.
Pisze tego bloga dla siebie ale też dla ludzi którzy myślą, że są za mało przystojni żeby wyrwać kobietę ich marzeń.
Mam 19 lat chodzę do technikum 4 klasa. 6 miesięcy temu zerwałem ze swoją pierwszą dziewczyną, szczerze powiem, że nie wierzyłem, że ktoś taki jak ja mógłby z nią być.
Nie jestem mega przystojny, mam złamany nos i krzywe zęby, nadrabiam dobrym ciałem eheh (trzeba się skupiać na mocnych stronach), za to Ola miała wygląd anioła, dosłownie (18-nastka, blond włosy, świetne ciało, dla mnie 10), a mam zajebiście wywindowany gust, pewnie dlatego dopiero w wieku prawie 19 lat dowiedziałem się jak to jest być w związku.
Byliśmy ze sobą miesiąc, zerwała tłumacząc, że za mało się staram (dawałem z siebie tyle ile ona) i mam „zajebiste życie” bo nic mi się nie dzieje, cały czas sielanka, powiedziała, że ona lubi rozwiązywać czyjeś problemy, w jakimś sensie opiekować się ludźmi. Moje życie natomiast wyglądało inaczej, nie miałem żadnych problemów, oboje rodziców, żaden z nich nie emigrował za pracą, niezły samochód, ja też nie przejawiałem żadnych problemów emocjonalno – fizycznych, świadectwo z paskiem, CZEMU WIĘC BYĆ Z TAKIM CZŁOWIEKEM?!?! Eheh. Zerwanie dotknęło mnie dosyć mocno, pytałem nawet o rady na forum (dzięki za pomoc!!!) i nie pomyliłem się wiedząc, że mi dobrze doradzicie;)
PODRYWAJ. ORG – CZYLI TWÓJ DOBRY PRZYJACIEL
Gdyby nie ta strona, pewnie płaszczyłbym się przed Olą błagając o łaskę, na szczęście zobaczyłem w tym forum duży potencjał i możliwości. Moją przemianę zacząłem od pytań o godzinę (klasyk!), później przeszedłem do rozmawiania z ludźmi w sklepie, np. w kolejce po kiełbasę, następnym krokiem było podchodzenie do dziewczyn na ulicy (ciężko było się przełamać, chociaż teraz nie stanowi to większego problemu), a powiem szczerze, że jeszcze w czerwcu byłem super nieśmiały, cipa jakich mało, zresztą, tak wyglądał pierwszy pocałunek z Olą:
To była druga randka, siedzieliśmy w jakiejś restauracji, ale, że było nudno to zabrałem ją do siebie (akurat chata wolna, czemu nie), siedzieliśmy przed włączonym TV oglądając jakieś reality show, a ja tylko myślałem jak się przełamać i ją pocałować, w końcu po godzinnym oglądaniu… wziąłem pilota w rękę i wyłączyłem TV po czym odwróciłem się do niej i zapytałem czy chce mnie pocałować, cały się trzęsąc (NAWET TERAZ SIĘ Z TEGO ŚMIEJE), powiedziała „tak” jak na ślubie dżizas. KTOŚ MNIE PRZEBIJE?!
Dobra jedziemy dalej, moje podchodzenie na ulicy od samego początku wyglądało (o dziwo) dobrze, moje chyba jak dotąd najlepsze podejście było przed Kościołem, znowu się rozpisze;p
Godzina 20:30 wchodzę do Kościoła, wypatrzyłem fajną blondynkę, akurat sama w ławce, to siadam obok, nie zagadałem bo nie wypada, wyszedłem więc przed Kościół i czekałem aż wyjdzie. Koniec mszy, wszyscy wywalają się na zewnątrz, weszła w tłum, krzyknąłem: HEJ! SPODOBAŁAŚ MI SIĘ MUSZE CIĘ POZNAĆ! Reakcja ludzi zajebista, ale szczerze zwisało mi co sobie pomyślą.
