Ojj nie pisałem nic na blogu już z dwa lata. Czas to zmienić.
Do tego wpisu zainspirował mnie ostatni wpis dedala. http://www.podrywaj.org/blog/kiedy_tak_patrzysz_na_mnie_i_czuje_twoj
W sylwestra poznałem bardzo fajną dziewczynę. Na imprezie jak to bywa, alkohol, taniec i właściwie nie wiadomo skąd zaczęliśmy się całować. Minął miesiąc spotykamy się nadal - nic wielkiego, trochę się myziamy, nikt nic nie deklaruję, dla mnie git.
Jest to pierwsza dziewczyna, której zrobiłem sześcian i "super zaskakujący wieczór z monte" Nie sądziłem, że takie głupoty mogą sprawić, że kobiecie tak się zapalą oczka na mnie. Polecam.
Jednak tematem głównym tego wpisu jest była dziewczyna.
W sumie bardzo fajna, miła itp. jednak, że nie jestem poszukiwaczem miłości musiałem zakończyć związek - byłoo to z dwa lata temu. Zostaliśmy w fajnej koleżeńskiej relacji.
Dwa tygodnie temu zaprosiłem ją na imprezę. Chłopaki! Bawiłem się z nią niesamowicie. Na tej imprezie piłem tyle co nic bo musiałem następnego dnia prowadzić auto. A i tak cała noc na parkiecie z jedną laską. Wiedziałem, że się z kimś spotyka, więc nie chcąc się w nic wpierdalać, na miłej zabawie się skończyło, ale ochotę miałem na nią ogromną.
Kilka dni po tej imprezie, dostałem od niej wiadomość, że się super bawiła i takie tam. I tak w sumie od smsa do smsa umówiliśmy się, źe kiedyś jakąś flaszkę zrobimy - tylko niech da znać kiedy ma wolną chatę.
Panowie, dała znać kilka dni temu. Organizuję transport, wpadam do monopolowego, dzownię do drzwi. Otwiera. Koszulka z dekoltem, leginsy ii już wiedziałem, że pomimo, iż oboje się z kimś spotykamy to wieczór będzie ciekawy.
Siedzimy sobie na łóżku gadamy o jakiś pierdołach, pijemy.Czas mija szybko i przyjemnie. Położyliśmy, się obok siebie i wpatrując się w sufit gadamy. Oboje w myślach wiedzieliśmy, że moment kiedy nasz wzrok i usta się spotkają powoli nadchodzi, jednak żadne z nas nie robiło tego pewnego pierwszego kroku. Ja nie chciałem zrobić tego pierwszego posunięcia bo przyznam, że chwila była magiczna.Taka nieśmiałość i niepewność bardzo mi się podobała. Jednak stało się. Całujemy się, dotykamy. I tak coraz dalej i dalej. Stanik zdjęty, ona zaczyna rozpinać mi spodnie, ja już jedną ręką sięgam do plecaka po gumy iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii słyszymy, że ktoś wchodzi do mieszkania. Okazało się, że to jej ojciec. Nosz kurwa mać! tak sfrustrowany to dawno nie byłem. W każdym razie, seksu nie było, później się jeszcze trochę pomigdaliliśmy.
Sprawa wygląda na pierwszy rzut oka właściwie w porządku. Nic wielkiego. Chce brnąć w tą relację dalej. Jednak co jeśli znów sie zakocha ? Co będzie jeśli pomimo tego, że ustalimy - chcemy tylko seksu, i mile spędzonych chwil raz na jakiś czas, ona powie mi - kocham Cię, chce czegoś więcej. Znowu będę musiał ją olać i zostawić po sobie cierpienie. Przyznam, że mam dylemat. Na dziewczynę na prawdę się nakręciłem i nawet mam jakieś przebłyski w myśleniu, żeby too nie był tylko seks. Zawsze uwielbiałem spędzać z nią czas. Jest w niej to "cos" Jednak mi po miesiącu może przejść i przestanę o niej myśleć. Ale czy jej to przyjdzie tak łatwo?
Mam problem, bo nie wiem jak postąpić. W końcu nie chcę jej krzywdy.
Odpowiedzi
"Kiedyś jakąś flaszkę
sob., 2014-02-01 13:40 — barthol1"Kiedyś jakąś flaszkę zrobimy" - zmienił się trochę obraz dziewczyny/kobiety. Kiedyś to szło się z kumplem zrobić flaszkę, a teraz zamiast dziewczynie zaproponować np. spacer wieczorem po zamkniętym parku, proponuje jej się zrobienie flaszki. Nienawidzę tego. Tak jak ostatnio na sylwestrze dziewczyna tak się "zeszmaciła" że wzywaliśmy pogotowie, bo dusiła się własnymi rzygami :/ Gdzie te prawdziwe kobiety? Teraz zamiast nich widuję coraz częściej rozpite dziewoje...
