Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Do Tanga trzeba dwojga.

Portret użytkownika Tango

Ta przygoda to jedna z wielu. W te historie wciągnąłem doświadczenia z innych relacji. Myślę że i Ty możesz wyciągnąć z niej wiedzę dla siebie potrzebną . Jeśli tak się stanie mój cel zostanie spełniony. Uważam że dzięki temu portalowi w dziedzinie relacji z dziewczynami ruszyło u mnie do przodu, wiele informacji stąd jest potrzebnych, z wielu skorzystałem, dlatego czuje się zobowiązany do podzielenia z Wami moimi spostrzeżeniami i skromnymi ale zawsze doświadczeniami. Uważam, że jak ktoś nam pomógł to trzeba komuś pomóc. Tak jak na drodze, dziś ja pomagam innemu kierowcy, tak samo jutro ktoś mi pomoże gdy będę miał awarie, dziś ja kogoś wpuszczam jutro przepuszczą mnie.

Więc poznałem dziewczynę w centrum miasta, letni czas, godziny szczytu, dużo ludzi, szedłem obrabować bank (wypłacić kasę z bankomatu) Przechodząc obok przystanku spostrzegłem dwie panny, przy czym jedna w moim typie. Właściwie wtedy brakowało mi relacji, a niczego poza tym włącznie z odwagą więc nie wnikając w szczegóły – podchodzę. Mniej więcej rozpocząłem to tak, mówiąc do nich – ciekawie by było tak tutaj w centrum z wami porozmawiać, nowe znajomości dają tyle możliwości i nawet rozumiem wasze zdziwienie bo to, że do was tak podszedłem u nas w Polsce jest dość nietypowe.

Ogólnie zaadoptowałem w soje życie w mniejszym mieście wykorzystywanie sytuacji naturalnych. Często jest tak, że przy załatwianiu różnych spraw, wyjście na pocztę, do starostwa, urzędu jakiegoś czy choćby wyjście do sklepu wykorzystuje do poznania nowych dziewczyn, jeśli oczywiście gdzieś po drodze się odpowiednia trafi i oczywiście jak nie jestem już w związku. Odpowiednia trafi ? Po co tracić czas z panną, która jest w nie moim typie, nie ma tego odpowiedniego stylu. No chyba że się wdrażasz w temat i ćwiczysz to co innego. Uważam że tak jest naturalnie, w przypadku podejścia do dziewczyny nic nie tracę bo i tak mam inny priorytet, mogę tylko zyskać - nową znajomość, ciekawe wrażenia z akcji.

Reakcja dziewczyn była pozytywna, nie spławiły mnie, rozmowa zaczęła się toczyć na początku na podstawowe tematy, co one tu robią, dlaczego do nich podszedłem, jak spędzają letni czas. Opowiedziałem o tym jak wygląda życie w Włoszech (byłem tam raz w wakacje i tam ludzie obcy ze sobą rozmawiają, prowadzą bardzo otwarty tryb życia, wieczorami ludzie opuszczają domy i wychodzą do barów, do znajomych, spędzają czas w towarzystwie poza domem)

O zainteresowaniu panny tobą świadczy to, że Cie podpytuje (tak zwane miękkie piłki), odbija temat, pyta jak ja mam na imię, czym ja się zajmuje, i takie sytuacje wykorzystuje na rozładowanie napięcia poprzez żarty. Odpowiadam na pytania czym się zajmuje mówiąc – że jeżdżę autobusami na gapę, pracując na produkcji i produkując uśmiech itp.
Właściwie jak dziewczyna jest wolna, i choć trochę jej się podobasz i w miarę na luzie do tematu podejdziesz czyli zwyczajnie będziesz potrafił z nią porozmawiać nawet na proste tematy to już w jej oczach jesteś wyróżniony. Zdobycie kontaktu raczej jest formalnością.

W moim przypadku było tak również. Po wymianie podstawowych informacji o nas, rozmowie na tematy ważniejsze i mniej ważne zapytałem co sądzi o tym żebyśmy tę rozmowę kontynuowali w przyszłości, np. przez jakiś komunikator internetowy. Nie nawiązywałem do Telefonu żeby nie poczuła się skrępowana, po za tym nasza rozmowa trwała około 10 minut, czyli dość krótko, czyli byłem tak naprawdę nadal obcym.

Z panną pisałem przez Internet z 2 tygodnie, zwyczajnie się poznawaliśmy, żartowaliśmy, taka osoba do zwierzania się, osoba z którą można poruszyć każdy temat. Dla całkowicie obcych osób rozmowy przez portale są mniej zobowiązujące, mniej konkretne, a dają szanse poznania, drugiej osoby więc do przeciwników nie należę.

Uważam, że panny powinny od tego być, powinno się dać porozmawiać z nią o wszystkim tak samo jak o dniu pracy, tak samo i o tym co bym jej zrobił gdybyśmy byli sami w pokoju. Tak samo na żywo, na spotkaniach, chodzi o luz, o bycie sobą, o spędzanie czasu tak jak chce, nie ograniczanie się bo co ona sobie pomyśli, albo ograniczanie się w poruszaniu jakiegoś tematu, który lubię bo trochę z nią o tym rozmawiać głupio. Chodzi o osobę z którą mogę po odstawiać numery, pożartować. Ja tam wole mówić co myślę, ładnie wygląda w danym ubraniu to jej to mówię.