Spotykałem się średnio z jedną nową dziewczyną tygodniowo i szczerze do tej pory nie znalazłem nikogo ciekawego, żadnej chemii w tych relacjach, może za mało ich do tej pory poznałem, może dalej coś czuje do byłej, albo ona zajebiście wysoko poprzeczkę podniosła, ale nie poddaje się staram się poznawać nowe, zagadywać do dziewczyn w szkole, póki mam taką możliwość, rozmawiać, przełamywać opory, próbować nowych rzeczy i rozwijać się.
Na obecną chwilę moją pasją jest kalistenika, 6 treningów w tygodniu robi swoje razem ze szkołą, w tym roku matura, ale nie ma opcji żebym chociaż jeden przegapił, wciągnąłem się jak w nic nigdy;) Relacje z kobietami dalej mam na niewysokim poziomie, ale staram się rozwijać z dnia na dzień, wprowadzać dotyk w rozmowie z każdym, kontrolować mowę ciała, poszerzać strefę komfortu.
Porównanie siebie z przed roku do dzisiaj
Rok temu zagadanie do obcej dziewczyny było kompletną abstrakcją, nawet o tym nie myślałem ;p, ciągle wzrok zabójcy, zero uśmiechu, randka raz na 2 lata (spiknięta przez osobę 3), totalny brak jakiejkolwiek wiedzy o podrywie, w tym momencie jest odwrotnie, jestem wyluzowany, uśmiechu się nie wstydzę, akceptacja moich największych kompleksów to dla mnie największe osiągnięcie, chociaż to, że pije alkohol od święta też mnie cieszy;p Zauważyłem nawet sygnały zainteresowania od dziewczyn, co się wcześniej nie zdarzało, ostatnio po raz pierwszy w życiu jakaś do mnie zagadała eheh.
Recz, która mnie zaczyna dołować, to brak jakichkolwiek emocji w kontaktach w dziewczynami, nie wiem czy wy też to macie czy tylko ja, ale nie czuje już tego dreszczyku emocji przy poznawaniu, na randce, bo wiem, że jak nie ta to inna, a co za tym idzie, brak chemii, ale może to po prostu nieodpowiednie dziewczyny
Plus - dalej mam sieczkę w głowie odnośnie tych wszystkich informacji tutaj zawartych, cała ta wiedza, jak się zachowywać, negi/chłodniki/ push&pull, nie stosuje tego (przynajmniej nie umyślnie;p) wiem, że wiedza jak się zachować w danym momencie przychodzi z wiekiem, doświadczeniem, a nie przeczytaniem kilku wyuczonych tekstów, zaczynam schodzić na inny temat;)
Na zakończenie chciałbym wszystkim życzyć stałego rozwoju, zero udawania, bycia sobą, a przede wszystkim zajebistego Sylwka i przyszłego roku !
PS: mój pierwszy blog, nie ciśnijcie za bardzo 
Odpowiedzi
Brawo dla pana ;> Udanego
ndz., 2013-12-29 22:30 — mgkBrawo dla pana ;>
Udanego sylwestra, wyrwij tam coś
jestem raczej typem
pon., 2013-12-30 11:48 — nieogarnietyjestem raczej typem romantyka;p nie chodzi mi o zaliczenie byle kogo, bo to nie jest problem, poprzez samo rozwijanie się dajemy sobie możliwość poznania wielu zajebistych ludzi, a to jest chyba najważniejsze;)
Mam wrażenie, jakbym trochę o
pon., 2013-12-30 19:59 — ManiaksMam wrażenie, jakbym trochę o sobie czytał, bo dostrzegam podobieństwo. I nie mówię tu o kalistenice. Bynajmniej
Genialny w swej prostocie blog.
Pozdrawiam!
dzięki, kalistenika rządzi !!
pon., 2013-12-30 21:52 — nieogarnietydzięki, kalistenika rządzi !! Tolkien też eheh