Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

2 miesiace katorgi, wnioski na cale zycie

Portret użytkownika Venom

Witajcie,

Chce wam dzisiaj opisać historie o mojej relacji z pewną dziewczyną. ja nauczylem sie od niej wiele, i mam nadzieje ze moje wnioski tez komus uprzyjemnią zycie Laughing out loud

Nie jestem PUA, nie jestem dusza towarzystwa, nie jestem zaawansowanym podrywaczem. Mimo wszystko jestem facetem który posiada pasje, zajmuje sie sportem i czas wole spedzac aktywnie, niz przy wódzie.

Nie mam koleżanek, no może kilka z którymi kontakt jest raczej nikły. to dlatego ze mialem zawsze przeswiadczenie, ze z facetami rozmawia sie konkretniej, a z kobietami jesli bede mial do czynienia to tylko dązyc do lozka. (glupota jak teraz na to patrze) Mialem kilka dziewczyn, z jedną mieszkalem przez pol roku ale tak ja w sobie rozkochalem (a byla naprawde nie dosc ze ladna to jeszcze inteligenta i potrafila duzo) ze chciala wiazac ze mna swoja przyszlosc i musialem to przerwac. Od tamtego czasu przez pol roku prawie sie z kobietami nie spotykalem, mialem prace w serwisie motocykli i oddalem sie tej pracy w calosci.

W pazdzierniku poszedlem na studia, kierunek inzynierski, w grupie 2 dziewcznyny, jedna rodzaju męskiego.

Bylem pochloniety nauka i zabardzo nigdzie nie wychodzilem, bo kierunek wybralem ciezki i priorytetem bylo i jest dla mnie skonczyc te studia.

Tyle tytulem wstepu, zeby mniej wiecej bylo wiadomo jak to moje zycie wtedy wygladalo.

Wtedy na facebooku na forum pewnej grupy zobaczylem wiadomosc dziewczyny ktora kiedys spotkalem przez przypadek i chcialem pociagnac znajomosc dalej ale poznalem inna dziewczyne. chciala cwiczyc rosyjski, a poniewaz jestem dobry, to odrazu zaproponowalem, zeby mozemy cwiczyc przy okazji np. biegania, bo itak biegam prawie codziennie i mozna sobie przeciez porozmawiac.

Od poczatku nie wyrazala zainteresowania jakims aktywnym spedzaniem czasu, wiec pewnego wieczoru poprostu zaprosila mnie do siebie do pokoju gdzie mieszka sama zeby sobie porozmawiac.

I tak bylo kilka spotkan z których zaobserwowalem kilka ciekawych rzeczy:

1. dziewczyna cholernie sie denerwuje kiedy jestem u niej - typowe objawy, nerwowe ruchy, drzenie rak, mowienie bez przerwy, mieszanie cukru przez 10 min.

2. moim zdaniem przez zdenerwowanie wogole nie interesowala sie moim zyciem, wydawalo sie ze chce zrobic dobre wrazenie i caly czas nawijala i sie chwalila co ona robila w zyciu.

Pojawilo sie tez przekladanie spotkan, kiedy bylo juz 2 razy, powiedzialem, ze nie mam czasu dla kogos kto nie szanuje mojego i ze jak bedzie miala konkretna propozycje to niech sie odezwie, bo ja nie bede za nia latal.

Zaczela pisac prawie codziennie, w koncu jakos tak wyszlo ze pojechalismy razem w jednym kierunku do domu i ja odwiozlem i wtedy kiedy sie zegnalismy sprobowalem pocalunku, ona sie odsunela, ja zrobilem zdziwiona mine, ona powiedziala ze ma dziwny stosunek do facetow, i z usmiechem sie odwrocilem i pojechalem.

Potem pisala do mnie i caly czas mowila ze miala faceta ktory ja trzymal krotko, byl zazdrosny, nigdzie jej nie puszczal ze znajomymi, a sam nie pracowal nie studiowal i gral na kompie bez przerwy. poltora roku mowi ze wyrzucila, i teraz z facetami co najwyzej sie kumpluje. Dalem do zrozumienia, ze ja nie latam za kobietami przez rok zeby sie przytulic, i ze wiem ze ona tak naprawde tego chce, tylko udaje niedostepna.