Namówienie na spotkanie panny z którą rozmawiałem ze dwa tygodnie wydawało się kwestią czasu, trafienia odpowiedniego momentu. Tak też było, zaproponowałem kilka dni wcześniej wycieczkę na zabawę/ dyskotekę plenerową, która w sezonie letnim jest u nas na wolnym powietrzu, nad zalewem wodnym.

My jesteśmy reżyserami spotkania, my piszemy scenariusz filmu po tytułem spotkanie. Fajnie czasami przejść przez stare miasto z panną, a później pójść pograć w bilard, innym razem pograć w piłkę, innym razem wybrać się na zabawę. Pomysłów jest wiele, każdy niech pisze scenariusz do spotkania taki jaki mu pasuje.
Kolejny plus miała panna u mnie bo po mimo jej planów na imprezę u znajomy w tym dniu dało się z nią dojść do porozumienia i realizacji mojego planu. Spotkanie wyglądało standardowo, żarty, kontynuacja rozmów i tematów z komunikatora plus do tego czas spędzony w tańcu czyli pierwsze kroki w kontakcie fizyczny.

Właściwie na tym kończy się etap poznawania, a zaczyna etap systematycznych spotkań. Spotkań polegających to raz na jakiejś wycieczce rowerowej,innym razem wycieczce do parku, oglądaniu ciekawy śmiesznych filmów to raz u mnie to innym razem u niej w domu.
Tę część znajomości bym określił jako wspólne obustronne wykorzystywanie razem czasu. Naturalnie to raz ja to raz ona proponowaliśmy sobie spotkania.
Uważam, że tak powinno być. Do nas należy pierwszy krok, my zaczynamy znajomość, my się prezentujemy, dajemy próbkę naszego życia, inicjujemy spotkanie pierwsze, ponosimy odpowiedzialność za wejście, zaczęcie znajomości. Nie rozumie i uważam, że błędna jest sytuacja w której to my ciągle jesteśmy osobą napędzającą związek. To jest Janostwo i przed tym przestrzegam. Tak samo przestrzegam i to mnie boli jak kupowanie czyjejś uwagi, czyjejś sympatii pieniędzmi. Znajomość ma polegać z panną na dogadywaniu się, na wspólnym spędzaniu czasu, na rozumieniu się, na pomaganiu sobie nawzajem i wspieraniu się, na realizacji celów, natomiast nie na kupowaniu kogoś, czy wykorzystywaniu kogoś. Jak mam pieniądze i chce z panną działać to idę na dziwki.

Ważna kwestia, która też sama przychodzi to tak zwane kino, poznawanie dziewczyny od tej seksualnej strony. Przyznam gdy byłem u niej pierwszy raz w domu po przejażdżce rowerowej jakoś czułem się nieswojo. Nic nie działałem. Nie pasowało mi. Myślałem że Tak samo jak naturalnie przyszło poznanie jej tak samo przyjdzie reszta. I w pewnym sensie tak było, z czasem moje działanie po wspólny obejrzeniu np. jakiś filmików, posłuchaniu muzyki zaczęło przybierać coraz bardziej zadowalającego mnie obrotu. Od wspólnego leżenia, przytulania przez pocałunki, masaże, aż po coraz wrażliwsze dotyki. Wszystko było by dobrze gdyby nie fakt, że ja chciałem więcej, a ona jednak gdzieś tam blokowała mnie. Nie chciała pójść na Maksa. A mój cel był znany. Ale jednak go nie osiągałem, co mnie po miesiącu znajomości zaczęło denerwować. Ale ok.

Więc tak lekko podsumowując znajomość po ciągłym rozkręcaniu się, poznawaniu zaczęła tkwić w jednym miejscu, Wszystko cud miód, fajna panna z która szło pogadać, zrealizować jakiś pomysł weekendowy, wycieczkę, wybrać się na koncert, która pogłaskała, pocałowała ale jednak nie dawała tego najważniejszego.
Naturalną kwestią stało się że zostaliśmy parą. Zwyczajnie leżąc i rozmawiając o związkach stwierdziliśmy, że się zachowujemy jak para. Co w konsekwencji stało się oficjalne.
Mi to tam było mi to tam wszystko jedno, najważniejsze że najważniejszego nie było. Po kilku miesiącach pomyślałem sobie żeby sprawdzić dziewczynę na ile jej zależy i przestałem jej proponować spotkania, i odmówiłem jej propozycji. Jak się szybko znajomość zaczęła, jak się szybko rozkręcała i rosła niczym mięśnie na sterydach to tak samo jak te mięśnie odżywione samym alkoholem zaczęła niknąć. 3 tygodnie przerwy w spotkaniach i rozmowach doprowadziły do nieodwracalnych zmian. Po 3 tyg. dziewczyna była inna. Oporna jak samochód na hamulcu ręcznym. Ciężko było mi ją namówić na spotkanie, na którym była jak …no w każdym razie była w stylu „ nie dotykaj mnie, no też sobie nie pogadamy o tym, nie śmieszą mnie Twoje żarty, rób co chcesz” No to pomyślałem spoko, w związkach i tego typu znajomościach nic na siłę. Postaram się odnowić to raz jeszcze ale jak się nie da to trudno. Honor to element ważny. I starałem się ale bez rezultatów, gdyż ona miała ważniejsze swoje tematy.

