłem ramię do góry jak do spaceru, aby przełożyła dłoń, a ona jak z automatu to zrobiła I tej wersji się trzymam od następnego dnia, kiedy się poznaliśmy...

Chwila rozmowy, zgubiliśmy jej znajomych. Oni poszli gdzieś w bok, a my zapieprzaliśmy jak wściekłe lisy mazowiecką. Po chwili zauważyła, że ich nie ma za nami, rzuciłem tekstem, że ją porwę, po czym wziąłem ją na ręce. Przeszedłem z nią z 10 metrów. Wyłonili się jej znajomi, a ja wziąłem do niej numer telefonu. Buziak i do następnego…

Umówiłem się z FAJNĄ DUPCIĄ trzy dni później na spotkanie. Do laski z Olsztyna nie mogłem się dodzwonić, spisałem zły numer, albo mi podała zły numer.

Spotkanie I
Któreś już z kolei spotkanie umawiam sobie na starówce, a dokładnie przy Kolumnie Zygmunta. Mam tam dosyć ciekawą kawiarnię/pub w okolicy, gdzie są duże loże i można się na nich zajebiście rozwalić co za każdym razem czynię.
Ugadaliśmy się w okolicach 18. Ledwo ją poznałem, do tego z twarzy nie była taka ładna jak po wypiciu w nocy Tongue Cóż, muszę przyznać, że z twarzy to ona mi się średnio podobała. Aleeee… że już człowiek się podstarzał i 24 stuknęło to bardziej się liczy wnętrze i ciało niż twarz Tongue
Daliśmy sobie buziaka w policzek i zaczęliśmy spacer. Nagle pojawił się problem bo schowała łapska do kieszeni. I jak ja niby mam budować napięcie seksualne? Przyszło mi do głowy, że przecież mam zimne dłonie i musi mi je ugrzać. Tak więc powiedziałem. Zaczęła mi je pocierać, a ja kazałem jej nie przestawać. Po chwili złapałem ją za dłoń i włożyłem do kieszeni. Zmieszała się nieco, albo nawet zdziwiła, ale najważniejsze, że cel został osiągnięty. Dłoni nie zabrała.
Pospacerowaliśmy po starówce, po czym zaciągnąłem ją do mojej ulubionej knajpki. Nie pytajcie jak się nazywa, nie wiem. Wiem tylko gdzie jest. Rozłożyłem się jak lord i delikatnie ją dotykałem a to po dłoniach, po kolanie, a to po udzie. Przejrzałem wszystkie dziury w jeansach….... I widziałem jak się trzęsła po dotyku, to niesamowite jak w tak krótkim czasie można się zbliżyć do obcej kobiety po kilku śmiesznie prostych elementach. Nie mogłem złapać z nią kontaktu wzrokowego do pocałunku. Tu kolejna rozkmina, jak to zrobić? Na dodatek ona mi któryś raz z kolei w trakcie rozmowy mówiła, że jest bardzo zestresowana to co teraz się dzieje. Nie wierzyła, że ta szybko może zrobić się miło Tongue
Za cholerę nie wiedziałem jak ją podejść z pocałunkiem. Tak więc pocałowałem ją w policzek, kiedy miała odkręconą twarz do mnie bokiem, zapytałem czy chce jeszcze, po czym skinęła głową, a ja pocałowałem ją w policzek, ale bliżej ust. Ponownie zapytałem czy mam ją jeszcze pocałować, ponownie skinęła głową i byłem jeszcze bliżej, następny raz był w usta. Polecieliśmy w ślimaka i od razu przeszedł jej stres i się zajebiście rozluźniła. Przytuliła się do mnie tym razem sama i to nie ja musiałem ją eskalować – dotykać, sama zabrała się za dotykanie mnie po udach i dłoniach. Ja sobie grzecznie siedziałem i obserwowałem...

Spotkanie II
Ustawiliśmy się w Parku Skaryszewskim na spacer. Na tym spotkaniu nie miała oporów jeśli chodzi o pocałunki i dotyk. Ciągle wspominała o wcześniejszym spotkaniu i się podniecała całą akcją „Foksal nie czynne” . Oczywiście poleciał Shit test w stylu skąd ja mogę wiedzieć, że ty tak z każdą laską nie robisz na pierwszym spotkaniu? Wcześniej z kolei wspominała, że nie każdemu facetowi daje się tak szybko pocałować i dotykać co mi ułatwiło odpowiedź na je głupie pytanie:
- Mówisz, że nie każdemu facetowi pozwalasz na dotyk lub pocałunki na pierwszym spotkaniu i u mnie jest tak samo w stosunku do kobiet. Trzeba po prostu trafić na tą konkretną osobę...