Zakochaj się. Może wlaśnie to
sob., 2014-02-01 13:46 — Black HawkZakochaj się. Może wlaśnie to ci potrzebne. Jak czytam to , to mi przykro że są ludzie nie mający uczuć.
Ja mam taką relację.
sob., 2014-02-01 15:02 — misiuraJa mam taką relację. Spotykamy się. Gram w otwarte karty (przyjaźń FF), rozmawiamy o różnych rzeczach.
Ważne, żebyś cały czas trzymał ramę FF, mimo, że ona będzie chciała związku. Będzie świrować, odchodzisz.
Dla tych, którzy uważają, że jest to niemoralne - stosuję zasadę:
Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Podzielam zdanie misiury i
sob., 2014-02-01 20:35 — mgkPodzielam zdanie misiury i autora, gardzę postawą Black Hawk'a.
Czemu uważasz, że autor nie ma uczuć? Jak ktoś zgadza się na jedno i drugie - dla mnie spoko. Skoro jej się włączają uczucia i on tego nie czuje, to proste że kończy.
Uwierz, dziewczyny są dużo większymi sukami niż autor. A ty, jeśli wierzysz w "prawdziwą miłość", nie stajesz się bardziej uczuciowy. Stajesz się bardziej naiwny ;>
Także autorowi kibicuje, dwóm negatywnie postawionym osobom radze popatrzeć realniej na życie i dostosować się do czasów. Nikt nie mówi, że od razu musicie iść na wódeczkę i ruchać co się chce, ale każdy ma swój system wartości i jak dla mnie autor zasługuje na dużo większy szacunek niż wy dwaj razem wzięci.
Co cię obchodzi jak ona sie
sob., 2014-02-01 22:44 — Cristian'o MinettiCo cię obchodzi jak ona sie poczuje?
Nie gdybaj "Jednak co jeśli
ndz., 2014-02-02 01:08 — MendozaNie gdybaj
"Jednak co jeśli znów się zakocha ? Co będzie jeśli pomimo tego, że ustalimy - chcemy tylko seksu, i mile spędzonych chwil raz na jakiś czas, ona powie mi - kocham Cię, chce czegoś więcej. Znowu będę musiał ją olać i zostawić po sobie cierpienie."
Jeżeli ustaliłeś zasady to się ich TRZYMASZ, ona też powinna.
A jak się jej włączą uczucia? To się włączą. Nie gdybaj, nie planuj, działaj i obserwuj jak się rozwija sytuacja
A jak się zakocha i zaczniesz widzieć że się wkręca a Ty nie, to jej po prostu o Tym powiedz.
A jak się będziesz czuł nie w porządku to kończysz relacje, bo po co się czuć świnia?
,, negatywnie postawionym
ndz., 2014-02-02 09:08 — Black Hawk,, negatywnie postawionym osobom radze popatrzeć realniej na życie i dostosować się do czasów,,
Aha, takie czasy są.
Powiedziałbym nawet, że taki
ndz., 2014-02-02 20:07 — hubalPowiedziałbym nawet, że taki mamy klimat : )
To bardziej pasuje na temat
pon., 2014-02-03 12:38 — Ulrich IITo bardziej pasuje na temat nie na bloga, bo zadajesz pytanie, bloga bym napisał jako podsumowanie
Właściwie to też dziwne, masz na oku nową dziewczynę, jednak wybierasz starą opcję ...
... niby ci nie zależy, ale ci zależy, bo myślisz co ona poczuje itp. ciekawe
Pokazujesz niby twardego jebakę na FF, ale myślę że nie ma w tym dużego progresu i rozwoju, bo nadal kręcisz się w kółko trochę, a to juz trzy lata na stronie pykneło chopie, a błędy raczej oczywiste nadal popełniasz
Nowa dziewczyna zostaję. A
pon., 2014-02-03 13:28 — swieesiulNowa dziewczyna zostaję. A była jest ewentualną opcją dodatkową. No pewnie, że się zastanawiam, w końcu nie chcemy krzywdzić kochanych kobiet
Na razie zastanawiam się co zrobić, to jakie oczywiste błędy popełniłem? Pozdrawiam.