Znowu do mnie pisala codziennie albo co drugi dzien. spotkalismy sie kilka razy, byla kolacja (zawsze spotkania u niej w pokoju), ale nie chcialem naciskac z tym calowaniem znowu, zebym nie wyszedl na nachalnego, bo wiem ze tego nie lubi.

Caly czas wkurzalo mnie bo nie wiedzialem czego ona chce. Caly czas dawala mi idealne sygnaly zainteresowania, a mimo wszystko nie chciala tego ciagnac dalej.

W koncu doszlo do rozmowy, w ktorej wyjasnilismy sobie ze oboje nie chcemy zwiazku i zebysmy sie spotykali poprostu "bez zobowiazan". Potem kontakt troche sie urwal, ale w koncu znowu napisala, ja chcialem zaprosic znowu na jakis ciekawy sposob spedzania czasu - lyzwy, basen. ona zawsze sie wzbraniala ze nie chce. kiedy jednak zaproponowalem masaz to odrazu zaczela zywiej rozmawiac i nabrala jakby ochoty, ale znowu jakos dziwnie nie dalo sie dodzwonic czy cos, ale w koncu sie umowilismy.

Postanowilem ze postawie sprawe na ostrzu noza. pojde odrazu w pocalunek, i bede wiedzial o co chodzi. Dawala typowe sygnaly zainteresowania wiec myslalem ze nie bedzie problemu.

Poszedlem, przywitanie, pocalunek, i znowu odsuniecie, po krotkiej rozmowie, w ktorej powiedzialem ze jest dziwna naprawde, ze nie wie czego chce, poprostu powiedzialem ze nie widze sensu dalej sie spotykac, ona tez i wyszedlem.

KONIEC

Moje wnioski:

1.najwazniejsze czego sie nauczylem, to ze KINO jest kurwa chyba najwazniejsze na swiecie. Przypomnialem sobie jak uwiodlem poprzednie dziewczyny - mimo ze byly niedostepne, pod wplywem spolecznie przyzwolonego kontaktu fizycznego rozdzi sie w nich porzadanie. Tutaj kompletnie tego nie robilem, za bardzo sie denerwowalem i zachowalem sie jak cipa bojac sie jej dotknac.

Po takim zachowaniu w sumie nie dziwie sie jej, ze nie dala sie pocalowac nawet jesli tego chciala. to bylo zbyt nachalne i mowila przez nia logika.

Wlasnie kino jest po to zeby ta logike wylaczyc. trzeba poprostu kinetyzowac i dzieki temu wylaczyc jej logike i dac sie jej emocjom porwac.

Jesli nie ma tego ognia ktory rodzi sie z dotyku, to ona moze dawac sygnaly zainteresowania, ale pojscie bezposrednio w pocalunek swiadczyc bedzie dla niej o tym ze myslisz tylko o jednym i traktujesz ją przedmiotowo, a tego chyba nikt nie lubi.

2.Druga bardzo wazna rzecz, ze warto rozrozniac sygnaly wysylane przez kobiety na logiczne i podswiadome.

Logicznymi sygnalami sa w tej sytuacji jej wymowki ze nie chce zwiazku, ze sie tylko kumpluje z facetami.

Podswiadomymi natomiast bylo jej zdenerwowanie, to ze pisala do mnie co chwile, jej zachowanie (odgarnianie wlosow, bawienie sie przedmiotami). to jest to czego ona nie kontroluje i nie moze ukryc, a pokazuje nam to co siedzi gleboko za jej swiadomoscią.

Problem tylko w tym, ze zeby dotrzec do jej podswiadomych zachcianek, trzeba wylaczyc jej logike i wymowki, a to robimy wlasnie najpierw rozmowa a potem dotykiem.

to są najwazniejsze rzeczy ktorych sie nauczylem, napewno jeszcze cos daloby sie dodac, ale to kino, jest moim zdaniem tutaj najwazniejszym bledem, bo kilka razy poznawalem takie dziewczyny, a ze nie byly takie ladne to z kinem nie bylo problemu i wszystko szlo gladko, a tutaj zabraklo tego i wtedy reszta juz nie ma znaczenia.