Po kilkudziesięciu minutach spaceru miałem z nią coraz lepszy kontakt. Zaczęliśmy się klepać i dotykać po tyłkach ( miała legginsy ). Po dwóch godzinach zaproponowałem jej film u mnie, trochę się opierała, że będzie miała kiepski powrót do domu, ale bez większych oporów udało mi się ją przekonać. Po drodze kupiliśmy wino. W trakcie oglądania, a właściwie jej oglądania a mojego zajmowania się jej ustami i ciałem. Zacząłem ją całować po szyi. Laska się rozpłynęła i wyjęczała „proszę przestań”. Nie wiem ile to mogło trwać...
Wiła się na mnie, a raz ja na niej przez dosyć długi czas. Nie mogłem jej zdjąć legginsów bo cofała mi ręce i powtarzała, że nie powinna, to za szybko. Po którymś razie już się wkurwiłem, pała mi furgotała jak ruski wentylator, a z ruchania nici. Jak wstawała to mnie jeszcze bardziej nakręcała podchodząc do okna i wypinając tyłek. Była tak wilgotna, że aż jej legginsy były mokre na cipce Smile
W końcu nadszedł czas na wyjście i odprowadzenie jej na przystanek autobusowy. Przyznałem się jej, że w sumie to dobrze, że się nie kochaliśmy bo byli współlokatorzy, a zależy mi bardzo na jej komforcie. Lepiej byłoby to zrobić u niej w mieszkaniu bo tam czułaby się dużo lepiej Tongue
Po tym tekście, zaczęła się tłumaczyć, że ma nieposprzątane itd. I że musiałaby najpierw ogarnąć i mnie nie wpuścić do pokoju. Po chwili zrozumiałem o czym mówi i zacząłem tłumaczyć, że to zrozumiałe i mógłbym poczekać nawet w korytarzu. Kilka minut później wsiadłem z nią do autobusu. Pojechaliśmy do niej. Poczekałem na nią w kuchni, posprzątała w pokoju i później poczekałem aż się wykąpie. Po niej wszedłem i ja, a na koniec już w sumie w okolicach 1 godziny uprawialiśmy sex. Doprowadziłem ją w sumie dwa razy do orgazmu. Najpierw ustami i palcami po tym w nią wszedłem. Sex z pełnym pakietem, gałka obrobiona, ale nie ma dziewczyna do tego smykałki i nie wychodzi jej to najlepiej Tongue

Podsumowując:
- dla początkujących na pewno przyda się sposób na pocałowanie laski w usta. Jeśli się opiera, ale musi być jednak rozgrzana, siedzisz blisko niej i zależy Ci na jak najszybszym zbliżeniu. Spróbuj pocałować ją w policzek z taką samą zasadą jak opisałem wyżej, być może Ci się uda Tongue
- jak w jednym miejscu jest chu#owo z laskami. Nie ma towaru, warto jest zebrać dupę w inne miejsce.
- do ostatniej chwili jest nadzieja na numer telefonu albo sex, czasami warto zagadać w stylu.. gdzie jest …. W końcu po tym tekście też można pobzykać Tongue
- trzeba się liczyć z tym, że nie na każdym wyjściu do klubu, na miasto uda się coś ciekawego ugrać (bynajmniej w moim przypadku). Dlatego ważne jest to, aby się nie poddawać i zapier#alać najlepiej dzień dnia, co drugi dzień jak tylko masz czas po to, aby wyrobić statystykę. Jak wiadomo statystyka nie kłamie. X numerów, przekłada się na X spotkań, a z X spotkań masz X stosunków Smile

Cóż to chyba na tyle z tej historii. Mam nadzieję, że w nieodległym czasie znowu coś ciekawego ugram i będę mógł się tym pochwalić;)

Odpowiedzi

Poleciłbyś jakieś inne kluby?

Poleciłbyś jakieś inne kluby?

Portret użytkownika brudneskarpety

Świetny raport, młodsi

Świetny raport, młodsi użytkownicy mogą coś z niego wynieść ;]

po twoim bynajmniej

po twoim bynajmniej odechcialo mi sie czytac, TO NIE ZNACZY PRZYNAJMNIEJ

Poprawione Koleżko! dzięki za

Poprawione Koleżko! dzięki za znalezienie błędu