Dyskoteka szkolna w ogolniaku - w sumie fajna miejscowka na podryw. No to lecimy. O, jakies 2 fajne laski widze juz w drzwiach, zbieraja kase za wejscie. Cos tam zagaduje, rozsmieszam je, az w koncu sie przedstawiaja. Jednak nawet ladna, druga tez niebrzydka. No to co, mysle, robie indirecta. Czyli wlasciwie olewam mojego targeta, gadam wlasciwie tylko z ta druga. Za chwile przychodzi kumpel, to idziemy z nim na sale. Narazie sie nic nie dzieje, no to troche pogadam z kumplem, co tam u niego. Gadamy jakas godzine, dalej nic sie nie dzieje. Idziemy do tych panien, robie znowu indirecta, a pod koniec daje im telefon - juz chyba skumaly o co chodzi(tej "brzydszej" sie wyraznie podobam, bo ciagle sama zaczyna tematy, a target siedzi w sumie cicho). Odchodzimy, no i smigam z kumpem potanczyc. Pod koniec dyski biore ta "brzydsza" do tanca, ciagle jej szepcze cos do ucha, a target siedzi - moze jest wkurzona, ze to ja "podrywam".
Nastepny dzien. Widze je w szkole. Na czesc tej "brzydszej" odpowiadam delikatnym usmiechem.
No ale mam numer. Dzwonic do targeta, z propozycja spotkania, czy jeszcze z nia troche pogadac, bo w sumie zamienilem z nia tylko pare slow?
no to temat niedokonczony... Rozumiem, ze na imprezie nie zdazyles zainteresowac sie targetem Nie masz z nia rapportu, zero atrakcyjności, nie wyizolowales jej... chyba jestes w punkcie wyjscia
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dokladnie. Nie zainteresowales jej. Po prostu ona nie zwrocila na Ciebie uwagi:)
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
huh? czy to jakas propozycja? ;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
oj... chyba mnie z kims pomyliles. Jest tu facet o nicku "Gość" Moze to ten?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
to juz lepiej zajmij się nie-targetem;) Idz w direct`a, hehehe
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hmm no musze jednak popracowac nad indirectem
. Ale ta druga mnie nie kreci. Dobra nastepny tydzien trzeba dzialac 
Hehe, offtop zajebisty:D
Powiem ci, że indirect nie jest taki prosty jak może się wydawać. Trochę trza poćwiczyć. Też go zjebałem jak pierwszy raz chciałem wypróbować. Zabawiałem koleżanki targetu i w końcu zrezygnowałem niego... Szlag- niby to poszedłem na łatwiznę...
Wynik taki, że zamiast dobrego indirectu wyszedł mi słaby direct- czyli dużo okazywania zainteresowania, a pod koniec imprezy tekst- Podobasz mi się, chcę cię poznać. Daj nr.
Laska nr dała i to bardzo chętnie, ale umówić się nie chciała.