Bardzo prosze o komentowanie i mam nadzieje ze mimo braku odkrycia przeze mnie ameryki z tym kinem, to ktos jednak tez skorzysta z tej opowiesci

Dzieki wielkie za uwage !

Odpowiedzi

Portret użytkownika Christiano

A wiesz nie wiem czemu ale

A wiesz nie wiem czemu ale zupełnie podobną sytuacje miałem. Też taka dziewczyna zainteresowana nauką i od razu gadka od niej że jesteśmy kumplami - dystans podobny jak w Twojej opowieści. Gadka ta sama, nie podobasz mi się, nie chce tego robic z Tobą itd. Ale prawie dziennie smsy i gg i spotkania dość często. Pamiętam że na dotyk zareagowała nerwowo i uciekła z ręką gdy ją chwyciłem za dłoń. Znaki zainteresowania były, też tylko widocznie w jej zachowaniu zewnętrznym. Ale że ona ciągle obracała kota ogonem, to byłem w kropce, też nie chciałem jej całować na siłe czy coś, skoro z ręką mi uciekła. Mieliśmy potem pewną chwile intymności, że dotykaliśmy się i było dośc miło. Ale potem znów ta sama gadka od niej... Ja już zgłupiałem, tak samo jak Ty. Wreszcie sie potem zdenerwowałem jej zachowaniem i jej to powiedziałem . Wkurwiała się i nie wyobrażasz sobie jaką ja dostałem litanie żalów od niej... Że ja chciałem to... że ja chciałem ją... że ja ją meczyłem... no kurwa.. I mimo że już ponad pół roku mineło od tego wszystkiego, to jestem rozwalony jakos. Więć zgodzę się że są takie typy, gada że nic nie chce, ale zachowaniem pokazuje coś innego. Ale niestety często jest trudno przebić ten mur gadania i się dostac do tych pragnień, nawet tym dotykiem.

Portret użytkownika Venom

dzieki christiano ze sie tez

dzieki christiano ze sie tez podzieliles, bo widze ze tak jak mowisz jest poprostu taki typ kobiet, moim zdaniem troche spierdolonych przez zycie, do ktorych dojsc jest ciezko. Najbardziej mnie wkurwial fakt, ze ze swoimi kumplami z ktorymi codziennie łoi browary i wóde to sie przytula i takich oporow nie ma.

Ale moim zdaniem to jest tylko kwestia tego, ze ona wie, ze oni itak nic wiecej nie beda chcieli dlatego im na to pozwala. a w naszym przypadku one czuja ze my chcemy czegos wiecej i dlatego trzymaja dystans bo wiedza ze jesli dadza nam dlon to my utniemy cala reke.

Moim zdaniem trzeba tutaj zrobic tak jak ja kiedys z jedną taką zrobilem:

Poprostu powiedzialem wprost, ze ona nie jest w moim typie, ze nie chce z nia nic wiecej i zeby nie myslala ze seks czy cos takiego bedzie, zeby nie robila sobie nadziei.
wtedy ich logika ma usprawiedliwienie, bo sam im powiedziales ze nic wiecej z tego nie bedzie, wiec nie bedzie miala nic przeciwko dotykowi (przyjacielskiemu). a wtedy rodza sie emocje i potem samo poszlo dalej, ona sama zaczela inicjowac pocalunek i dalej, bo wiedziala ze ja ją nie jestem zainteresowany.

Wydaje mi sie ze to najskuteczniejsza metoda na taki typ, który ma opory przed jakimkolwiek blizszym poznaniem

Pozdrawiam !

Portret użytkownika NiCo

"2. moim zdaniem przez

"2. moim zdaniem przez zdenerwowanie wogole nie interesowala sie moim zyciem, wydawalo sie ze chce zrobic dobre wrazenie i caly czas nawijala i sie chwalila co ona robila w zyciu."