Ja się z pannami nie kłócę, robię swoje. Próbowałem kompromisu, jakoś dogadać się. Wyszło, że swojego zrobić nie mogłem. W zamian otrzymałem szanse na całkowicie nową relację z całkowicie nową kobietą, gdyż stałem się znowu na luzie.

Trudno, znajomość się rozeszła, jebania nie było. Wniosek z tej drugiej smutniejszej części jakim chciał bym z wami się podzielić jest taki, że w tych tematach nic na siłę. To oczywiste, ale często nie przestrzegane – by był związek i było w nim dobrze to dwie osoby muszą chcieć. Czasami lepiej zmienić znajomość niż na siłę bez efektów pakować w nią swój czas. Jest wiele symptomów świadczący o tym, że dana panna jest z nami bo aktualnie nie ma z kim innym być. Warto czasami się nad tym zastanowić niż budować dom bez fundamentów.
Polecam mieć swoje hobby, ale takie prawdziwe, które szczerze nas kręci. I mimo związku z niego nie rezygnować. Polecam mieć cele nie związane ze związkami. Np. zakup mieszkania i wynajem go dla zysku. To jest nasz świat, który daje radość. Dzięki niemu czy panna jest czy jej nie ma jest się pozytywniejszym. Dzięki temu rozejście się z panno tak jak dla mnie było wręcz nie odczuwalne.

Dobra, dzięki za uwagę.

Odpowiedzi

Znajomość się rozeszła bo jej

Znajomość się rozeszła bo jej nie wyruchałeś i tyle. Pamiętaj, żeby jak najszybciej doprowadzić do sexu, i w sumie wcale się nie dziwię, bo ileż można czekać na dymanko, a one tego chcą nawet bardziej niż my. Dałeś dupy i tyle, no ale chyba po prostu chciałeś mieć koleżankę, ona kolegi niekoniecznie. Plus za akcję zapoznawczą.

Portret użytkownika brudneskarpety

On dał dupy, ona nie. I tu

On dał dupy, ona nie. I tu często jest błąd ;D

Portret użytkownika KamileQ

A ma być na odwrót

A ma być na odwrót Smile

Portret użytkownika Black Hawk

Jak się pitoli z panną o

Jak się pitoli z panną o robótkach ręcznych i o życiu , zamiast w pierwszy dzień ją pocałować, to tak jest.
Kobieta jest do seksu, tego się trzymać i wtedy od razu odsiewam ziarno od plew.

Oczywiście nie krytykuję cię personalnie. Też byłem na takim etapie.

Dziewczyna widocznie

Dziewczyna widocznie zauważyła, że zależy Ci tylko na seksie i nie chciała, żebyś ją wykorzystał. Kopnąłeś ją w dupę na trzy tygodnie, to się nie dziw, że się zmieniła. Straciła zaufanie do Ciebie i tyle. Moim zdaniem nie ma się czym chwalić.

Portret użytkownika brudneskarpety

Wyprasuj mi gacie lepiej

Wyprasuj mi gacie lepiej kobieto. I zajrzyj na stronę dla siebie. http://kafeteria.pl/

Portret użytkownika Black Hawk

Best of the best

Best of the best Smile

Zgadzać się ze mną nie

Zgadzać się ze mną nie musisz, ale po co mnie obrażasz?
Mam prawo wyrazić swoją opinię tak samo jak Ty, więc odpuść.

Portret użytkownika brudneskarpety

Jaka obrażalska ;p W którym

Jaka obrażalska ;p W którym konkretnie miejscu cię obraziłem, bo za bardzo nie wiem.

Portret użytkownika Tango

Dążyłem do seksu, jak

Dążyłem do seksu, jak najbardziej, ale się nie dało, nie chciała popuścić szpary jak bym sie do tego nie zabierał. Chciałem mieć koleżankę ? Tak chciałem mieć koleżankę kochankę, przyjaciółkę, dziwkę. Wszystko w jednym.
Ona nie chciała mieć kolegi ? Nie wiem, wiem że dupy nie chciała dać. Takie panny trzeba omijać.
Panny są od seksu ? Też. Ciężka sprawa by nowo poznana panna nie znając nas popuściła. Trochę jednak trzeba nad nią popracować. No chyba że dyskoteka, alkohol, jest szybka...
Dałem dupy ? Nie ma takiej opcji.

Portret użytkownika KSUZ1922

Ciekawa historia,lubie takie

Ciekawa historia,lubie takie blogi,fajnie sie je czyta.

Pozdrawiam.