Jakiś czas temu biegłem na autobus, gdy dobiegłem do ulicy zauważyłem że jeszcze go nie ma, albo już odjechał. Chciałem przejść przez ulice, ale zobaczyłem że przez pasy przechodzi na prawdę śliczna dziewczyna, po prostu mój ideał. Dogoniłem ją, zaczęliśmy rozmawiać, zainteresowanie z jej strony na prawdę ogromne. Werbalne jak i niewerbalne. Numer sama chciała podać, a kiedy zaproponowałem spotkanie na prawdę się ucieszyła. Spotkaliśmy się jakoś w środku tygodnia, była idealnie punktualnie. Podchodzę, chciałem na przywitanie dać buziaka w policzek, a ona w tym momencie bardzo szybko złapała mnie aby przytulić. Pomyślałem sobie ok, w końcu dopiero się poznajemy. Było zimno, więc umówiliśmy się na godzinny spacer. Zaraz po przywitaniu zaczęła swój prawie godzinny monolog haha. Widziałem że jest zajarana moją pasją, bo już przez telefon się o to wypytywała, ale.. gdy na chwilę udało mi się przejąć głos i zrobić pałzę w wypowiedzi ona wpierdalała się jak ruski czołg, podziwiając, zachwycając i kontynuując swój monolog. W końcu zaczęło mnie to denerwować i zacząłem sam tracić zainteresowanie, po prostu w ciągu tej godziny bardzo mi zbrzydła. Każda próba dotyku, jakieś złapanie za rękę, wszystko kończyło się jej odejściem. Byłoby inaczej gdyby było ciepło, teraz gdy jest zimno zostaje tylko dłoń, szyja i twarz. Widziałem jej zainteresowanie, nawet w tym monologu co chwile komplementowała, niewerbalnie gdy nie próbowałem dotykać ani zbliżać się do niej również było tak samo. Na pożegnanie znów spróbowałem policzka, a skończyło się tak samo jak podczas przywitania.

Gdyby nie to spotkanie, napisałbym że po prostu nie była Tobą zainteresowana, wydaje mi się że była tylko nie udało Ci się przebić przez tą barierę przeszłości. I jednocześnie wyprowadzić ją z niej. Chodzi mi o to, że zostałeś takim plastrem na ranie po byłym. Ta moja też o nim wspominała. Dzięki Venom, bo Twój blog zmotywował mnie do tego aby pociągnąć tą relację, spotkać się drugi raz i zobaczyć co da się zrobić. Smile

Portret użytkownika Maniaks

A ja myślę, że błąd był gdzie

A ja myślę, że błąd był gdzie indziej. Miałem podobny przypadek. Zabieranie rąk z Jej pośladków czy próba pocałowania jej i przerwanie mi tego krótkim buziakiem (zamknięte usta). Stwierdziłem, że skoro tak sprawę stawia, to ja teraz będę czekał na Jej ruch. I długo czekać nie musiałem. Jak zacząłem ignorować Ją pod tymi względami, to potem sama wzięła moje ręce na swoje pośladki czy rzuciła się na mnie i zaczęliśmy się namiętnie całować.

Polecam spróbować czegoś takiego właśnie. Nie olewania, tylko zatrzymania się na pewnym poziomie i czekania na Jej ruch. Jak go nie będzie, to wtedy nie ma co marnować czasu. Można jeszcze zrobić to z zaskoczenia, czyli postawić wszystko na jedną kartę i czekać albo na akceptację, albo na gwałtowną reakcję. W myśl zasady, że bardziej żałował będziesz tego, czego nie zrobiłeś, niż to, czego się podjąłeś.

Portret użytkownika Venom

Moim zdaniem warto postawić

Moim zdaniem warto postawić się w takiej sytuacji na miesjcu kobiety, zobaczcie:

zyla sobie fajnie, nagle spotkala goscia, który zaczal sie starac, przynosil kwiaty, jej sie to podobalo bylo super. Jednak gosc byl za bardzo needy i poprostu chcial ja miec tylko dla siebie, zaczal byc zazdrosny, klocic sie ze ona go nie chce, ze woli z innymi sie spotykac itd.

W tym momencie kazdy by zrezygnowal, bo nikt nie lubi takich przylepów, bo widac ze gosc jest desperatem, i nie interesuje go osobowosc kobiety, tylko poprostu dlatego ze nie umie znalezc innej to chce trzymac tą jak najdluzej i przeroznymi metodami.

Dziewczyny maja dosc takich facetów.

I w tym momencie pojawiaja sie tacy kolesie jak my: ja NiCo, Christiano. Ale one są w tym momencie swiezo wyczulone na jakiekolwiek sygnaly zainteresowania i probe pociagniecia znajomosci dalej. Tak jak napisalem, uwazaja facetow za dziwnych, ze dasz facetowi dlon to utnie reke. I mimo podswiadomego zainteresowania ich ból po bylym jest tak silny, ze kazda wlasnie proba pocalunku itp. jest atakiem w jej osobowosc. I zaczyna sie jej wewnetrzna klotnia (fajny jest, ale kurde zbyt nachalny - moze wyjsc jak poprzednio)

Tak jak pisalem jedyne moim zdaniem wyjscie juz sprawdzone, to dac jej swiadomosci do zrozumienia, ze bedziemy tylko przyjaciolmi, ze mozemy sie spotykac, ale nic wiecej z tego nie bedzie - zastosowac ta sama sztuczke co one na nas. Wtedy jej opory przed dotykiem sie wylaczaja - bo to juz przeciez tylko "przyjacielski dotyk" i nic nie oznacza.

Przestajesz byc kolejnym nachalnym facetem i masz otwarta furtke zeby dotykiem doprowadzic do czegos wiecej.

U mnie z podobną taką dziwczyną wczesniej, doprowadzenie do lozka bylo kwestią calego miesiaca albo i wiecej - napewno da sie to zrobic szybciej, ale trzeba jednak jej pokazac, ze nam nie zalezy tak jak jej i przebic sie przez ta rane po bylym.

Pozdrawiam !

Portret użytkownika Christiano

Mi tego nie powiedziała ale

Mi tego nie powiedziała ale ogarnąłem potem, że sie na jakims facecie przejechała. I bardzo było po niej widać że np. we mnie widziała potecjalnego gościa, który ją może zranić. Ile razy były histerie z jej strony typu... "chciałeś mnie wykorzystać, lub informacje które mi przekazała". Choć oczywiscie niczego nie wykorzystałem, ani jej... A koniec wyglądał tak jakby wreszcie jej sie udało znaleść na mnie haka. Czyli: przegiołeś, powiedziałeś coś nie tak, żegnaj. żenujące ale prawdziwe. Jeszcze mi powiedziała na odchodne... "Nie warto zadawać sie z facetami." Typowy obraz nadwrażliwej dziewczyny, która nawet jeżeli czuje że facet jest ok to zawsze coś znajdzie co bedzie go skreślało w jej oczach, jako kandydata na męża. Jak moze skończyć? Przypadkowe malżeństwo, a ona poświęca się pracy... możliwe.

Portret użytkownika Cristian'o Minetti

"mieszanie cukru przez 10

"mieszanie cukru przez 10 min. "

Jakby tak przy mnie robiła, to bym wyszedł od niej.
Tak samo jakby się zaczęła trząśc,bawic przedmiotami.. no kurwa ja chce normalnej dziewczyny, a nie desperatki

Portret użytkownika Walkie101

Najbardziej mnie wkurwial

Najbardziej mnie wkurwial fakt, ze ze swoimi kumplami z ktorymi codziennie łoi browary i wóde to sie przytula i takich oporow nie ma.

Może to jest jakieś wyjście... próbowałeś ją upić? Laughing out loud

A ja myślę po tym co

A ja myślę po tym co napisałeś, że nie ma co zmuszać kogoś do aktywności jakiejkowiek. Po prostu jak łaska jest niegazowanej na cokolwiek, to może juz taka pozostać. Przebijać się? Dajesz do zrozumienia ze zależy Ci i wiesz w jaki sposób to zrobić i po prostu bądź sobą, a nie manipuluj.